Wczoraj złożyliśmy u Marszałek Kopacz projekt zmian w ustawie o podatku od towarów i usług. To projekt dla nas szczególnie istotny, bo pierwszy z ponad 20 rozwiązań, zapowiadanych przez Ruch Palikota 13 października na Kongresie dla Małych i Średnich Przedsiębiorstw. Nasza ustawa likwiduje jedną z poważnych barier w funkcjonowaniu małych i średnich firm – czyli bardzo długie oczekiwanie na zwrot nadpłaconego VAT-u. Zgodnie z naszym rozwiązaniem nadpłata będzie zwracana przedsiębiorcy w terminie do 30 dni, licząc od dnia złożenia rozliczenia przez podatnika.

REKLAMA
To duża zmiana.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami nadpłacony VAT zwracany jest do 60 dni. Jednak często jest to termin czysto teoretyczny – naczelnik urzędu skarbowego ma bowiem prawo go wydłużyć, jeśli uzna, że urząd potrzebuje więcej czasu na weryfikację dokumentów. Niestety, prawo to jest często nadużywane. My natomiast likwidujemy całkowicie możliwość wydłużania terminu zwrotu VAT-u ponad ustawowy limit.
Nawet w przypadku małych i średnich firm chodzi często o całkiem duże kwoty. W tej chwili środki stanowiące różnicę pomiędzy naliczonym podatkiem VAT, a podatkiem należnym często długo leżą bezproduktywnie na kontach urzędów skarbowych. Takie zaleganie środków, z punktu widzenia ekonomiki działania przedsiębiorstw, jest czystym marnotrawstwem. To zamrożona gotówka, która mogłaby być reinwestowana. Gdyby te pieniądze szybciej trafiły z powrotem na rynek, przyczyniłyby się do rozwoju gospodarczego.
Długi termin zwrotu podatku VAT może też przyczyniać się do pogarszania się płynności finansowej firm. W skrajnych sytuacjach utrata płynności prowadzi nawet do bankructw. Łatwo więc dowieść, że im szybciej nadpłacony VAT będzie wracał na konta firm, tym mniejsze ryzyko ich finansowych problemów.
Pod względem oczekiwania na zwrot różnicy naliczonego podatku Polska wypada bardzo słabo. Według danych OECD w Austrii czeka się na zwrot VAT-u średnio 28 dni, we Francji jest to 30 dni, a w Danii 98 proc. zwrotów wypłacana jest do 21 dni. Są też przypadki w Europie, gdzie ten czas jest znacznie krótszy. Tu świetnym przykładem jest choćby Estonia, gdzie trwa to zaledwie 5 dni. Jeśli da się to zrobić w innych krajach, to nie ma powodu, żeby u nas miałoby być inaczej.
Projekt, który roboczo nazwaliśmy „zwrot VAT-u do 30 dni”, jest dopiero pierwszym z pakietu ogłoszonego w Krakowie 13 października. Wszystkie zaproponowane przez Ruch Palikota rozwiązania mają jeden cel: umożliwić przedsiębiorcom jak najlepsze funkcjonowanie, likwidując utrudnienia i bezsensowne bariery dla ich rozwoju. Jak dotąd, polskie firmy działają niestety nie dzięki pomocy państwa, a raczej na przekór przeszkodom, które to państwo przed nimi stawia. Następne projekty z pakietu będziemy składać do laski marszałkowskiej przez kolejne tygodnie, po dwa tygodniowo.