
Właśnie zakończona rozmowa w TOK-FM. Joanna Piotrowska – założycielka Feminoteki, największego feministycznego serwisu informacyjnego oraz członkini Rady Programowej Kongresu Kobiet, opowiada o tegorocznym SlutWalk, czyli o Marszu Szmat, który odbędzie się 18 maja w Warszawie. To kobiecy protest przeciwko gwałtom i gwałcicielom. Ponad 99% z nich to mężczyźni. Ale po tym, co usłyszałam, nie mogłam się powstrzymać przed wpisem…
REKLAMA
Starsza ode mnie o ponad pół pokolenia Joanna Piotrowska z ogromnym zaangażowaniem przekonywała, że hasło „nie gwałć” powinno być ważniejsze niż „jak nie dać się zgwałcić”. Że to oburzające, że policjanci ostrzegają kobiety, że lepiej nie ubierać się bardzo agresywnie gdy się idzie na melanż, bo to przecież prowokuje. Że policja jest wyłącznie od tego, żeby zapewnić kobietom ochronę przed gwałcicielami.
Stara Ciotko Joanno! To przecież żałosne!!!
Policja przed długimi weekendami, w których na drogach ginie po kilkadziesiąt osób ostrzega, żeby jechać ostrożnie. Gdy jesteśmy w tłoku – komunikacji miejskiej, przejściu podziemnym czy mallu – by uważać na kieszonkowców i trzymać torebkę przy piersiach. W okresie wakacyjnym – żeby zamykać balkony, bo złodzieje tylko czekają na okazję. Albo by po pijaku nie skakać w kurorcie na główkę do wody.
Te ostrzeżenia są naturalne, bo przecież nie każdy jest przygotowany na zderzenie z zagrożeniami. Ale gdy tylko policja śmie powiedzieć, żeby na randki w ciemno zakładać majtki, a na nocne imprezy trochę przysłonić cycki – to niby już narusza naszą godność, tak powszechnie w Polsce gwałconych kobiet!
Nie wiem, czy tylko ja jestem taka głupia, że nie rozumiem tych oczywistych prawidłowości: niebezpieczna droga – znak ostrzegawczy, zły pies – tabliczka informująca o nim, las w lecie – apele, żeby nie zaprószyć ognia… Jak idę na fajną i bezpieczną imprezę, żeby się podobać i podwyższyć sobie męskim się gapieniem moją własną samoocenę, to też zakładam stringi i mam dekolt. Ale robię to dla mnie, a nie rzucam tym widokiem w twarz zakompleksionym damskim bokserom i gwałcicielom. Bo ja wolę być bezpieczną, a nie męczennicą. To takie trudne do zrozumienia?
A na Marsz Szmat z chęcią bardzo wypindrzona pójdę, bo tam przecież będzie bezpiecznie…
