
Z okazji zbliżającego się długiego weekendu Niepokorni przygotowali kompendium wiedzy kto jest kim w Polsce. Łamiąc zasady obiektywizmu i etyki dziennikarskiej stworzyli listę swoich wrogów i idoli.
REKLAMA
Kto jest prawdziwym patriotą, nieugiętym mężem stanu oraz duchowym przywódcą patriotów i dlaczego właśnie Kaczyński ? W ten sposób można opisać zawartość „Ludzi” autorstwa Niepokornych pod przewodnictwem Pawła Lisickiego. Redakcja wzniosła się na szczyty lizusostwa przez sto stron wychwalając prezesa i opluwając swoich wrogów.
Nie było w historii tak stronniczego numeru żadnej gazety. Nawet najbardziej posępna redakcja „Trybuny Ludu” nie odważyłaby się wydać czegoś takiego. „Kontestator III RP”, który doprowadził do obalenia komunizmu i „odsunięcia od władzy” PZPR, dziś jest „Królem-Duchem” patriotyzmu, „Dmowskim z PPS” oraz „niekwestionowanym liderem opozycji”.
To tylko kilka cytatów opisujących szefa wszystkich szefów z Żoliborza. Chyba nikt nie byłby w stanie wejść głębiej komuś tam „gdzie światło nie dochodzi”. To jednak nie koniec tego „niepokornego” rajdu. Zaledwie kilka stron dalej wybielany zostaje wizerunek wicepremiera w rządzie PiS - Andrzeja Leppera.
Kilka ciepłych słów spłynęło również na Józefa Oleksego, który był gościem wspieranej przez SKOK imprezy „prawicowych” dziennikarzy. Oczywiście znalazło się też miejsce na pochwałę Tadeusza Rydzyka oraz dyrektor programowej Polsatu, który niebawem udostępni dla abonentów „TV Republikę”. Innym pozytywnym bohaterem, którym zaopiekowali się redaktorzy to Jarosław Marek Rymkiewicz, który jest w sporze z Adamem Michnikiem.
Jeśli chodzi o redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej” to popis swoich wszystkich kompleksów nagromadzonych przez dekadę dał Rafał Ziemkiewicz. Tekst „Adam Michnik – upadła wyrocznia” stanowi podsumowanie dziennikarskiej działalności autora „Michnikowszczyzny”.
Piotr Gursztyn postanowił zająć się straszeniem Donaldem Tuskiem w swoim „Brutalnym władcy”. Pozostała część autorów skupiła się na Tomaszu Lisie, Monice Olejnik, Janinie Paradowskiej i Jacku Żakowskim. Kilkadziesiąt stron furii i ataków na oślep. W niektórych wypadkach nie zawahano się subtelnie przypomnieć żydowskie pochodzenie przeciwnika.
Duet z IPN wziął na warsztat dwóch byłych prezydentów („Kto to jest Wałęsa ?”, „Generał urabia historię dla siebie”). Na celowniku znaleźli się także między innymi Aleksander Kwaśniewski, Leszek Miller, Janusz Palikot i standardowo Jerzy Urban oraz Mariusz Walter wraz z ludźmi TVN.
Jeśli Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich, które dziś straszy „Hieną Dziennikarską” Tomasza Lisa za walkę z pedofilią w kościele oraz Grzegorza Hajdarowicza za odebranie byłym pracownikom opieki prawno-finansowej, nie wystosuje przynajmniej upomnienia za tak naganne i stronnicze zachowanie autorów, będzie to tylko kolejny dowód na jego polityczny charakter.
