Śmiem twierdzić, że takich emocji i sensacyjnych rozstrzygnięć nie było w NHL nigdy. Ok, od bardzo dawna :). Pierwsza runda Pucharu Stanleya to był prawdziwy pogrom dotychczasowych bohaterów playoff.
REKLAMA
Śmiem twierdzić, że takich emocji i sensacyjnych rozstrzygnięć nie było w NHL nigdy. Ok, od bardzo dawna :). Pierwsza runda Pucharu Stanleya to był prawdziwy pogrom dotychczasowych bohaterów playoff.
Wystarczy powiedzieć, że tej wiosny nie zobaczymy już na taflach NHL obrońców tytułu Boston Bruins, Pittsburgh Penguins z Sidney'em Crosby i Jewgenijem Małkinem, finalistów z ubiegłego roku Vancouver Canucks z braćmi Sedinami, Detroit Red Wings z Pawłem Dacjukiem oraz San Jose Sharks Joe Thorntona. Podsumowania wszystkich pasjonujących serii znajdziecie oczywiście na bieżąco na NHL.com.pl.
Taki przebieg rywalizacji oznaczał również, że typy wielu specjalistów śledzących na bieżąco NHL były - ogólnie mówiąc - średnio trafione. Przykładowo, ja zgadłem zaledwie zwycięzców czterech z ośmiu serii.
Najpiękniejsze bramki z niezapomnianej pierwszej rundy: redaktorzy NHL.com.pl na pierwszych trzech miejscach widzą bramki Eliasa, Laicha i Pennera, a Wy?
Kiepska skuteczność typowania nie powstrzyma mnie jednak przed kolejną próbą. Wczoraj w nocy rozpoczęły się półfinały konferencji - oto jak je widzę:
Wschód:
Philadelphia Flyers - New Jersey Devils 4:1
Rozpędzeni Lotnicy kontra coraz bardziej podatny na błędy Martin Brodeur w bramce Diabłów? Nie sądzę, żeby to była wyrównana walka. Szansą Devils będzie cud - na przykład w postaci wygrania pierwszych dwóch meczów w Filadelfii. Mało prawdopodobne? No właśnie.
Washington Capitals - New York Rangers 4:2
Tegoroczna przygoda Stołecznych może trwać dalej. Nie przypuszczam, żeby Holtby okazał się lepszym bramkarzem niż nominowany do Vezina Trophy Lundqvist, ale też zapewne ta seria nie będzie się kręcić wokół gry ściśle defensywnej.
Zachód:
Los Angeles Kings - St. Louis Blues 4:2
W pierwszej rundzie też stawiałem przeciwko Nutkom, może to przyniesie im nadal szczęście? Najpiękniejszym pojedynkiem tej pary może być bitwa... potrafiących punktować obrońców: Alexa Pietrangelo i Kevina Shattenkirka z STL z Drew Doughty'm i ... Alecem Martinezem.
Nashville Predators - Phoenix Coyotes 4:1
Różnicę w tej serii zrobi zaciąg rosyjski: Alex Radułow i bracia Kosticynowie. Na dłuższą metę Drapieżcy dysponują bardziej zrównoważonym składem i powinni zakończyć playoffową przygodę Kojotów relatywnie szybko.
No dobra - to słucham, jak bardzo się mylę w przewidywaniach :).
