Prowadzenie butiku oznacza nieustanny kontakt klientkami dający możliwość do przemiłych ploteczek i socjologicznych obserwacji. W ramach tychże ostatnio nurtuje mnie kwestia: co w powszechnej opinii nosić wypada, a czego nie. I co się okazuje?

REKLAMA
Okazuje się, że tak naprawdę wypada niewiele, gdyż króluje przekonanie, że: „w pewnym wieku już nie należy”. Prasa kolorowa trąbi, że obecne 40 lat to dawne lat 30, życie zaczyna się po 40-tce i w ogóle nie ma się czym przejmować, tylko najwyżej strzelić sobie lifting. Zatem 40-latka powinna czuć, że świat przed nią stoi otworem i że wszystko może, zwłaszcza założyć ciuch, który jej się podoba. I co? I nic. Świat w mediach okazuje się pobożnym życzeniem. Wszystkie dobitne wypowiedzi na forach internetowych, że kobieta może nosić co jej się żywnie podoba, byle było odpowiednio dobrane do figury okazują się pustymi deklaracjami i gdy przychodzi co do czego w kobiecych głowach siedzi to nieszczęsne „w moim wieku”, a mnie opadają ręce.
Dowiaduję się, że po 40-tce ( a nawet po 30-tce) nie można nosić nic bez rękawów (obwisłe ramiona), nic przed kolano (wiadomo, pomarszczone), nic kolorowego (stonowane oznacza w dobrym guście, a jaskrawe to jarmarczne), nic wyrazistego (w pewnym wieku ostentacja jest w złym guście). Lista zakazów się nie kończy.
Przeglądanie się w lustrze jest zupełną stratą czasu, bo przecież i tak wiemy, że wystroić się w ten sposób po prostu nie uchodzi. Na komplementy z ust kochanego wyciągającego portfel i mówiącego: „nareszcie, coś wesołego...” jesteśmy zupełnie głuche. W naszych głowach bohaterki „Gotowych na wszystko” sromotnie przegrywają z Ruth Fisher, bohaterką serialu „Sześć stóp pod ziemią”, której strój nie zgorszyłby nawet Amisza.
Nie piszę tego, żeby głosić, że każdym wieku należy nosić koszulki z brylantowym napisem Hello Kitty oraz bikini ze stringami, ale jestem przekonana, że te nieszczęsne odzieżowe porady dla dojrzałych kobiet w stylu: „umiar i wysoka jakość” są po prostu strasznie ograniczające. Kluczem do sukcesu nie jest trzymanie się bezpiecznych kanonów za wszelką cenę, bo gdy w czymś naprawdę dobrze się czujemy żadne zachowawcze zasady nie obowiązują. Nie wierzycie? W takim razie zobaczcie jak fantastycznie potrafią wyglądać naprawdę dojrzałe kobiety, które prostu mają w nosie co ktoś inny sobie o nich pomyśli.
PS. Wszystkie zdjęcia pochodzą z bloga:
Tekst linka
logo

logo

logo

logo