Kilka miesięcy przygotowań, ostatnie trzy tygodnie bardzo ciężkiej pracy, a wszystko po to, żeby w sobotę się udało. Było warto. Sala Kongresu dla Małych i Średnich Przedsiębiorstw była wypełniona po brzegi. Żaden z gości nie zawiódł.

REKLAMA
Udało się to, czego najbardziej się obawialiśmy, czyli samolot się nie spóźnił i Guy Verhofstadt dotarł z Brukseli na czas. Choć nie obyło się bez niespodzianek – nasz znakomity gość, lider Liberałów i Demokratów w Parlamencie Europejskim na ostatnią chwilę, w powietrzu między Brukselą a Krakowem zmienił nieco swoje przemówienie. Co było o tyle kłopotliwe, że tłumaczenie mieliśmy przygotowane wcześniej, żeby wyświetlić je na ekranach w Starej Zajezdni. Jak powiedzieli nam jego asystenci, to u Szefa norma – jego wystąpienia są zawsze żywiołowe i zawsze w ostatniej chwili dodaje coś nowego. Mowa Verhofstadta była znakomita. Główne wątki pozostały te same – uznanie dla naszych pomysłów, z których ALDE czerpało tworząc program dla MŚP na poziomie całej Unii, a na koniec apel o współdziałanie Ruchu Palikota i ALDE – dla Europy.
Kongres zaczął się z pompą. Przy muzyce U2 weszliśmy na salę we trójkę – trzech byłych Platformersów: Andrzej Olechowski, Janusz Palikot i ja.
Pierwsza część była serią przemówień. Andrzej Olechowski, który przemawiał jako pierwszy, mówił o tym, że Platforma porzuciła przedsiębiorców, którzy nie mogą liczyć na to, że ich interesy reprezentować będzie PiS, PSL czy SLD. Cała nadzieja w Ruchu Palikota. Finałowe wystąpienie należało do lidera Ruchu. Janusz Palikot wspominał początki swojej działalności jako przedsiębiorcy. Nawiązywał do wolności gospodarczej z początku lat 90., kiedy nie było jeszcze nadmiernych regulacji i armii urzędników. Mówił o tym, że takiej wolności mali i średni przedsiębiorcy potrzebują teraz bardziej niż kiedykolwiek.
Moją rolą było na kongresie przedstawienie naszego – Ruchu Palikota – programu dla MŚP. Składa się on z trzech filarów. Pierwszy to Przyjazna Administracja – czyli rozwiązania upraszczające procedury, ograniczające biurokrację i dyscyplinujące urzędników do terminowości. Drugi filar to Niskie Podatki – czyli pakiet pomysłów na zmniejszenie obciążeń fiskalnych i parafiskalnych – tak dotkliwych dla MŚP. I wreszcie trzecim filarem jest Więcej Innowacyjności – bo właśnie dzięki niej polska gospodarka może budować mocną pozycję w świecie. Proponujemy tu optymalny mix – rozwiązania zwiększające popyt na innowacje, ułatwiające finansowanie innowacyjnych przedsięwzięć i tworzące kadry dla innowacyjnych projektów.
W naszym programie proponujemy m.in. obniżki pracowniczych składek na ZUS o 30% i zwolnienie przedsiębiorców z obowiązkowego ubezpieczenia emerytalnego. Chcemy, żeby ZUS przejął obowiązek wypłacania tzw. „chorobowego”. Przedstawiliśmy również projekt „firma na próbę”, dzięki któremu znacznie łatwiej będzie otworzyć swoją pierwszą firmę. Proponujemy wprowadzanie kasowej metody rozliczania VAT dla wszystkich mikro, małych i średnich przedsiębiorstw – czyli ponad 99% polskich firm, a nie, jak rząd, dla znacznie mniejszej ich części. Mamy sposoby na ukrócenie niedotrzymywania terminów przez urzędników – to zasada „milczącej zgody” tam, gdzie w postępowaniu nie ma strony trzeciej i 500 zł kary za dzień opóźnienia dla urzędu we wszystkich pozostałych postępowaniach. Chcemy zliberalizować prawo pracy oraz przepisy sanitarne i BHP. Przedstawiliśmy też pomysł na dzielenie zamówień publicznych pod względem specjalizacji, po to, żeby małe firmy nie były skazane na rolę podwykonawcy, tylko same mogły startować w przetargach. Proponujemy rozwiązania, które znacznie skrócą sądowe dochodzenie należności od nierzetelnych kontrahentów. Chcemy przeznaczyć dodatkowe środki z funduszy UE na nowe inkubatory przedsiębiorczości dla branży HI-TECH i tworzenie funduszy zalążkowych.
Proponujemy obniżenie do złotówki minimalnego kapitału początkowego dla spółek z o.o. i akcyjnych, po to, żeby w Polsce powstawało więcej firm. Wprowadzimy stopień innowacyjności technologii, rozwiązań i materiałów jako jedno z najważniejszych kryteriów w przetargach publicznych. Chcemy, żeby w Polsce obowiązywała „zasada stabilności podatkowej”, dzięki której prawo podatkowe nie będzie mogło się zmieniać częściej niż raz na dwa lata, a urzędy skarbowe nie będą mogły dowolnie interpretować niejasnych przepisów. Wprowadzimy „prawo do błędu”, chroniące tych, którzy działając w dobrej wierze błędnie zinterpretowali niejasny przepis. Proponujemy zastąpić Ministerstwo Gospodarki Ministerstwem Przedsiębiorczości, które będzie się składać z powoływanych na określony czas i w celu likwidowania konkretnych barier dla przedsiębiorczości zespołów projektowych, np. po to, żeby uprościć procedury budowlane czy przepisy podatkowe. To tylko część naszego programu. Całość można przeczytać tutaj: http://tnij.org/ssp4 - do czego gorąco zachęcam!