Mieliśmy wczoraj do czynienia z wydarzeniem historycznym. Jeden z najważniejszych polityków w kraju spotkał się w studiu telewizyjnym, w prime time, z jednym z najważniejszych dziennikarzy w kraju. Ale nie to było przełomowe – to oczywiste, że najważniejsi dziennikarze zapraszają najważniejszych polityków. Przełomowa była kluczowa tego wieczoru deklaracja, news dnia: urzędujący od 6 lat Premier polskiego rządu jednak nie będzie się ubiegał o funkcję szefa Komisji Europejskiej. Poświęci się krajowi. Patriotyczna deklaracja Donalda Tuska, złożona Tomaszowi Lisowi i milionom widzów, natychmiast wskoczyła na wszystkie portale internetowe.

REKLAMA
To już kolejny odcinek serialu pt. „P jak Platforma”. W jednym z poprzednich mieliśmy na przykład do czynienia z sensacyjnym wątkiem, dotyczącym tego, czy premier zdymisjonuje ministra, mającego problem z zegarkami. Podobne napięcie towarzyszyło nam, jak obserwowaliśmy rozterki szefa rządu, wahającego się, co zrobić z minister sportu, która postanowiła stworzyć światowy precedens i zasponsorować z publicznych pieniędzy koncert Madonny. Cała Polska zastanawiała się przed telewizorami, czy szefa PO wybierać będą w wyborach bezpośrednich wszyscy, czy tylko wybrani. Mrożący krew w żyłach był nagły zwrot akcji, kiedy to okazało się, że Donald Tusk wywrócił do góry nogami kalendarz partyjnych wyborów wewnętrznych. Potem z wypiekami śledziliśmy emocje na twarzach Schetyny, wyciągającego rękę do Tuska, i Gowina, deklarującego, że rzuci Premierowi rękawicę. Wczoraj rozwiązała się kolejna zagadka, Tusk dla dobra narodu wybrał Warszawę. Ale to jeszcze nie koniec tego odcinka. W dzisiejszym Kontrwywiadzie jeden z posłów partii rządzącej sprzedał nową sensację: Premiera próbowali wypchnąć do Brukseli źli ludzie, którzy chcą zająć jego miejsce. Ciąg dalszy z pewnością nastąpi.
Tymczasem w tle trwa inny, nieco mniej interesujący dla szerokiej publiczności, cykl dokumentalny. Dług publiczny sięgnął już niemal 900 miliardów złotych, co oznacza, że jest prawie trzykrotnie większy niż w roku 2001. Bezrobocie (ponad 2 miliony) i emigracja zarobkowa (również ponad 2 miliony) też biją rekordy. Wzrost PKB wyhamował na tyle, że grozi nam recesja – w I kwartale wyniósł tylko 0,5% r./r. Od dawna wiadomo, że budżet na rok 2013 jest kompletnie nierealny i trzeba go nowelizować.
Niestety, te ostatnie fakty wydają się nie mieć większego znaczenia dla polskiego rządu. PO i PSL nie zajmują się ani rozwiązywaniem powyższych problemów, ani reformowaniem kraju, ani spełnianiem swoich wyborczych obietnic. Te ostatnie pojawiły się przecież w poprzednim sezonie, który już dawno został zapomniany. W scenariuszu serialu „P jak Platforma” nie przewidziano wątków paradokumentalnych. Główni bohaterowie grają na emocjach widzów zupełnie innymi tematami. Pewnie dlatego, że to znacznie łatwiej zagrać.