
Droga PiSu do władzy opierała się na demonizowaniu wrogów. W jednym szeregu stali więc sprawcy wszelkiego zła, bliżej nieokreśleni ludzie „układu”, którzy łupili wszystkich ile tylko się da: komuniści – pachołkowie Moskwy i lewacy – degeneraci z Brukseli. Całość uzupełniały oczywiście, czekające u granic Polski dzikie hordy uchodźców z Syrii.
REKLAMA
W konsekwencji od trzech lat w naszym kraju, z frazesami jedynych obrońców narodu na ustach, partia PiS wprowadza autorytarny sposób sprawowania władzy. Z jednej strony rozkłada instytucje państwa prawa, jego konstytucyjne bezpieczniki, w postaci Sądów i Trybunałów. Z drugiej zaś strony PiS na niespotykaną dotąd skalę realizuje politykę nepotyzmu i tzw. BMW. Czyli powołuje na wszystkie możliwe stanowiska - nierzadko członków rodzin swoich dygnitarzy z kierownictwa partii - Biernych, Miernych, ale Wiernych. Mają oni tylko jedno zadanie, realizować wszystkie wskazania prosto z Nowogrodzkiej od samego Jarosława Kaczyńskiego.
Afera na 40 mln zł
Za czasów PiS prezesem Komisji Nadzoru Finansowego został Marek Chrzanowski. To on jest odpowiedzialny za aferę KNF i Getin Noble Bank, którą wszyscy śledzimy od blisko dwóch tygodni. Codziennie dowiadujemy się o nowych koligacjach rodzinno-biznesowych pomiędzy Narodowym Bankiem Polski, a KNF, Centralnym Biurem Antykorupcyjnym i rządem PiS. Oferta korupcyjna szefa nadzoru finansowego to jednak coś więcej niż 40 mln zł i „bank za złotówkę”. Ma ona ogromny wpływ na poziom zaufania do naszego kraju rynków międzynarodowych. System bankowy jest jak układ krwionośny gospodarki, dzięki któremu pozostałe jej gałęzie są w stanie sprawnie funkcjonować. Afera z udziałem KNF, to nie jest jakiś tam zwykły żylak w kończynie. To nawet nie zmiany miażdżycowe w tętnicach. To poważny zawał mięśnia sercowego. Potrzebna jest więc natychmiastowa jego reanimacja, aby przywrócić wiarygodność systemu nadzoru i ochronić oszczędności Polek i Polaków. W tym celu należy powołać specjalny zespół ekspertów, o którym mówił prof. Marek Belka. Zespół składający się z osób zaufania publicznego, który w trybie pilnym niezależnie zbada całą sytuację.
Za czasów PiS prezesem Komisji Nadzoru Finansowego został Marek Chrzanowski. To on jest odpowiedzialny za aferę KNF i Getin Noble Bank, którą wszyscy śledzimy od blisko dwóch tygodni. Codziennie dowiadujemy się o nowych koligacjach rodzinno-biznesowych pomiędzy Narodowym Bankiem Polski, a KNF, Centralnym Biurem Antykorupcyjnym i rządem PiS. Oferta korupcyjna szefa nadzoru finansowego to jednak coś więcej niż 40 mln zł i „bank za złotówkę”. Ma ona ogromny wpływ na poziom zaufania do naszego kraju rynków międzynarodowych. System bankowy jest jak układ krwionośny gospodarki, dzięki któremu pozostałe jej gałęzie są w stanie sprawnie funkcjonować. Afera z udziałem KNF, to nie jest jakiś tam zwykły żylak w kończynie. To nawet nie zmiany miażdżycowe w tętnicach. To poważny zawał mięśnia sercowego. Potrzebna jest więc natychmiastowa jego reanimacja, aby przywrócić wiarygodność systemu nadzoru i ochronić oszczędności Polek i Polaków. W tym celu należy powołać specjalny zespół ekspertów, o którym mówił prof. Marek Belka. Zespół składający się z osób zaufania publicznego, który w trybie pilnym niezależnie zbada całą sytuację.
„Polacy nic się nie stało”?
Władze PiSu ignorują to niebezpieczeństwo albo z niewiedzy albo z politycznej premedytacji. PiS kpi sobie z obywateli, pokazując pozornie jak oddani są interesom państwa, podczas gdy działają w imię własnych interesów politycznych, bo tak rozumieją sprawowanie władzy. Władza dla PiS - to pełnia praw i decyzji w jednych rękach. Ich rekach. To zwykli ZABORCY dobra publicznego. Interesowni BANGSTERZY przekazujący sobie z rąk do rąk walizki pełne forsy. Bruksela daje Polsce, oni dają swoim. Straszą pachołkami z Moskwy, a sami są pachołkami jednego dyktatorka z Nowogrodzkiej. Idea „dobrej zmiany”, jak sami sobą chełpią się działacze PiSu, coraz bardziej przypomina rymowankę znaną z dzieciństwa: „Bociana dziobał szpak. A potem była (dobra) zmiana i szpak dziobał bociana. Potem były jeszcze trzy zmiany. Ile razy szpak był dziobany?”.
Nie daj się dziobać Polsko! Nie daj się dziobać.
Władze PiSu ignorują to niebezpieczeństwo albo z niewiedzy albo z politycznej premedytacji. PiS kpi sobie z obywateli, pokazując pozornie jak oddani są interesom państwa, podczas gdy działają w imię własnych interesów politycznych, bo tak rozumieją sprawowanie władzy. Władza dla PiS - to pełnia praw i decyzji w jednych rękach. Ich rekach. To zwykli ZABORCY dobra publicznego. Interesowni BANGSTERZY przekazujący sobie z rąk do rąk walizki pełne forsy. Bruksela daje Polsce, oni dają swoim. Straszą pachołkami z Moskwy, a sami są pachołkami jednego dyktatorka z Nowogrodzkiej. Idea „dobrej zmiany”, jak sami sobą chełpią się działacze PiSu, coraz bardziej przypomina rymowankę znaną z dzieciństwa: „Bociana dziobał szpak. A potem była (dobra) zmiana i szpak dziobał bociana. Potem były jeszcze trzy zmiany. Ile razy szpak był dziobany?”.
Nie daj się dziobać Polsko! Nie daj się dziobać.
