
Z prezes organizacji Kobiety dla Narodu o feminizmie, parytetach i gospodarce.
REKLAMA
Dlaczego właśnie „Kobiety dla Narodu”?
Nasze działania skupiają się na trzech filarach: kobietach, rodzinie i narodzie. Czujemy się dumne z bycia Polkami i chcemy wspierać nasze państwo. Odwołujemy się do polskich organizacji kobiecych działających przed wojną oraz w czasie wojny które współtworzyły Ruch Oporu. Chcemy promować świadomy patriotyzm, walczyć o szacunek do kobiet działać na rzecz rodzin. Sprzeciwiamy się małżeństwom jednopłciowym, polityce muli-kulti.
Nasze działania skupiają się na trzech filarach: kobietach, rodzinie i narodzie. Czujemy się dumne z bycia Polkami i chcemy wspierać nasze państwo. Odwołujemy się do polskich organizacji kobiecych działających przed wojną oraz w czasie wojny które współtworzyły Ruch Oporu. Chcemy promować świadomy patriotyzm, walczyć o szacunek do kobiet działać na rzecz rodzin. Sprzeciwiamy się małżeństwom jednopłciowym, polityce muli-kulti.
Jakie działania prowadzą Panie w zakresie pomocy dla kobiet ?
Podstawowym i problemami kobiet w Polsce są problemy związane z macierzyństwem - jego społecznym i zawodowym aspektem. Żyjemy w czasach kiedy piętnowane są rodziny wielodzietne, macierzyństwo dewaluowane jako „siedzenie w domu” a rodzicom ogranicza się prawa. Chcemy aby kobiety dążyły do samorealizacji a praca w domu jest jednym ze sposobów samorealizacji. Chcemy aby takim samym szacunkiem cieszyły się kobiety pracujące zawodowo jak te które wychowują dzieci. Stawiamy na aktywny udział kobiet w życiu publicznym i o ten słyszalny głos będziemy walczyć. Poza tym jest wiele zagrożeń dla kobiet o których mówi się zdecydowanie za mało. Jednym z nich jest handel żywym towarem który dotyczy właśnie Polek. Szczególnie teraz w okresie wakacyjnym gdy wiele młodych kobiet szuka dorywczej pracy. Trzeba prowadzić kampanie informacyjne i ostrzegawcze aby nie padły one ofiarami tego procederu. Innym ważnym obszarem jest ochrona życia. Jesteśmy przeciwnie legalizacji aborcji. Chcemy bronić życie dzieci ale również kobiet. Aborcja wyrządza olbrzymie szkody w psychice kobiety a przypadki śmiertelne nie są należycie nagłaśniane. Kobiety cierpiące na syndrom PAS słyszą że nie ma czegoś takiego w związku z tym na żadną pomoc liczyć nie mogą…
Podstawowym i problemami kobiet w Polsce są problemy związane z macierzyństwem - jego społecznym i zawodowym aspektem. Żyjemy w czasach kiedy piętnowane są rodziny wielodzietne, macierzyństwo dewaluowane jako „siedzenie w domu” a rodzicom ogranicza się prawa. Chcemy aby kobiety dążyły do samorealizacji a praca w domu jest jednym ze sposobów samorealizacji. Chcemy aby takim samym szacunkiem cieszyły się kobiety pracujące zawodowo jak te które wychowują dzieci. Stawiamy na aktywny udział kobiet w życiu publicznym i o ten słyszalny głos będziemy walczyć. Poza tym jest wiele zagrożeń dla kobiet o których mówi się zdecydowanie za mało. Jednym z nich jest handel żywym towarem który dotyczy właśnie Polek. Szczególnie teraz w okresie wakacyjnym gdy wiele młodych kobiet szuka dorywczej pracy. Trzeba prowadzić kampanie informacyjne i ostrzegawcze aby nie padły one ofiarami tego procederu. Innym ważnym obszarem jest ochrona życia. Jesteśmy przeciwnie legalizacji aborcji. Chcemy bronić życie dzieci ale również kobiet. Aborcja wyrządza olbrzymie szkody w psychice kobiety a przypadki śmiertelne nie są należycie nagłaśniane. Kobiety cierpiące na syndrom PAS słyszą że nie ma czegoś takiego w związku z tym na żadną pomoc liczyć nie mogą…
Czy widzą panie jakieś zagrożenia dla Polski?
