Menedżerowie jeszcze kilku zespołów NHL nerwowo gryzą palce. Grupa klubów, które walczą o awans do playoff zmniejsza się stopniowo, ale nadal jest znacznie więcej chętnych niż miejsc w obu konferencjach.
REKLAMA
Menedżerowie jeszcze kilku zespołów NHL nerwowo gryzą palce. Grupa klubów, które walczą o awans do playoff zmniejsza się stopniowo, ale nadal jest znacznie więcej chętnych niż miejsc w obu konferencjach.
Ciekawiej jest na Zachodzie, gdzie o trzy miejsca (w tym premiowane rozstawieniem nr 3 miejsce zwycięzcy dywizji Pacific) nadal walczy sześc klubów. Na dzisiaj najdalej od sukcesu są Calgary Flames (85 pkt i 5 meczów do rozegrania) oraz Colorado Avalanche (86 pkt i 4 mecze). Również 86 pkt mają Los Angeles Kings, ale Królowie wystąpią jeszcze sześc razy, a w połowie meczów na rywali z dolnej częsci tabeli (2 x Edmonton i 1x Minnesota).
Phoenix Coyotes mają 87 pkt i 5 meczów w zapasie, z tym, że z całej szóstki ostatnio (dziesięc meczów wstecz) radzą sobie najgorzej. Dallas Stars - ten sam dorobek i jeden mecz więcej, cztery z następnych pięciu meczów rozegra na wyjeździe (w tym dwumecz z San Jose i mecze w Vancouver i Nashville). Trudna jest też sytuacja Sharks (88 pkt i 6 meczów do rozegrania), którzy w czterech z następnych pięciu meczów zagrają z bezpośrednimi pretendentami do tego samego miejsca w ósemce.
Jakie wnioski można wysnuc z tego pomieszania z poplątaniem? Chocby takie:
a) Jeżeli Flames nie wygrają po kolei z Kings i Avalanche u siebie, praktycznie zmniejszają swoje szanse do zera. Wygrywając z Avalanche eliminują ich z gry, szczególnie jeśli Colorado nie wywiezie wcześniej dwóch punktów z Vancouver (średnio to widzę...)
b) Jeżeli Kings do przyszłego poniedziałku nie będą mieli 2 pkt bezpiecznej przestrzeni w granicach 7-8 miejsca w tabeli, raczej nie wejdą do playoff.
c) Szansą Coyotes na awans jest zdobycie co najmniej pięciu punktów w najbliższych trzech meczach u siebie.
d) Trudno sobie wyobrazic scenariusz, w którym jednocześnie będą w stanie awansowac Stars i Sharks lub Kings i Sharks.
Jutro przyjrzymy się sytuacji na Wschodzie - tam jest nieco bardziej przejrzysto. Cóż za finisz!
PS. Nadal można zadawac pytania (znacznik #pp) odnośnie aktualnego sezonu NHL, na które odpowiem w piątek :).
