pełnomocniczka jednego z oskarżonych
pełnomocniczka jednego z oskarżonych Reuters

Troje pracowników dwóch urugwajskich szpitali zostało oskarżonych o mordowanie pacjentów. Mieli zamiast leków podawać im toksyczne substancje lub powodować dostanie się do żył powietrza. W ten sposób pacjenci umierali w ciągu kilku minut. Jak tłumaczą obrońcy oskarżonych - były to działania podyktowane miłosierdziem.

REKLAMA
Dwaj pracownicy - pielęgniarze urugwajskich szpitali zostali oskrżeni o morderstwo, a jedna osoba o współudział i ukrywanie zbrodni.
 
Pielęgniarze zabijali pacjantów podając im zamiast leków toksyczne substancje lub wpuszczając powietrze w żyły. Jak twierdzi jeden z oskarżonych - kierowało nimi współczucie.
 
Pełnomocniczka jednego z nich oświadczyła:
"Mój klient jest świadom tego, co zrobił. W obecności sędziego, oskarżyciela i obrońcy przyznał, że robił to z miłosierdzia."
Wtórował jej pełnomocnik drugiego oskarżonego:
"To nie było złośliwe działanie, w celu doprowadzenia do śmierci, tylko w celu zakończenia cierpienia pacjenta"
 
Większość pacjentów było ciężko chorych, ale w żadnym wypadku nie było to terminalne stadium choroby.
 
Urugwajskie władze zostały o tym procederze poinformowane anonimowo przez jednego z pracowników szpitala. Śledztwo w tej sprawie jest nadal prowadzone. Z rąk pielęgniarek mogło zginąć nawet 50 osób. Do tej pory udało się ujawnić 16 takich zgonów.
Oskarżeni nadal pracują w szpitalach.