Jednym z głównych zagrożeń jest olbrzymia fala emigracji. Dużo młodych Polaków opuszcza kraj ze względów ekonomicznych. Polska musi być krajem przyjaznym dla swoich mieszkańców. Chcemy też walczyć z nieprzychylnymi i krzywdzącymi stereotypami o Polakach. Powinniśmy być dumni z naszego kraju oraz historii i kultury. Mamy wspaniałą tradycję powstań – nie chodzi tutaj o wrogość wobec innych ale o to aby Polacy pamiętali, że są wielkim i dumnym narodem. Czujemy, że państwo jest źle rządzone a obecna klasa polityczna nie podejmuje działań naprawczych.
Jednym z głównych zagrożeń jest olbrzymia fala emigracji. Dużo młodych Polaków opuszcza kraj ze względów ekonomicznych. Polska musi być krajem przyjaznym dla swoich mieszkańców. Chcemy też walczyć z nieprzychylnymi i krzywdzącymi stereotypami o Polakach. Powinniśmy być dumni z naszego kraju oraz historii i kultury. Mamy wspaniałą tradycję powstań – nie chodzi tutaj o wrogość wobec innych ale o to aby Polacy pamiętali, że są wielkim i dumnym narodem. Czujemy, że państwo jest źle rządzone a obecna klasa polityczna nie podejmuje działań naprawczych.
Co według Pań powinno zostać zrobione aby zatrzymać Polaków w kraju? Czy mają Panie jakiś przepis na uzdrowienie państwa?
Polska musi wspierać rodzimych przedsiębiorców. Powinien zostać zmieniony sposób prowadzenia polityki prorodzinnej. Inwestycje powinny iść w kierunku nowych przyszłościowych rozwiązań technologicznych czy finansowania badań na nie (np. grafen). Podatki powinny być niskie tak aby drobni przedsiębiorcy mogli konkurować z dużymi firmami.
Polska musi wspierać rodzimych przedsiębiorców. Powinien zostać zmieniony sposób prowadzenia polityki prorodzinnej. Inwestycje powinny iść w kierunku nowych przyszłościowych rozwiązań technologicznych czy finansowania badań na nie (np. grafen). Podatki powinny być niskie tak aby drobni przedsiębiorcy mogli konkurować z dużymi firmami.
Jak wyglądają relacje Pań z feministkami? Czy same określacie się tym mianem?
Niechętnie. Feminizm w Polsce różni się od jego klasycznego pierwowzoru. Bliżej jest nam do tego co określane jest jako „Nowy Feminizm”. Nie chcemy zastępować mężczyzn ani walczyć o parytety w pracy i innych obszarach. Taka inżynieria społeczna stawia kobiety w pozycji niejako niezdolnych do podjęcia równej rywalizacji - co samo w sobie kłóci się z tezą o równouprawnieniu. Kobiety i mężczyźni są sobie równi. Podczas wyborów czy procesu rekrutacji najważniejsze powinny być kwalifikacje a nie płeć. Oczekujemy aby panowie nas szanowali.
Niechętnie. Feminizm w Polsce różni się od jego klasycznego pierwowzoru. Bliżej jest nam do tego co określane jest jako „Nowy Feminizm”. Nie chcemy zastępować mężczyzn ani walczyć o parytety w pracy i innych obszarach. Taka inżynieria społeczna stawia kobiety w pozycji niejako niezdolnych do podjęcia równej rywalizacji - co samo w sobie kłóci się z tezą o równouprawnieniu. Kobiety i mężczyźni są sobie równi. Podczas wyborów czy procesu rekrutacji najważniejsze powinny być kwalifikacje a nie płeć. Oczekujemy aby panowie nas szanowali.
Czyli współpraca z feministkami nie wchodzi w grę?
Cały czas próbujemy nawiązać współpracę z wieloma organizacjami. Ciężko jednak nawiązać kontakt z organizacjami, które różnią się od nas w istotnych kwestiach światopoglądowych. Niemniej współpracujemy z koleżankami z zagranicy. Obecnie bardzo ściśle współpracujemy z Francuzkami i mamy nadzieję na podobny odzew z Węgier.
Cały czas próbujemy nawiązać współpracę z wieloma organizacjami. Ciężko jednak nawiązać kontakt z organizacjami, które różnią się od nas w istotnych kwestiach światopoglądowych. Niemniej współpracujemy z koleżankami z zagranicy. Obecnie bardzo ściśle współpracujemy z Francuzkami i mamy nadzieję na podobny odzew z Węgier.
