O autorze
Jestem kibicem NHL od czasu, gdy moją kapslową drużynę hokejową prowadzili Kirk Muller i Kevin Dineen (wypłowiałą już "koszulkę" tego drugiego pewnie nadal znalazłbym w szufladzie biurka). Dzisiaj współtworzę najlepszy polski serwis na temat północnoamerykańskiego hokeja: NHL.com.pl. I mimo upływu lat, nadal uważam, że najlepszym strzałem z nadgarstka w ciągu ostatnich dwudziestu lat dysponował Aleksander Mogilny, a nie Joe Sakic ;).

Postaram się udowodnić, że zawodowy hokej już od ładnych kilku lat nie opiera się na przepychance osiłków i okładaniu się po twarzach. To fascynująca, szybka i męska gra, której śledzeniu warto poświęcić więcej czasu. To czego nie zdążę skomentować na bieżąco tutaj, znajdziecie codziennie na moim koncie na Twitterze (twitter.com/marcinhartman)".

NHL: Z deszczu pod rynnę w Minnesocie

Rozpoczęły się obozy przygotowawcze, tymczasem w Minneapolis mamy do czynienia z prawdziwym piekłem niepewności na pozycji bramkarza.



Zgoda, Minnesota nie jest jedynym „gorącym punktem” na mapie NHL pod koniec września. W Columbus w stanie Ohio, center pierwszego ataku Blue Jackets Ryan Johansen i jego agent Kurt Overhardt są zaangażowani w kontraktowy pat z zarządem klubu. Obie strony mają zupełnie skrajne oczekiwania co do rocznej średniej wartości dla nowej umowy zawodnika i nie pomaga kombinowanie z jej długością. Ostatnio oliwy do ognia dolało publiczne wypowiedzi przedstawicieli obu stron na temat tego jak (nie)honorowo postępuje druga strona. O ile prezes John Davidson i menedżer Jarmo Kekalainen już zapowiedzieli, że nie oddadzą centra w wymianie oraz wyrównają jakąkolwiek propozycję kontraktu typu offer sheet z innego klubu, o tyle rozwiązania tego węzła gordyjskiego nie widać póki co nawet na horyzoncie.

Dobrą wiadomością jest jednak to, że w Columbus nie doszło do rękoczynów (a przynajmniej nic o tym nie wiadomo), bo właśnie „szarpanina z kolegą z zespołu” poza lodowiskiem była przyczyną kontuzji stopy bramkarza Minnesota Wild Josha Hardinga. Z niewielu, siłą rzeczy, doniesień na temat tego co faktycznie tam zaistniało, można przypuszczać, że po zajściu z innym graczem Dzikich, sfrustrowany Harding kopnął w ścianę, łamiąc kość prawej stopy. Jest zatem wyłączony z gry z powodów medycznych, a ze względu na charakter tego zdarzenia, zarząd klubu zawiesił go również bez wynagrodzenia do czasu powrotu na lód. A to może zająć około dwóch miesięcy.

Okoliczności urazu Hardinga są zajmujące z kilku powodów. Po pierwsze, o czym informowaliśmy wielokrotnie, bramkarz ten zmaga się ze stwardnieniem rozsianym, co już –z natury rzeczy- powinno studzić jego (i jego kolegów) apetyt na konfrontacje fizyczne z innymi zawodnikami. Z 29 zespołów ligi, ale przede wszystkim – z własnego! Harding sam z sobą się nie szarpał, nie jestem jednak w stanie zrozumieć motywacji jego klubowego „rywala” – wszyscy w lidze wiedzą, na co Josh cierpi i jak bardzo wpływa to na jego życie sportowe i pozasportowe.


