To prawda, że przyjęte przez Sejm zmiany w ustawie o zgromadzeniach spowodują, że rząd będzie mógł spać spokojnie, gdyż Polska będzie krajem bezpieczniejszym. Podobnie spokojny sen zapewnione mają również rządy Białorusi i Rosji. W Polsce powinny obowiązywać jednak standardy Unii Europejskiej, a nie ZBIR-u (Związku Białorusi i Rosji).
REKLAMA
Media wielokrotnie donosiły o tym, że zmiany w prawie o zgromadzeniach koalicja przyjęła nie licząc się z protestami 32 organizacji pozarządowych oraz całkowicie ignorując zastrzeżenia organizacji międzynarodowych. Ruch Palikota podejmie jednak walkę, by te szkodliwe przepisy nie weszły w życie. Mamy już przygotowany wniosek do Trybunału Konstytucyjnego, który zostanie złożony jak tylko uchwalone zmiany wejdą w życie.
W opinii ekspertów przyjęta nowelizacja narusza istotę wolności zgromadzeń, o której mówi art. 57 Konstytucji. Nasze zarzuty dotyczące dwóch rażąco naruszających standardy demokratyczne przepisów wypunktowaliśmy w obszernym i szczegółowym wniosku, który – gdy tylko będzie to możliwe – zostanie złożony do Trybunału Konstytucyjnego.
Nie do zaakceptowania jest zmiana polegająca na tym, iż o zamiarze przeprowadzenia zgromadzenia publicznego należy poinformować władze co najmniej 6 dni przed planowaną datą zgromadzenia. Niemożliwe przez to stanie się organizowanie manifestacji będących reakcją na bieżące, aktualne wydarzenia. Trudno jest również zgodzić się ze zmianą nakładającą wysoką karę grzywny na osobę przewodniczącą zgromadzeniu w przypadku, gdy nie zapewni ona bezpieczeństwa w trakcie manifestacji. Przecież do zgromadzenia mogą przyłączyć się osoby trzecie, na których zachowanie organizator nie będzie miał wpływu.
Owszem, przyznaję, że twórcy ustawy mają rację w tym sensie, że jeśli większość planowanych zgromadzeń publicznych się nie odbędzie, to zapewniony zostanie stawiany cel, jakim jest zapewnienie bezpieczeństwa publicznego. Na tej zasadzie niezwykle bezpiecznym krajem jest Korea Północna. Uważam jednak, że uchwalając przepisy prawa powinniśmy korzystać z innych wzorców.
Niestety z wzorców państw autorytarnych Platforma korzysta już od blisko roku. Niepokój budzą takie posunięcia koalicji, jak przegłosowanie poprawki senatora Rockiego, ograniczającej dostęp obywateli do informacji publicznej, sprawa umowy ACTA czy uchylanie się od przystąpienia do Partnerstwa Otwartych Rządów. Platforma weszła więc na tę drogę, której kierunek wytyczał niegdyś Jarosław Kaczyński. Platformo, „nie idź tą drogą!”
