Już niedługo, już tylko 28 dni, za 4 tygodnie EURO 2012. Wielki trener, Franciszek Smuda, szanuję go bardzo, zbiera i przygotowuje kadrę. Kadrę, która niekoniecznie się wszystkim podoba, ale polskie geny są w niej ukryte. Już powoli można żyć Mistrzostwami. W cieniu pięknych 4 stadionów, poczuć emocje kibica. Trzeba sprawdzić czy flaga z 2-go maja się nie zabrudziła, kupić sobie biało-czerwoną czapkę, ewentualnie szalik, a może zamiast tego… czas pomyśleć o szybkich sportowych butach.

REKLAMA
Dziś 2012-05-11 koalicja rządowa PO-PSL przy wsparciu klubu parlamentarnego Ruchu Palikota przegłosowała projekt ustawy podnoszącej wiek emerytalny dla większości społeczeństwa docelowo do 67 roku życia. W uzasadnieniu decyzji ministra Rostowskiego i rządu pada głównie (o ile nie jedynie) aspekt demograficzny. Obecnie struktura społeczeństwa wygląda następująco, mamy: 8 mln dzieci i młodzieży, ponad 22 mln osób w wieku produkcyjnym i około 6 mln emerytów. Według GUS w 2035 roku będzie to odpowiednio 5,6 mln, 21 mln i 9,5 mln. Czyli zwiększy się nam ilość świadczeniobiorców (emerytów), a świadczeniodawców (pracowników) będzie śladowo mniej. Rzeczywiście z faktami trudno polemizować. Tak panie Premierze starzejemy się więc trzeba podnosić wiek emerytalny, ale…
Mam kilka ale, bo czy ma Pan pracę dla wszystkich 22 mln? Czemu 2 mln jest bezrobotnych, a kolejne 1,5 mln wyjechało za granicę? Reforma w Pana wydaniu przypomina taką nocną zabawę, gdy idziemy spać i próbujemy zaciągnąć kołdrę, a to na głowę, a to na stopy. Podnosząc wiek emerytalny schował Pan właśnie uszy, ale stopy społeczeństwu marzną i skończy się to grypą, albo innym przeziębieniem. Od samego przeciągania kołdry nie zwiększy się ilość miejsc pracy. Od podnoszenia wieku emerytalnego ona się nie wydłuży.
Czy nie warto więc spojrzeć trochę szerzej? Skoro w systemie brakuje wpływów, to nie tnijmy wydatków ograniczając czas wypłat emerytur, a zwiększmy wpływy do systemu! Aktywizacja ponad 2 mln bezrobotnych, ograniczenie umów cywilno – prawnych (około 5 mln pracujących) w celu wciągnięcia ich w system składkowy, stwarzanie warunków do powrotu emigrantów (przede wszystkim dostępne mieszkania, ale też przedszkola, szkoły). To w sumie ponad 8 mln osób w wieku produkcyjnym poza systemem. Jak Panie Premierze chce Pan leczyć finanse publiczne jak pozbawia je Pan 40% potencjału?
I tak się zastanawiam, czy nie kupić sobie butów? Chciałbym kupować sportowe buty z myślą o dzieciach, żeby razem z nimi aktywnie przeżyć Mistrzostwa. Ewentualnie dla siebie, aby sportowo i rekreacyjnie móc się odstresować od pracy. Póki co jednak, z tym rządem i z tą reformą, raczej wypada mi myśleć o szybkich sportowych butach na starość, tak abym miał szansę zdążyć przed szczurami do śmietnika, bo samo podniesienie wieku nie uratuje systemu.