Czerwiec to piękny miesiąc. Słoneczna pogoda, długie dni, kończy się rok szkolny i wszyscy myślą o wakacjach. Dodatkowo mamy EURO2012 i codziennie odbywają się mecze. Jednym słowem mnóstwo wspaniałych okazji aby spotkać się z rodziną, przyjaciółmi, starymi i nowymi znajomymi. Można spotkać się na grillu, w pubie czy w strefie kibica. Powymieniać opinie, komentować mistrzostwa, powspominać „dobre czasy”. I wszędzie gdzie jestem, może innymi słowami, ale każdy pyta o to samo: po co Ci ta polityka?

REKLAMA
Ci co mnie znają wiedzą, że nie piszę tego żeby się żalić, czy narzekać. To właśnie chyba ta cecha skłoniła mnie do tego by pomyśleć o zaangażowaniu się w politykę. Nie lubię narzekać i jak uważam, że coś powinno być inaczej, to o tym mówię, a jak mam możliwość, to po prostu zmieniam. Nie zawsze jest to łatwe, szczególnie zawodowo, może kosztować dużo, ale warto.
W trakcie takich luźnych spotkań nikt się nie ogranicza i poruszane są newralgiczne tematy: in vitro, związki partnerskie, adopcja dzieci przez pary homoseksualne, finansowanie związków wyznaniowych i partii politycznych, podatki i wiele, wiele innych, które ciężko byłoby wymienić, żeby czegoś nie pominąć. Na jedne da się odpowiedzieć jednoznacznie, w innych potrzebna jest rozmowa i kompromis. Ja w trudnych kwestiach zawsze staram się wyobrazić sobie o to taką idealistyczną sytuację: jakie prawo, chciałbym aby było, jakbym dopiero miał się narodzić? I nie wiedziałbym czy będę mężczyzną czy kobietą, białym, czarnym czy czerwonym, bogatym, biednym czy przeciętnym, zdrowym czy chorym, hetero czy homo, etc.? Jakie warunki (prawo) ma stworzyć państwo, aby potencjalnie każdemu, dać równe szanse rozwoju?
Nie wszyscy moi znajomi zgadzają się ze mną i nie wszystkich udaje się przekonać, ale jak jest się czegoś pewnym, nie wolno się poddawać.
Zawsze po krótkiej wymianie poglądów zadaję pytanie swojemu rozmówcy:
A czemu Ty się nie zapiszesz? Mówię to tak samo do osób, które są mi bliskie światopoglądowo, jak i do tych, co są trochę dalej. Przecież w Polsce są partie reprezentujące każdy odcień ideologiczny. Jest wolność przekonań i prawie każda partia podąża w kierunku, która jest wypadkową poglądów jej członków. Sztuką więc jest znaleźć się w takiej, która jest Ci najmniej różna i przekonać więcej osób do swojej wizji, dzięki czemu średnia będzie Ci jeszcze bliższa.
Przez niecały miesiąc cała Europa zawładnięta będzie piłkarskimi mistrzostwami Starego Kontynentu. Nie zgadzam się z opiniami, że nagle w Polsce narodziło się 40 mln znawców futbolu. W przeciwieństwie do wyścigów Formuły 1, czy skoków narciarskich, mecze reprezentacji wszyscy śledzą zawsze lub prawie zawsze, nawet jak nie osiąga ona żadnych dobrych wyników. Nie ma zatem co się obrażać na tych co piłki nożnej nie lubią i nie oglądają. Bo Piłka to trochę jak Polityka, wszyscy śledzą, mało kto uczestniczy, wielu krytykuje, a jej skutki i tak dotyczą wszystkich.
Ps. Trzymam kciuki za jutrzejszą wygraną polskiej reprezentacji w meczu
z Czechami, mimo że przegram zakład.