Czy nowy pomysł stołecznych radnych uratuje kieszenie mieszkańców stolicy ?
REKLAMA
Warszawiacy zawsze mają w życiu pod górkę. Coroczna danina w postaci „Janosikowego” uszczupla zasoby ratusza o setki milionów złotych. Władze zmuszone są szukać oszczędności oraz ratować się między innymi podwyższaniem cen biletów. To z kolei prowadzi do wzrostu niezadowolenia mieszkańców, którzy ciągle zbierają podpisy pod referendum.
„Karta Warszawiaka” ma być lekarstwem na tę sytuację. Stanowiąca swoistą rekompensatę za wzrost kosztów życia w mieście „Karta” wprowadza szereg zniżek dla mieszkańców Warszawy. Mieszkający i płacący podatki w stolicy otrzymają dostęp do tańszych biletów komunikacji miejskiej ale nie tylko.
Posiadający „Kartę Warszawiaka” mieszkańcy będą mogli zaoszczędzić na wizytach w muzeach. Przewidywane są także niższe ceny za korzystanie z ośrodków sportowych. Tym samym ratusz chce wspierać warszawiaków, którzy obciążani są podwyżkami wynikającymi z wspomnianego "Janosikowego" oraz faktu, że zaledwie ułamek mieszkańców stolicy płaci w niej podatki.
Wprowadzenie „Karty” wydaje się być jednym z lepszych rozwiązań dopóki „Janosikowe” nie zostanie zniesione. Płacący najwyższe podatki w kraju uzyskają pakiet ulg w ramach rekompensaty. Pozostaje jednak kwestia nowych stawek w parkometrach. Na razie nie wiadomo czy także one będą podlegać zniżkom z tytułu posiadania „Karty”.
Dla borykających się z coraz mniejszą publiką kin przyłączenie się do projektu mogłoby mieć zbawienne skutki. Im więcej partnerów tym większe szanse na zachęcenie tak zwanych „Słoików” na zmianę zameldowania i płacenie podatków w miejscu faktycznego zamieszkania oraz pracy.
