Foto: jarekkaczynski.blogspot.com

W swoim artykule redaktor Tomasz Lis określił partię prezesa Kaczyńskiego mianem prawicy. PiS z prawicą nie ma jednak dużo wspólnego a takie porównanie jest dla tych drugich obraźliwe.

REKLAMA
Moherowi Socjaliści to najadekwatniejsze określenie partii Jarosława Kaczyńskiego. Instrumentalne wykorzystywanie flagi, barw narodowych oraz zawłaszczanie sobie historii nie czynią z niej jednak prawicy. Równie dobrze każdy, kto odśpiewa hymn w trakcie meczu nagle staje się żołnierzem Kaczyńskiego. Historia zna wiele takich błędnych określeń. W Niemczech Hitler też nie reprezentował żadnej skrajnej prawicy ale właśnie Narodowy Socjalizm – stąd nazwa nazizm.
Prawica w głównym założeniu stawia tezę, iż państwo nie powinno ingerować w życie obywateli a jedynie umożliwiać im jak najswobodniejszy rozwój. Jej zwolenników nie obchodzi co kto i z kim robi u siebie w domu ani w co kto wierzy. Wolność osobista stoi na pierwszym miejscu. Poza tym, jakie smutne i nudne musi być życie ludzi, których największym zmartwieniem jest co za zamkniętymi drzwiami robi jakaś para albo co ktoś powiedział lub napisał.
Kolejną kwestią jest redukcja administracji państwowej do minimum. Ta w Polsce od upadku PRL rośnie na potęgę. PiS tego procesu wcale nie zatrzymał a wręcz stworzył nowe zastępy pracowników budżetówki. Skoro stworzono CBA, w zamian powinno zmniejszyć się zatrudnienie w innych służbach. Zwykłych urzędników też przybyło – w końcu trzeba było coś dać w nagrodę ludziom Giertycha i Leppera.
logo
Foto: wiadomosci.dziennik.pl

Najważniejsze jest dla ludzi prawicy przestrzeganie prawa – stąd w konserwatywnych Stanach taka popularność filmów o dzikim zachodzie i ostatnich sprawiedliwych szeryfach. Jak ma się to do tworzenia koalicji z przestępcami, którzy wysypywali zborze na tory kolejowe, tym samym niszcząc funkcjonowanie Polskich firm ?
Najistotniejsza kwestia – ekonomia. Partia Kaczyńskiego chce tworzyć państwo opiekuńcze, w którym obywatele będą płacić ogromne podatki na utrzymywanie nierobów lub idiotów, którzy mentalnie należą do minionej epoki „czy się stoi czy się leży dwa tysiące się należy”. Stąd też kuriozalne pomysły super-becikowego oraz faworyzowania wybranych grup społecznych. Normalna prawica nigdy by nie wprowadziła takich zasiłków i ulg. W zamian obniżyłaby podatki tak by każdy obywatel na tym zyskał, bez względu czy ma dzieci czy nie, czy jest w związku czy nie jest.
logo
Moherowa siła Foto: wikipedia.org

Bezmyślne machanie flagą i licytowanie się kto głośniej zaśpiewa Bogurodzice ma niewiele wspólnego z pojęciem prawicy. To może być atrakcyjne co najwyżej dla starych dewotów oraz bandy oferm, które nie radzą sobie w życiu i potrzebują poczucia „wspólnoty” - przez którą rozumieją kasę „do pierwszego” i piątaka na browar.
Dlatego dziennikarze, publicyści i komentatorzy – Nie łączcie pojęcia prawicy z moherowymi socjalistami.