Pewnie, wolałabym, by nasi wygrali. Ale przegrana też ma swoje dobre strony.
REKLAMA
Nareszcie możemy na spokojnie i po prostu cieszyć się piłką. Turniej jest na dobrym poziomie, więc będzie co oglądać. Biało-czerwony karnawał, wielka flaga na trybunach wprowadzały dodatkowe emocje i nie pozwalały obiektywnie patrzeć na grę. Jest też drugi pozytyw klęski – znacząco wzrosły szanse na zrobienie porządku w polskiej piłce. EURO unaoczniło przepaść dzielącą nas od europejskiego futbolu. Tam XXI wiek, u nas - jak za króla Ćwieczka. Gdyby reprezentacja przeszła do II tury, byłby to pewnie świetny argument dla działaczy PZPN, by nic nie zmieniać. Po porażce, nie ma takiej opcji. Mam nadzieję, że przyjdzie nowa generacja szkoleniowców, która skończy z siermiężną piłką.
Myślę, że Polacy nie przestaną się interesować rozgrywkami. Cieszę się, że dalej fetują EURO. I o to chodzi. Nie ściągajmy flag z samochodów, nie zdejmujmy szalików. Ja na pewno nadal będę kibicować. Radość bycia razem i wspólne przeżywanie pozytywnych emocji to coś zupełnie nowego w naszym społeczeństwie. A dopingować będziemy lepszych. Nie możemy przecież wyjść z wprawy. Mistrzostwa świata już za pasem, a pod nowym przewodnictwem możemy zbudować obiecującą drużynę. Może się uda.
Myślę, że Polacy nie przestaną się interesować rozgrywkami. Cieszę się, że dalej fetują EURO. I o to chodzi. Nie ściągajmy flag z samochodów, nie zdejmujmy szalików. Ja na pewno nadal będę kibicować. Radość bycia razem i wspólne przeżywanie pozytywnych emocji to coś zupełnie nowego w naszym społeczeństwie. A dopingować będziemy lepszych. Nie możemy przecież wyjść z wprawy. Mistrzostwa świata już za pasem, a pod nowym przewodnictwem możemy zbudować obiecującą drużynę. Może się uda.
