W momencie gdy kolejne miasta zamierzają obdarować swoich mieszkańców systemem wyznaczonych pasów jezdni dla autobusów należy zastanowić się nad realnymi efektami tych działań.
REKLAMA
Buspas – druga po cenach paliwa najbardziej uciążliwa rzecz dla kierowców. Ich stworzenie w imię dobra społecznego to zwykła demagogia. Tym bardziej gdy ich rozlokowanie jest tak kuriozalne, że w punktach najbardziej korkotwórczych świecą pustkami, doprowadzając ludzi do szału.
Idea jest prosta – autobus jako masowy środek transportu powinien być uprzywilejowany a jego kursy idealnie zgodne z rozkładem. To, że ratusz chce zagwarantować płynność ruchu ulicznego a tym samym zapewnić ludziom szybki transport jest godne pochwały. Jednak buspasy w obecnym kształcie szkodzą innym.
Przykłady ? Dwa najbardziej przeklęte dla kierowców odcinki w stolicy: Rondo Jazdy Polskiej – Pomnik Lotnika (Aleja Armii Ludowej) oraz Rotunda – Plac Zawiszy (Aleje Jerozolimskie). Nie istnieją bardziej nieznośne miejsca na, które można trafić podczas powrotu z lub podróży do pracy. Buspasy dosłownie świecą tam pustkami, kontrastując z permanentnie zakorkowanymi sąsiednimi pasami.
Autobusy pojawiają się na nich raz na kilka a nawet kilkanaście minut co jest absurdem. W ramach oszczędności częstotliwość ta może ulec jeszcze większemu pogorszeniu. Nie posiadamy sieci dużych, wielopasmowych dróg a co za tym idzie – zabranie każdego z istniejących pasów zwiększa jedynie długość korków. Natomiast chamskie metody zmuszania ludzi do przestawienia się na publiczny transport służą jedynie łataniu budżetowej dziury.
Plan podwyżki cen za parkowanie w stolicy oraz buspasy miały zachęcić kierowców do zostawiania swych pojazdów w punktach Park & Ride. Sukcesywnie podnoszone ceny biletów oraz podróżowanie brudnymi środkami komunikacji miejskiej, wypełnionymi zazwyczaj elementem, z którym ludzie nie chcą mieć styczności, łatwo do takiego rozwiązania zniechęca.
Plan podwyżki cen za parkowanie w stolicy oraz buspasy miały zachęcić kierowców do zostawiania swych pojazdów w punktach Park & Ride. Sukcesywnie podnoszone ceny biletów oraz podróżowanie brudnymi środkami komunikacji miejskiej, wypełnionymi zazwyczaj elementem, z którym ludzie nie chcą mieć styczności, łatwo do takiego rozwiązania zniechęca.
Buspasy jako czynnik korkotwórczy powinny zostać zlikwidowane do momentu znaczącej modernizacji ulic. Dobro jednych nie może odbywać się kosztem innych. Iście PRLowski styl karania posiadaczy samochodów, którzy tracą czas i pieniądze.
