
Dobry polityk powinien mieć wizję tego, jak będzie wyglądał jego kraj za 20 lat, co chce osiągnąć w ciągu 5 lat i co należy zrobić dziś, aby do tego doprowadzić.
REKLAMA
W jakich nastrojach ludzie polskiej lewicy wchodzą w 2015 rok?
Może nie dekadenckich, ale na pewno mało entuzjastycznych. Wynik wyborów samorządowych, choć pozytywnie zaskakujący w pojedynczych miejscach, całościowo mocno rozczarowuje. Taka sytuacja powinna zmusić do refleksji i gruntownej odnowy. Gorące głowy zdążyły już ochłonąć, a na lewicy nie ma ani tej pierwszej, ani tej drugiej.
Może nie dekadenckich, ale na pewno mało entuzjastycznych. Wynik wyborów samorządowych, choć pozytywnie zaskakujący w pojedynczych miejscach, całościowo mocno rozczarowuje. Taka sytuacja powinna zmusić do refleksji i gruntownej odnowy. Gorące głowy zdążyły już ochłonąć, a na lewicy nie ma ani tej pierwszej, ani tej drugiej.
Masa upadłościowa
Tylko wariat miałby dobry humor widząc, że formacja, którą reprezentuje chyli się ku upadkowi, a on nic z tym nie robi. Wśród wiwatującego tłumu, z uśmiechem na ustach, równym krokiem maszeruje dalej...wprost na szafot, gdzie albo zawiśnie w wyborach prezydenckich, albo zostanie ścięta w wyborach parlamentarnych. Dlatego zabieram głos w dyskusji o przyszłości polskiej lewicy.
Tylko wariat miałby dobry humor widząc, że formacja, którą reprezentuje chyli się ku upadkowi, a on nic z tym nie robi. Wśród wiwatującego tłumu, z uśmiechem na ustach, równym krokiem maszeruje dalej...wprost na szafot, gdzie albo zawiśnie w wyborach prezydenckich, albo zostanie ścięta w wyborach parlamentarnych. Dlatego zabieram głos w dyskusji o przyszłości polskiej lewicy.
Dlaczego warto?
O co nam dzisiaj chodzi? To pytanie, które kierują do nas nie tylko dziennikarze. To przede wszystkim apel części społeczeństwa mieniącego się liberalno-socjalnym: keynesistów, zwolenników prawa do aborcji, feministek, socjalistów, ekologów, grup domagających się finansowania In vitro, sympatyków legalizacji marihuany i wszystkich tych pracujących obywateli, którzy ledwo bilansują miesięczny budżet domowy. Jaki jest powód, dla którego mają na nas zagłosować? Bez odpowiedzi na to pytanie, nie będzie zmiany w wynikach wyborczych. Możemy zamknąć się w wewnętrznych dyskusjach, personalnych kłótniach o przywództwo, kto jest winien obecnej sytuacji etc., ale partia to nie jest byt sam w sobie. To emanacja, pewna reprezentacja potrzeb obecnych w społeczeństwie.
O co nam dzisiaj chodzi? To pytanie, które kierują do nas nie tylko dziennikarze. To przede wszystkim apel części społeczeństwa mieniącego się liberalno-socjalnym: keynesistów, zwolenników prawa do aborcji, feministek, socjalistów, ekologów, grup domagających się finansowania In vitro, sympatyków legalizacji marihuany i wszystkich tych pracujących obywateli, którzy ledwo bilansują miesięczny budżet domowy. Jaki jest powód, dla którego mają na nas zagłosować? Bez odpowiedzi na to pytanie, nie będzie zmiany w wynikach wyborczych. Możemy zamknąć się w wewnętrznych dyskusjach, personalnych kłótniach o przywództwo, kto jest winien obecnej sytuacji etc., ale partia to nie jest byt sam w sobie. To emanacja, pewna reprezentacja potrzeb obecnych w społeczeństwie.
Pryncypia
Szklany sufit wyborczy lewicy w przeważającym względzie wynika z braku możliwości przekonania do siebie młodego pokolenia. Trudno komuś, kto został wychowany i wykształcony w kulturze self-made mana wytłumaczyć istotę i ideę wspólnego państwa dobrobytu. Jedyny sposób by zwrócić się do tej grupy jest mówienie językiem korzyści.
