Emocje to zły doradca powie prawie każdy makler giełdowy. Co bardziej doświadczony doda: Inwestycjami rządzą dwie emocje: chciwość i strach. W wyciąganiu wniosków i recept na przyszłość natomiast najlepszy jest dystans. Przez ostatni miesiąc zabrakło go nie tylko opinii publicznej, ale też wielu Polkom i Polakom, wszystkich elektryzowały dwa słowa: Amber Gold.
REKLAMA
Gdy człowiek rozsądnie zaczyna myśleć o życiu, zastanawia się jak to będzie po okresie aktywności zawodowej. Dzięki Premierowi Tuskowi mamy na to trochę więcej czasu, bo aż do 67 roku życia. Tym niemniej pomyśleć o przyszłości warto, bo na ZUS za bardzo nie ma co liczyć, o czym chlapnął kiedyś Premier Pawlak, dając jednocześnie świadectwo swojej lewicowości i jak prawdziwy proletariusz stwierdził, że w tym względzie liczy na pomoc dzieci. (łac. proletarius 'należący do najuboższej klasy, nie płacący podatków, dający państwu tylko potomstwo [1]).
Człowiek zaczyna się więc organizować. Niektórzy, zanim podejmą decyzję by inwestować np. na giełdzie, sprawdzają swoją intuicję w serwisach internetowych, gdzie zarządzają wirtualnym kapitałem. Przeważnie dobrze im idzie, bo takie inwestowanie pozbawione jest zagrożenia, ale też realnych zysków. Później próbują swoich sił na prawdziwej GPW. Po pierwszych poważnych wpadkach zaczynają się jednak rozglądać za czymś bezpiecznym i najlepiej z dużym zyskiem. I w tym miejscu pojawiło się Amber Gold.
Firma idealna. Na wskroś szwajcarska, profesjonalna, inwestująca w tak bezpieczne złoto i co najważniejsze, przynosząca ponad 15% rocznie. Są oczywiście na rynku firmy, które przynoszą większe zyski (nawet 100%), więc co w tym dziwnego? Po prostu te firmy ostrzegają że ryzykują utratą całego zainwestowanego kapitału, a w Amber Gold miało być bez ryzyka. I prawie było, aż do momentu gdy powiało strachem, żeby nie powiedzieć paniką. Nie bronię tu w żadnym wypadku założycieli Amber Gold i nie wiem jak długo i na jakiej zasadzie ta firma by działała dalej, ale jakby dziś powiedzieć publicznie, że PKO SA jest parabankiem i wszystkie złożone w nim lokaty za chwilę nie będą nic warte, to za 10 dni bank musiałby ogłosić upadłość, bo nie byłby w stanie ściągnąć udzielonych kredytów tak szybko, jak ludzie zamykaliby lokaty. Zadziałały emocje.
Przy Amber Gold najbardziej zawiodło jednak państwo. Zawiódł KNF, zawiodła prokuratura, minister sprawiedliwości i premier. Nie ma zgody na rozmydlanie odpowiedzialności! Zawiódł rząd, bo jako suweren wspomnianych instytucji, pozwolił na funkcjonowanie firmy Marcina P.
Nasuwa się jeszcze jedna refleksja. Że jako społeczeństwo mamy bardzo małą i naiwną wiedzę ekonomiczną. Pierwszy kontakt z tą dziedziną życia, jakim kiedyś była SKO, przeszedł do lamusa. Nie znamy się na podstawach systemu podatkowego i składek na ubezpieczenia społeczne, bo nikt nie mówi o tym w szkole średniej.
A już zupełnie czarną magią są dla nas astronomiczne sumy miliardów złotych padające w kontekście budżetu państwa, bo minister Rostowski skutecznie unika debaty publicznej na ten temat. I może, oprócz obecności Kaczyńskiego na scenie politycznej, to druga przyczyna tak wysokich notowań PO. Dlatego, że nie potrafimy obiektywnie spojrzeć na dokonania obecnej ekipy rządzącej. „Buduje się”? No budowało się, ale dzięki czemu?
Po pierwsze dzięki pieniądzom z UE, do której wielkim kosztem politycznym i wymagającą dyscypliną budżetową wprowadziło nas SLD. I po drugie, bardzo istotne, dzięki generowanym przez nas drodzy współobywatele wpływom do budżetu, które są dwa razy większe niż dekadę temu.
Czy można w związku z tym mówić o sukcesie? Czy można cieszyć się z tego minimum, które rząd nam oferuje? Z tych ochłapów inwestycyjnych i miernoty instytucjonalnej, które spadają z pańskiego stołu? Czy powinniśmy godzić się na tak drastyczne obciążenia: podnoszenie VAT-u, akcyzy czy wieku emerytalnego? W imię czego wybraliśmy tą przeciętną nieudolność, która po każdej wpadce, nawet tak ewidentnej, spycha odpowiedzialność na poprzedników albo przyznaje że w tym przypadku była bezradna?
Ja mam już dość takiej władzy! Stać nas na więcej i oszczędniej.
Ja mam już dość takiej władzy! Stać nas na więcej i oszczędniej.
[1] Słownik wyrazów obcych Władysława Kopalińskiego LINK
