Nagrody NHL nie nadążają za kierunkiem i tempem rozwoju ligi. Zdecydowanie potrzebujemy osobnej nagrody dla najbardziej ofensywnie grającego obrońcy ligi.
REKLAMA
Nagrody NHL nie nadążają za kierunkiem i tempem rozwoju ligi. Zdecydowanie potrzebujemy osobnej nagrody dla najbardziej ofensywnie grającego obrońcy ligi.
To nic, że na razie wydaje się, że przez pierwsze kilka lat zdobywcą tej nagrody może być wyłącznie Erik Karlsson z Ottawa Senators. Podobne precedensy widać przecież choćby na liście laureatów nagrody The Vezina Trophy (dla najlepszego bramkarza sezonu zasadniczego). Tu w latach 1994-2011 Dominik Hasek (x6), Martin Brodeur (x4) i Tim Thomas (x2) zdobywali tę nagrodę łącznie dwanaście razy! Nie „lepsza” pod względem przewidywalności wyników jest również jedyna aktualnie nagroda dla obrońców: The James Norris Memorial Trophy – w której w ciągu ostatnich dziewięciu rozegranych sezonów sześciokrotnie triumfował Nicklas Lidstrom z Detroit Red Wings.
Tak gra Erik Karlsson
Nie ma zatem obaw, że nowa nagroda – zaproponuję roboczą nazwę: The Bobby Orr Memorial Trophy (aby upamiętnić najbardziej przełomowego ofensywnego obrońcę w historii ligi) – będzie przyznawana znacząco bardziej jednostronnie niż inne.
Skąd jednak sam pomysł akurat takiej nowej nagrody?
Powód jest prosty. Zawodnicy ataku w lidze NHL mogą zostać nagrodzeni wyróżnieniem dla napastnika najlepiej grającego w defensywie (The Frank J. Selke Trophy). Ale to jeszcze mało. To co zwraca moją uwagę, to fakt, że najcenniejszą nagrodą za osiągnięcia w sezonie zasadniczym (The Hart Memorial Trophy) w przeważającej większości nagradzani są… napastnicy. Jedynym wyjątkiem w ciągu ostatnich dwunastu rozegranych sezonów byli, ówcześnie reprezentujący Montreal Canadiens, bramkarz Jose Theodore (2002) i obrońca Chris Pronger (wtedy St. Louis Blues). Widać zatem jasno, że Hart najczęściej (od 10 lat pod rząd) trafia do napastników.
Jeśli zatem napastnicy mogą mieć praktycznie dwie nagrody, dlaczego obrońcom nie dać tego samego prawa? Tym bardziej, że jak na dłoni widać, że wpływ ofensywnie grających nominalnych defensorów na grę po lokaucie znacząco się zwiększa.
Jakże inaczej nagrodzić choćby wspomnianego Karlssona (obecnie 7. miejsce w punktacji kanadyjskiej całej ligi) czy Briana Campbella z Florida Panthers (14. miejsce pod kątem asyst)? Jak wychwycić ubiegłoroczne 69 pkt Lubomira Visnovsky’ego z Anaheim Ducks? Czy niesamowity sezon Mike’a Greena (Washington Capitals) dwa lata temu (aż 76 pkt)? To nie są obrońcy, którzy słyną z równie twardej defensywy. Często ich warunki fizyczne i styl gry nie predysponują ich do mierzenia się z Lidstromem, Zdeno Charą czy Shea Weberem w walce o Norris Trophy. Czas to zmienić!
Władze NHL wprowadzą w przyszłym sezonie przynajmniej jedną zmianę reguł gry na lodzie (przepis dotyczący hybrydowego uwolnienia). Czas na wprowadzenie również jednej nowej nagrody: bring on The Bobby Orr Memorial Trophy!
