Jakub Szymczuk Facebook/sila.obrazu

Więcej wolności a mniej biurokracji. Niższe podatki i zatrzymanie fali emigracji. O propozycjach Republikanów w rozmowie z Przemysławem Wiplerem.

REKLAMA
Kiedy wraca Pan do PiS?
Nie po to wychodziłem z Prawa i Sprawiedliwości, by teraz do niego wracać. Ostry skręt tej partii w lewo i zmiany, jakie zaszły na przestrzeni lat, sprawiły, że moja decyzja o opuszczeniu tej formacji jest uzasadniona. To już nie jest partia profesor Zyty Gilowskiej ani innych osób o wolnorynkowych poglądach.
Nie obawia się Pan zarzutów o to, że dzięki partii Jarosława Kaczyńskiego uzyskał Pan mandat poselski i niezłą pensję?
Dużo lepsze pieniądze zarabiałem zanim zostałem parlamentarzystą. Z list PiS startowałem, mając nadzieję wypełnienia luki po osobach, które miały poglądy znacznie bliższe prawicy. Seria debat organizowanych przez PiS utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie jest ono żadną alternatywą a proponowane zmiany dotyczą spraw drugo- czy nawet trzeciorzędnych.
A nie sądzi Pan, że miejsce w sejmie zawdzięcza działaniu w ramach „Ruchu 10 kwietnia”?
Miejsce w sejmie zawdzięczam głosom wyborców, którzy sympatyzowali z Unią Polityki Realnej i Kongresem Nowej Prawicy – ugrupowań, które nie mogły wystawić swoich kandydatów w 2011 roku w Warszawie. Ich wyborcy chcieli oddać głos na kandydata reprezentującego bliskie im poglądy i to oni mnie poparli.
Może w takim razie dołączy Pan do Jarosława Gowina i Platformy Obywatelskiej?
Program Jarosława Gowina jest mi bliski, jednak prędzej zjem mojego sejmowego iPada niż się zapiszę do Platformy. Jest to partia, która zmarnowała 6 lat. Nie będę ani w PiS, ani w PO.
Proszę w takim razie wyjaśnić czytelnikom kim są Republikanie i co oferują Polakom.
Republikanie są ugrupowaniem zrzeszającym osoby o wolnorynkowych poglądach, które popierają niskie podatki i walkę z biurokracją. Jesteśmy przeciwni unijnym przepisom, które działają na niekorzyść polskich przedsiębiorców. Chcemy dać Polakom więcej wolności i pozwolić im brać odpowiedzialność za swoje życie. Postulujemy budowę sprawnego państwa, które pomaga obywatelom, a nie przeszkadza im.
Kto oprócz Pana działa w ramach Republikanów?
Nasze lokalne struktury dynamiczne się rozrastają. Już dziś współpracuje z nami wiele osób, które dały się poznać opinii publicznej jako uczciwe i godne zaufania. Taką osobą jest między innymi Anna Streżyńska – była prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej, której wkład w walkę z monopolem Telekomunikacji Polskiej jest bezsprzeczny. Dzięki niej w kieszeniach Polaków zostało ponad 20 miliardów złotych, zaoszczędzonych na rachunkach telefonicznych.
Dlaczego Polacy mieliby zaufać właśnie Republikanom?
Polacy mają już dość „janosikowania” i zabierania im pieniędzy przez różne przymusowe składki i wysokie podatki. Elity polityczne boją się dać Polakom więcej wolności ekonomicznej, bo zmniejszy to ich wpływ na społeczeństwo. Dotychczasowa polityka rządzących doprowadziła do masowej emigracji obywateli, którzy znajdują dla siebie lepsze warunki rozwojowe w państwach zachodniej Unii. Ten proces trzeba zatrzymać, ale żeby to zrobić Polakom musi się opłacać zostawać w Polsce.
I planują to państwo zrobić sami? Nie szukacie sojuszników?
Obecnie staramy się pozyskać osoby nie będące członkami żadnych partii politycznych, niemniej w obliczu najbliższych wyborów nie wykluczam rozpoczęcia rozmów z ludźmi, którzy podzielają nasze postulaty. Wiele osób z UPR, KNP, PJN, a nawet niektórzy przedstawiciele Ruchu Narodowego mają poglądy zbliżone do naszych. Polityka powinna polegać na dążeniu do jak najbardziej sprawnego rozwiązania rzeczywistych problemów Polaków – i tu każdy głos poparcia jest cenny.