
Co by było gdyby cały naród jednego dnia przestał płacić podatki, spłacać raty, wpłacać na ZUS, spłacać kredyty bankowe i raty, czyli przestalibyśmy finansować system, który nas skłóca i niszczy za nasze pieniądze. Nie zamkną przecież czterdziestu milionów Polaków do więzienia. Co byłoby, gdybyśmy wszyscy nie poszli do pracy. Mam na myśli każdego z Was. Gdybyśmy w sytuacji krytycznej umówili się na taką odwagę. Nie być w końcu manipulowanym. Nie przelać krwi. MILCZĄCY PROTEST. Co byłoby, gdyby "Państwu" zabrakło kasy wszędzie i na wszystko. Może wtedy Buissnes, Polityka i Media zahamowałyby ten proces zmierzający do totalnej zapaści naszego kraju.
z dumą myślałem o naszych zmianach w kraju. Wielokrotnie.
Droga jaką przeszliśmy od 1989 roku jest imponująca.
Jednak bardzo szybko zapominamy jak było w komunie.
Ja jestem rocznik 74, pamiętam kartki, 5 zł z Rybakiem, juniorki, ocet na półkach, czołgi na ulicach grudniową zimą, zomowców budzących grozę nawet u nas, dzieci na osiedlu.
Pamiętam również wspólnotę jaką Polacy wówczas tworzyli.
Jeszcze całkiem niedawno byliśmy dość tolerancyjnym, w miarę spokojnym krajem.
Wspólnie doszliśmy jakoś do Europy. Osiągnęliśmy dość sporo po zmianie ustroju.
Umieliśmy rozmawiać, szanowaliśmy zdanie innych.
- Jeśli chcesz podyskutować o kościele, przekłamaniach historycznych - nie jesteś „prawdziwym Polakiem”.
- Jeśli masz inne wyznanie - jesteś wrogiem większości, w każdym razie lepiej o tym nie mówić.
- Jeśli interesuje Cię historia dalsza niż 966 rok i chrzest Polski to jesteś poganinem i nie wiadomo jakie siły Tobą kierują.
- Jeśli mówisz o Słowianach, naszej Mitologii, to prawie wszyscy, łącznie z tymi „prawdziwymi” Polakami Cię wyśmiewają.
- Jeśli jesteś ateistą - to generalnie masz przesrane.
- Jeśli chodzisz ubrany na czarno i nosisz symbol inny niż krzyż - to na pewno jesteś Satanistą.
- Jeśli wierzysz w świat energii, duchów, new age, życie po życiu, wizje, alternatywne leczenie - jesteś gorszy niż cała reszta. NIe wiadomo kim właściwie jesteś, ale na pewno kimś bardzo złym.
- Jeśli nie wierzysz ślepo w farmację i lekarzy - jesteś zacofanym średniowiecznym bałwanem.
- Jeśli oglądasz telewizję - musisz wybrać jedną ze stron konfliktu i przybrać ich optykę, automatycznie stajesz się czyimś wrogiem.
- W mediach, we wszystkich, ludzie szczują jednych na drugich.
- Skaczemy sobie do gardeł, coraz częściej widzimy skrajnie agresywne postawy, usuwanie znajomych, śmiertelnie obrażonych, pogniewanych dyskutantów. Chamstwo, wrogość, opluwanie, otwartą agresję, wyklinanie ….
- Politolodzy straszą nas rozlewem krwi, wojną domową, destabilizacją Państwa itd.
- Skłócone media przedstawiają dwa inne obrazy Polski.
- "Ciemny lud" jest już na prawdę ciemny, nikt nie wie gdzie jest prawda.
- Obie strony udowadniają kłamstwa polityczne, medialne, preparację dowodów, wspierają się mecenasami, straszą procesami.
- Obie strony w swoich gazetach wypuszczają artykuły oparte (jak zaraz druga strona udowadnia) na pomówieniach, fikcji, nieprawdzie, w każdym razie niesprawdzone.
CZY WY ZWARIOWALIŚCIE ? CHYBA FAKTYCZNIE DOPROWADZICIE DO WOJNY DOMOWEJ !
A my możemy rozwijać kraj w spokoju. Aby tak było wystarczy drobna iskra w nas, pohamowanie emocji, jeden uśmiech więcej, czasem drobna uprzejmość.
Kiedyś był Niemiec, Rusek, jak zabrakło zewnętrznego wroga to stajemy przeciw sobie.
Co by było gdyby cały naród jednego dnia przestał płacić podatki, spłacać raty, wpłacać na ZUS, spłacać kredyty bankowe i raty, czyli przestalibyśmy finansować system, który nas skłóca i niszczy za nasze pieniądze. Nie zamkną przecież czterdziestu milionów Polaków do więzienia.
Co byłoby, gdybyśmy wszyscy nie poszli do pracy. Mam na myśli każdego z Was. Gdybyśmy w sytuacji krytycznej umówili się na taką odwagę. Nie być w końcu manipulowanym.
MILCZĄCY PROTEST. Co byłoby, gdyby "Państwu" zabrakło kasy wszędzie i na wszystko.
Może wtedy Buissnes, Polityka i Media zahamowałyby ten proces zmierzający do totalnej zapaści naszego kraju. Myślę, że po tygodniu sejm dogadałby się w absolutnym pokoju.
