zaginiona w 1983 roku Emanuela Orlandi
zaginiona w 1983 roku Emanuela Orlandi www.adnkronos.com

Być może już niedługo zostanie wyjaśniona największa kryminalna zagadka Włoch. Niemal 30 lat temu porwano nastoletnią córkę pracownika Watykanu. W sprawie cały czas trwa śledztwo. Teraz funkcjonariusze natrafili na nowe ślady prowadzące za Spiżową Bramę.

REKLAMA
W 1983 roku zaginęła 15-letnia Emanuela Orlandi. Zniknęła w biały dzień z jednej z rzymskich ulic.
 
Najbardziej prawdopodobna wydaje się hipoteza, że dziewczynka została porwana przez gang Banda Della Magliana. Prawdopodobnie po to by zastraszyć kogoś w Watykanie, bądź w ramach jakichś porachunków.
 
Sprawa została wznowiona w 2009 roku przez tamtejszą prokuraturę. Teraz wreszcie funkcjonariusze potwierdzili oficjalnie to, co rodzina młodej Orlandi powtarzała od wielu lat. W sprawę zniknięcia nastolatki mieli być zamieszani wysocy watykańscy dostojnicy. Rodzina zaginionej wielokrotnie pisała petycje do kościelnych hierachów, w tym do samego Benedykta XVI o dogłębne zbadanie tej sprawy. Bezskutecznie. Watykan od niemal 30 lat w tej sprawie konsekwentnie milczy.
 
Co więcej - niedawno okazało się, że boss gangu podejrzewanego o porwanie - Enrico de Pedis został pochowany z honorami w rzymskiej bazylice świętego Apolinarego. Ta wiadomość wywołała oburzenie niemal w całej Europie. Liczne środowiska domagają się przeniesienia jego grobowca. Przez władze Wiecznego Miasta - zarówno te świeckie jak i kościelne - uważany jest za "dobrodzieja kościoła".