O autorze
Obserwator bieżących wydarzeń politycznych. Coraz częściej odnoszący wrażenie, że fikcja miesza się z rzeczywistością. Bez sympatii, za to z duża ilością antypatii. Prawica go nie znosi, lewica nienawidzi. Marketing polityczny w krzywym zwierciadle. Absolwent wydziału Ekonomii i Zarządzania Uczelni Łazarskiego. Doktorant w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk.

Jak Niepokorni utopili państwowe miliony

Ponad 44 miliony strat - Efekt pracy Niepokornych.
Ponad 44 miliony strat - Efekt pracy Niepokornych.
Zaprzyjaźnieni z partią prezesa Kaczyńskiego dziennikarze twierdzą, że za ich czasów Presspublica była „kurą znoszącą złote jajka”. Czas powiedzieć „Sprawdzam!”


Wraz z objęciem funkcji redaktora naczelnego w „Rzeczpospolitej” ekipa „Niepokornych” pod wodzą Pawła Lisickiego przeprowadziła czystkę, mającą na celu usunięcie z tytułu dziennikarzy, którzy odbiegali od politycznej linii rządzącego Prawa i Sprawiedliwości. Wersję, iż Lisicki był gwarantem politycznych interesów partii prezesa Kaczyńskiego potwierdzić może wyrok sądu sprzed ponad dwóch miesięcy.

Tuż po usunięciu Cezarego Gmyza i Pawła Lisickiego z redakcji oraz spektakularnego odejścia z „Rzeczpospolitej” i „Uważam Rze” większości dziennikarzy, „Niepokorni” rozpoczęli kampanię nienawiści wobec swojego dotychczasowego chlebodawcy. Sam ex-naczelny napisał o tych wydarzeniach książkę „Po prostu Uważam Rze”, w której to przekonuje o jakości swoich ludzi i kreśli wizję według, której marka „Niepokorni” to „kura znoszące złote jajka” dla właściciela.

Ile jest w tym prawdy? Niech przemówią liczby. Wyniki finansowe spółki Presspublica pod rządami „Niepokornych” okazały się kompletną katastrofą. Już w 2010 roku spółka PWR SA złożyła wniosek o upadłość wydawnictwa Presspublica. Decyzja ta wywołała panikę wśród wypłacających sobie po kilkadziesiąt tysięcy złotych miesięcznie publicystów, którzy traktowali ją jako działanie polityczne. Jednak rok ten okazał się zbawienny dla obawiających się wylądowania na bruku dziennikarzy.


W wyniku zaistniałych zmian kadrowych u dotychczasowego lidera tygodników prawicowych – „Wprost”, powstała luka, którą zagospodarowało w 2011 „Uważam Rze”. Jednak nawet ten projekt wiązał się z ogromnymi kosztami i zadłużaniem spółki. Konkurencyjna cena i niewielka liczba reklamodawców drenowały kieszeń wydawcy.

Znając zyski kontrolowanych przez „Niepokornych” mediów zastanówmy się ile rzeczywiście jest warta ich praca? W budowaniu zidealizowanego kapitału politycznego są niewątpliwe doskonali ale co poza tym?

Prawie połowa udziałów w Presspublice (49%) należało do skarbu państwa. Zadajmy więc sobie pytanie – ile zapłacili podatnicy za utrzymanie propagandzistów Jarosława Kaczyńskiego?
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Prosili: zróbcie coś dla moich dzieci". Ta partia czekała 15 lat, żeby dostać się do Sejmu
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Mówił mi, że jestem ku…ą i żebym spłonęła w piekle". Nastolatki też są ofiarami w związkach
0 0"My Kaszubi...". Tusk na pożegnanie z RE powiedział kilka słów od serca
KRUK 0 0Walka z długiem. Tak postępuj, gdy do twoich drzwi puka firma windykacyjna
0 0Proste rozwiązanie problemów z elektroniką. Działa również w przypadku tego urządzenia

DADHERO.PL

0 0Nie masz pojęcia, jak wychować swoją córkę? Tato, oto 10 złotych rad specjalnie dla Ciebie
0 0Dobry zegarek nie musi być "Swiss Made". Fajne czasomierze powstają i w innych krajach Europy
DZIEJE SIĘ 0 0Tusk kandydatem na nowe prestiżowe stanowisko europejskie
0 0"Schetyna nam władzy nie odda". Mucha coraz mocniej uderza w lidera PO
Jaguar 0 0Duży, dostojny i w świetnej cenie. Tego SUV-a kupisz już za 1452 zł netto miesięcznie

NA ŚWIECIE

0 0Podobno w domu jest spokój. Do nowego Sejmu weszli ojciec oraz syn – i są w różnych partiach!
0 0"Jestem skłonny startować w wyborach na szefa PO". Pierwszy polityk rzuca wyzwanie Schetynie