Jak oceni Pani ostatni Kongres Kobiet?
Niestety negatywnie. Dyskusja była jałowa i skupiała się jedynie na promocji postulatów feministek. Nie podobała mi się reakcja ochrony na akcję dziewczyn z grupy pro-life i SK RN. Zostały one wyproszone w momencie gdy zgromadzone na widowni panie zainteresowały się rozdawanymi przez nie ulotkami informacyjnymi i zaczęły podpisywać się pod zakazem aborcji eugenicznej.
Niestety negatywnie. Dyskusja była jałowa i skupiała się jedynie na promocji postulatów feministek. Nie podobała mi się reakcja ochrony na akcję dziewczyn z grupy pro-life i SK RN. Zostały one wyproszone w momencie gdy zgromadzone na widowni panie zainteresowały się rozdawanymi przez nie ulotkami informacyjnymi i zaczęły podpisywać się pod zakazem aborcji eugenicznej.
Niektórzy nieprzychylnie patrzą na współpracę KDN z Ruchem Narodowym. Czy nie uważa Pani, że taka współpraca może mieć negatywny wpływ na postrzeganie organizacji a tym samym jej efektywność?
Absolutnie nie. Nie jesteśmy Sekcją Kobiet Ruchu Narodowego. Stanowimy osobną organizację. Jesteśmy jednak otwarte na współpracę z Ruchem Narodowym w obszarach, w których mamy takie same stanowiska. Naszym zdaniem Ruch Narodowy jest szansą dla Polski.
Absolutnie nie. Nie jesteśmy Sekcją Kobiet Ruchu Narodowego. Stanowimy osobną organizację. Jesteśmy jednak otwarte na współpracę z Ruchem Narodowym w obszarach, w których mamy takie same stanowiska. Naszym zdaniem Ruch Narodowy jest szansą dla Polski.
Czyli jeśli RN zdecyduje się na udział w wyborach…
Jeszcze nie zdecydowałyśmy czy wystawimy naszą reprezentację.
Jeszcze nie zdecydowałyśmy czy wystawimy naszą reprezentację.
Czy mogłaby Pani powiedzieć jakie działania planujecie w najbliższym czasie?
O naszych działaniach mówimy przez pryzmat inicjatyw. Jedną z nich jest Christan Women Agaist Femen która ma na celu zebranie głosów sprzeciwu wobec działań Femenu, zwłaszcza tych uderzających w religię – zbierane są manifesty poparcia z całego świata. Kolejną jest inicjatywa promująca produkty regionalne i rękodzieło. W planach na wrzesień mamy lekcje historii w szkołach, w tym tej pomijanej jak rzeź Wołynia. Jesteśmy chyba pierwszym pokoleniem, które czerpie wiedzę na swój temat z niewybrednych stereotypów, a przecież my jesteśmy Polakami, naprawdę mamy być z czego dumni. Walka o historię jest więc walką o tożsamość. Mamy w planach też zajęcia dla najmłodszych - dostosowaną do wieku naukę historii. Pracujemy też nad szeregiem mniejszych i większych kampanii społecznych. Najbliższą będzie promowanie lokali przyjaznych mamom. Chcemy też stworzyć sieć informacyjno-pomocową dla kobiet w trudnych sytuacjach.
O naszych działaniach mówimy przez pryzmat inicjatyw. Jedną z nich jest Christan Women Agaist Femen która ma na celu zebranie głosów sprzeciwu wobec działań Femenu, zwłaszcza tych uderzających w religię – zbierane są manifesty poparcia z całego świata. Kolejną jest inicjatywa promująca produkty regionalne i rękodzieło. W planach na wrzesień mamy lekcje historii w szkołach, w tym tej pomijanej jak rzeź Wołynia. Jesteśmy chyba pierwszym pokoleniem, które czerpie wiedzę na swój temat z niewybrednych stereotypów, a przecież my jesteśmy Polakami, naprawdę mamy być z czego dumni. Walka o historię jest więc walką o tożsamość. Mamy w planach też zajęcia dla najmłodszych - dostosowaną do wieku naukę historii. Pracujemy też nad szeregiem mniejszych i większych kampanii społecznych. Najbliższą będzie promowanie lokali przyjaznych mamom. Chcemy też stworzyć sieć informacyjno-pomocową dla kobiet w trudnych sytuacjach.
