W Poznaniu odbyło się właśnie organizowane przeze mnie Wielkopolskie Forum Współpracy Rozwojowej. To jedna z tych nielicznych okazji, gdy Polacy zadają sobie pytanie po co mamy pomagać ubogim krajom i jakie to ma znaczenie dla Polski?
REKLAMA
Nie przywykliśmy jeszcze do tego, że możemy pomagać innym, gdzieś tam daleko – w świecie, gdyż cały czas mamy w pamięci czasy, kiedy to nam pomagano. Nikt nie może zaprzeczyć, że Polska należy do bogatej – tak bogatej części świata i musimy czuć się współodpowiedzialni za realizację polityki pomocowej dla krajów najuboższych. Można sobie zadać pytanie czy jedynym efektem zaangażowania Polski w działania pomocowe będzie poczucie dobrze spełnionego obowiązku i brak wyrzutów sumienia? Nie powinniśmy w ten sposób myśleć. Bądźmy zarówno romantyczni, jak i rozważni. Współczesne rozumienie polityki rozwojowej nie sprowadza się do filantropijnych sloganów.
Odpowiedzialni politycy z krajów rozwijających się oczekują współpracy, a nie jałmużny. Dzięki niej zyskają zarówno te kraje, jak i pomagająca im Polska. Polepszenie standardów życia w Afryce zmniejszy poziom emigracji zarobkowej do krajów Unii Europejskiej, a już dziś nasz kraj jest krajem emigracji i to coraz częściej docelowej. Przemiany w krajach afrykańskich, rozwój wolnego i uczciwego rynku mogą w znaczący sposób wpłynąć na sprzedaż polskiej myśli technologicznej oraz eksport polskich towarów. Od wielu lat takie działania podejmują kraje starej Unii. Na dobrze prowadzonej polityce rozwojowej zyskają też polskie uczelnie, na których może się uczyć znacznie większa grupa studentów z krajów ubogich.
Podczas Forum prezentują się organizacje pozarządowe oraz samorządy zaangażowane w pomoc rozwojową. To kolejna wartość dodana współpracy z krajami rozwijającymi się. Warto, aby polskie organizacje częściej angażowały się w tego typu działania jako partnerzy dużych organizacji europejskich lub samodzielni realizatorzy projektów.
