
Dobre kampanie społeczne nie muszą być nudne, brzydkie, tragiczne...nie potrzebują twarzy celebrytów ani polityków. Mają jasno opowiedzieć o czymś co jest ważne i przekonać nas, że mamy realny wpływ na zmianę.
REKLAMA
Po krótkiej przerwie wracam. Dzisiaj będzie o ratowaniu życia, gadaniu przez telefon, przemocy domowej i oddawaniu organów …czyli o kampaniach społecznych.
Zastanawiam się, co lepiej działa. Brutalność czy optymizm? Czy rzeczywiście trudne sprawy powinniśmy opowiadać śmiechem, zabawą czy lepiej jest kiedy przekaz wali nas po głowie??
W Polsce było kilka naprawdę świetnych kampanii społecznych. Nie wiem tylko dlaczego tak niewiele z nich można było zobaczyć na ulicach Wrocławia. Czy to wynika z faktu, że rzeczywiście kampanie w Polsce są produkowane po to aby wygrać jakiś konkurs i zwiększyć tym samym prestiż agencji czy też jest to problem braku pieniędzy przez poszczególne organizacje. Trzeba jednak przyznać, że co jakiś czas docierają do nas genialne kampanie, które potrafią zmienić sposób myślenia…Tak jak „Zbieramy na cycki” czy „Wolność słowa na Białorusi”.
Ten post jest dedykowany tym wszystkim fotografom, którzy nie do końca wiedzą co ze sobą zrobić. Praca stała się nudna i nie daje żadnej satysfakcji. Zamiast zarabiać coraz więcej zarabiacie coraz mniej. To mój pomysł w czasie ostatniego kryzysu fotograficznego (kryzys jest wtedy kiedy, wszystkie zdjęcia które zrobiłam wydają mi się strasznie puste i dosłownie każdy ma lepsze zdjęcia ode mnie) Może to głupie, ale jeśli macie sprzęt – działajcie! Wokół was jest na pewno wiele organizacji, które potrzebują zdjęć. Może nie będzie z tego żadnych pieniędzy, ale możecie komuś pomoc i tym samym spojrzeć na swoją pracę trochę inaczej.
Zastanawiam się, co lepiej działa. Brutalność czy optymizm? Czy rzeczywiście trudne sprawy powinniśmy opowiadać śmiechem, zabawą czy lepiej jest kiedy przekaz wali nas po głowie??
W Polsce było kilka naprawdę świetnych kampanii społecznych. Nie wiem tylko dlaczego tak niewiele z nich można było zobaczyć na ulicach Wrocławia. Czy to wynika z faktu, że rzeczywiście kampanie w Polsce są produkowane po to aby wygrać jakiś konkurs i zwiększyć tym samym prestiż agencji czy też jest to problem braku pieniędzy przez poszczególne organizacje. Trzeba jednak przyznać, że co jakiś czas docierają do nas genialne kampanie, które potrafią zmienić sposób myślenia…Tak jak „Zbieramy na cycki” czy „Wolność słowa na Białorusi”.
Ten post jest dedykowany tym wszystkim fotografom, którzy nie do końca wiedzą co ze sobą zrobić. Praca stała się nudna i nie daje żadnej satysfakcji. Zamiast zarabiać coraz więcej zarabiacie coraz mniej. To mój pomysł w czasie ostatniego kryzysu fotograficznego (kryzys jest wtedy kiedy, wszystkie zdjęcia które zrobiłam wydają mi się strasznie puste i dosłownie każdy ma lepsze zdjęcia ode mnie) Może to głupie, ale jeśli macie sprzęt – działajcie! Wokół was jest na pewno wiele organizacji, które potrzebują zdjęć. Może nie będzie z tego żadnych pieniędzy, ale możecie komuś pomoc i tym samym spojrzeć na swoją pracę trochę inaczej.