Szklany sufit wyborczy lewicy w przeważającym względzie wynika z braku możliwości przekonania do siebie młodego pokolenia. Trudno komuś, kto został wychowany i wykształcony w kulturze self-made mana wytłumaczyć istotę i ideę wspólnego państwa dobrobytu. Jedyny sposób by zwrócić się do tej grupy jest mówienie językiem korzyści.
Po pierwsze. Wprowadźmy realny podatek progresywny. W Polsce nie funkcjonuje redystrybucja. Wątpiącym chętnie to wytłumaczę. Wyrównywanie szans zacznijmy nie „od góry” poprzez 3-cią stawkę podatkową, a „od dołu”, zwiększając kwotę wolną od podatku. Skoro najbogatsi zwalniani są ze składek ZUS po osiągnięciu 30-krotności przeciętnego wynagrodzenia, tj. od 118 770,00 zł brutto (znam osoby, które już w marcu osiągają ten poziom dochodów), to niech najmniej zarabiający, ale przecież pracujący, będą zwolnieni z podatku dochodowego do 12-krotności minimalnego wynagrodzenia, tj. 21 000, 00 zł brutto (dziś jest to jedynie 3 091,00 zł brutto).
Większa zasobność portfeli klasy średniej w naturalny sposób spowoduje wzrost popytu wewnętrznego. Podatki w postaci VAT i tak wrócą do budżetu, ale zwiększy się w tym czasie konsumpcja, a co za tym idzie, także produkcja i zatrudnienie.
Większa zasobność portfeli klasy średniej w naturalny sposób spowoduje wzrost popytu wewnętrznego. Podatki w postaci VAT i tak wrócą do budżetu, ale zwiększy się w tym czasie konsumpcja, a co za tym idzie, także produkcja i zatrudnienie.
Po drugie. Obniżenie wieku emerytalnego do 63 lat i wprowadzenie zasady, że jego podnoszenie (o 1 rok/rocznie) będzie możliwe (nie obligatoryjne) dopiero wtedy, gdy wskaźnik bezrobocia w mijającym roku nie wyniesie więcej niż 8%.
Po trzecie. Państwo ma nie dyskryminować. Nie ma racjonalnych argumentów tłumaczących zakaz wspólnego życia i prowadzenia gospodarstwa domowego, każdej parze dorosłych ludzi, niezależnie od ich płci.
Po czwarte. Wprowadzenie możliwości odpisu 1% podatku dochodowego na związki wyznaniowe z jednoczesnym całkowitym wycofaniem się z finansowania ich z budżetu państwa. Polska ma być laicka.
Dlatego warto
Bo właśnie tym różnimy się od PO i PiS. Bo są ludzie, dla których postulaty, które wymieniłem, nie są frazesami, które można zastąpić komunałem: „wiecie, rozumiecie, jak dacie nam władzę będzie lepiej”. To realne potrzeby i pragnienia, których nie reprezentuje większość parlamentarna ani tym bardziej większość opozycyjna. Są ludzie, którzy marzą o tym, by za 20 lat Polska była krajem bardziej sprawiedliwym, krajem, w którym istnieje szeroka klasa średnia, będąca windą awansu dla wszystkich gotowych walczyć o swoje lepsze jutro. Bez wytykania, jaka jest Twoja religia, jakie są Twoje preferencje seksualne, czy poglądy polityczne. Budowa klasy średniej to nie jest utopia. Wprowadzając w/w zmiany ekonomiczne jesteśmy w stanie zaobserwować ich skutki już za 5 lat i wtedy powiedzieć wyborcom: „Sprawdzajcie”.
Bo właśnie tym różnimy się od PO i PiS. Bo są ludzie, dla których postulaty, które wymieniłem, nie są frazesami, które można zastąpić komunałem: „wiecie, rozumiecie, jak dacie nam władzę będzie lepiej”. To realne potrzeby i pragnienia, których nie reprezentuje większość parlamentarna ani tym bardziej większość opozycyjna. Są ludzie, którzy marzą o tym, by za 20 lat Polska była krajem bardziej sprawiedliwym, krajem, w którym istnieje szeroka klasa średnia, będąca windą awansu dla wszystkich gotowych walczyć o swoje lepsze jutro. Bez wytykania, jaka jest Twoja religia, jakie są Twoje preferencje seksualne, czy poglądy polityczne. Budowa klasy średniej to nie jest utopia. Wprowadzając w/w zmiany ekonomiczne jesteśmy w stanie zaobserwować ich skutki już za 5 lat i wtedy powiedzieć wyborcom: „Sprawdzajcie”.
