Odsetek niedożywionych dzieci w Polsce - podział na województwa / Stefan Niesiołowski
Odsetek niedożywionych dzieci w Polsce - podział na województwa / Stefan Niesiołowski www.salon24.pl www.pfpd.org

REKLAMA
Kto szcza? Pan wie, Stefanie.
Gdy Macierewicz niestworzoną
wymyśli teorię spiskową.
Gdy Palikot zmiesza się z błotem
a całą resztę zgwałci potem.
Gdy polityka cała w bagnie
gnije, wydaje się, że na dnie.
Gdy nic jej zgorszyć już nie zdoła
tam liczyć można na Niesioła.

Na co dzień nie oglądam telewizji. Wolę obserwować z daleka – czytać tygodniki, słuchać radia. Tylko gdy odwiedzam rodzinny dom zdarza mi się zerknąć do tego pudła, które pieszczotliwie nazywam ‘pipadłem’. Przeglądając kolejne kanały fascynuję się każdą nową reklamą. Nierzadko też przerażam. Częściej wybieram programy stricte informacyjne, ale lubię również podejrzeć: "A co tam leci w TV Trwam?".
Z całej plejady polskich polityków od prawa do lewa wysłucham każdego, oprócz jednego… Stefana Niesiołowskiego.
Nie wiem jakim cudem, ktoś prezentujący w każdym wywiadzie elementarne braki kultury osobistej, mógł zostać profesorem? Nie wiem jak profesor może podważać taką dziedzinę nauki, jak statystyka? Jeden z moich wykładowców na Wydziale Fizyki Technicznej, Informatyki i Matematyki Stosowanej Politechniki Łódzkiej, zwykł mawiać, że kłamstwa stopniuje się w ten sposób: „Duże kłamstwa, cholerne kłamstwa, a później jest już tylko statystyka”. Żart bawił całą aulę, wszyscy się śmiali, ale nikt nie wątpił w poprawność córki królowej nauk. Pan Niesiołowski więc, albo nie uważał na wykładach, albo nie zrozumiał żartu, bo wprowadzenie do statystyki mają nawet przyrodnicy.
Przypowieść o małym Stefku
Ciekawa, co by nie było, analogia do dziecięcych lat pana profesora, jedzonego szczawiu i mirabelek wzbudziła uzasadnione emocje w społeczeństwie, ale nie rozwiązała problemu. Właściwie nie jednego, a dwóch, ponieważ w ostatnim tygodniu, pojawiły się dwie istotne statystyki, które powinny zmieść ze sceny politycznej każdego polityka, a tego uczciwego i odpowiedzialnego chociaż zmusić do honorowego seppuku. Mamy w Polsce 14,2% zarejestrowanych bezrobotnych i 10 % niedożywionych dzieci. Tyle statystyka. Co te procenty znaczą w rzeczywistości? Mamy 2,2 mln osób bez pracy i 800 tysięcy dzieci, które wychodzą do szkoły bez pierwszego i drugiego śniadania lub nie jedzą ciepłego posiłku w ciągu dnia. Co to znaczy dalej? Tłumaczenie specjalnie dla pewnego profesora biologii słabego z matematyki, gubiącego się w wielkich liczbach, na widok których jego umysł cofa się do lat dziecięcych. Mamy w Polsce 2 mln 200 tysięcy 3-osobowych gospodarstw domowych zmuszonych do utrzymania się przez miesiąc z jednej pensji. W przeważającej liczbie przypadków jest to najniższa krajowa – 1500 brutto, czyli 1111,86 netto. Takie są fakty.
Już nie tak śmiesznie
Donald Tusk nie jest premierem od wczoraj, nie może tego stanu rzeczy zrzucić na poprzedników. Przedstawione dane w jednoznaczny sposób przekreślają jakiekolwiek dokonania jego sześcioletniego rządu. W takich okolicznościach minimum przyzwoitości byłoby zdymisjonowanie ministra finansów, a nie awansowanie go na wicepremiera. Platforma kompletnie oderwała się od rzeczywistości i społeczeństwa. Donald Tusk i Jacek Rostowski razem z panem Niesiołowskim, może nie widzą bezrobocia, bo w ich otoczeniu wszyscy koledzy pobierają pensje. Nie widzą ubóstwa polskich rodzin bo szczaw nie znika z nasypów. W swojej ignorancji dotykają kolejnej granicy chamstwa. Parafrazując mojego wykładowcę, dziś zachowanie polityków Platformy Obywatelskiej można by stopniować w ten sposób: Duże chamstwo, cholerne chamstwo, a później jest już tylko Niesiołowski.