Urzeka mnie z jakim namaszczeniem Japończycy traktują jedzenie. Chyba nie znam innej kultury, która tak wielką rolę przywiązuje do ekspozycji dań. Tu nawet pustka na talerzu ma swoje znaczenie. Składniki misternie składają się na butikową, precyzyjnie zaprojektowaną całość. Ponownie uświadamiam sobie, że wrażenia smakowe to coś więcej, niż tylko smak, zapach, czy kolor – faktura też ma znaczenie. Grubość plastrów, rodzaj cięcia. Inne cięcie to inne chrupnięcie.
Bladym świtem, po ledwie przespanej nocy dotarłem na lotnisko. Jakby wrażeń było mało, w taksówce spotkałem anioła stróża. Pamiętasz, jak nieznajomy opowiedział Ci historię, którą przypominasz sobie do dziś? Historię, która wryła się w Twoją pamięć, jak najsurowsza kara z dzieciństwa? Ten facet był kiedyś milionerem i pewnego dnia stracił niemal wszystko, łącznie z żoną, pieniędzmi i dobrym nastrojem. Ot tak, przez tańce, hulanki, swawole. To tak na dzień dobry. Ale ta historia miała dotyczyć czegoś zupełnie innego...
Urzeka mnie, z jakim namaszczeniem Japończycy traktują jedzenie. Chyba nie znam innej kultury, która tak wielką rolę przywiązuje do ekspozycji dań. Tu nawet pustka na talerzu ma swoje znaczenie. Składniki misternie składają się na butikową, precyzyjnie zaprojektowaną całość. Ponownie uświadamiam sobie, że wrażenia smakowe to coś więcej, niż tylko smak, zapach, czy kolor – faktura też ma znaczenie. Grubość plastrów, rodzaj cięcia. Inne cięcie to inne chrupnięcie, inne wrażenie na języku, które możemy precyzyjnie zaprojektować. To perfekcja i uważność. Namaszczenie i szacunek. To kultura, która przejawia się na talerzu. Jakkolwiek górnolotnie to brzmi.