Po drugie, do urazu doszło w końcowej fazie negocjacji z nominalnie trzecim bramkarzem Wild Darcy Kuemperem. Kontuzja Hardinga w szybkim tempie doprowadziła do podpisania umowy z tym młodym chronionym wolnym strzelcem, gdyż podstawowa rozbieżność między klubem a jego agentem dotyczyła typu umowy. Najkrócej – przy kontuzji Hardinga Wild mogli pozwolić sobie na umowę typu one-way dla Kuempera, dlatego, że ten ostatni najprawdopodobniej (o ile poradzi sobie z konkurencją w postaci zaproszonego na obóz przygotowawczy Ilji Bryzgałowa) zostanie w pierwszym składzie zespołu. Naturalnie nie zakładam, że Kuemper miał cokolwiek wspólnego z urazem Hardinga, dobrze jednak że akurat te negocjacje prowadzone były w na tyle przyjaznej atmosferze, że kiedy pojawiła się nieprzewidziana wcześniej możliwość kadrowa, Darcy złożył podpis i mógł się przebierać w sprzęt bramkarski.

I tak zamiast sytuacji, w której Wild w drugiej części poprzedniego sezonu mieli nadpodaż golkiperów (Niklas Backstrom, Harding, Bryzgałow, Kuemper, John Curry), zespół wita jesień z 36-letnim Backstromem (po najsłabszym sezonie w karierze w NHL i poważnej kontuzji mięśni brzucha) oraz 24-letnim Kuemperem (po pierwszym sezonie zbierania doświadczeń w lidze). Harding nie zagra do grudnia, a i później stanowi znak zapytania ze względu na swoje schorzenie i powikłania z nim związane. Bryzgałow natomiast pojawił się na obozie Minnesoty, informując, że nie jeździł na łyżwach przez ostatnie…cztery miesiące. Prawdziwie „dzikie” szaleństwo przed rozpoczęciem sezonu!

Wygląda na to, że to bramkarze będą stanowić najsłabsze ogniwo bardzo obiecującego zespołu z Minneapolis/St. Paul. I nie – zakontraktowanie Martina Brodeura nie rozwiązałoby tego problemu, tylko stworzyło dodatkowy.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
O TYM SIĘ MÓWI 0 0Wypadek autokaru na Słowacji. Był tak tragiczny, że głos zabrała nawet Čaputová
0 0Ostra jazda, czyli co naprawdę z Arabią Saudyjską chce zrobić przebojowy następca tronu?
0 0"Terrorysta to ktoś taki...". Sikorski przeprowadził poruszający wywiad z Adamowicz
0 0"W Senacie wraca normalność". Nitras pokazał, co się zmieniło tuż po wyborze Grodzkiego
WYWIAD 0 0Wyślij kartkę do 5-letniej Natalki! Mama przekłada święta i prosi internet o pomoc
0 0Nigdy nie ma tyle czasu, ile trzeba? Oto, co trzeba zrobić, żeby wyrabiać się z zadaniami w pracy
0 0Mamy najgorszych szefów w Europie. To, co fundują rodzicom, woła o pomstę do nieba
0 0Pamiętaj o tym ubezpieczając mieszkanie. To dodatek, który może zrobić sporą różnicę
DADHERO.PL 0 0Co się dzieje, gdy wrzucasz do sieci zdjęcia swoich dzieci? Zanim to zrobisz, przeczytaj ten tekst
Actina Pact 0 0Dzisiaj tworzą zaplecze polskiego e-sportu. Wcześniej Actina celowała w nieco inny target
0 0Europejskie roboty przegrały z robotami azjatyckimi. Adidas zamyka fabrykę w Europie
0 0Oprócz próśb były groźby? Klich o tym, w jaki sposób PiS miało walczyć w Senacie
0 0PiS rakiem wycofuje się z Piotrowicza. Nieoficjalnie: Duda zgłosi kontrkandydata
Unum 0 0Żyjemy jakbyśmy byli nieśmiertelni. Te dane nie pozostawiają jednak złudzeń
dad:HERO 0 0Najdroższy zegarek świata został sprzedany za absurdalną kwotę. Ten, kto go kupił, ma dobre serce
POLECAMY 0 0Polacy sprzątają Himalaje. Andrzej Bargiel wziął worki i poszedł na lodowiec. "Ilość śmieci szokuje"