W lipcu premier obiecał nam podpisanie konwencji Rady Europy o zwalczaniu przemocy wobec kobiet i zapobieganiu przemocy domowej. W tym tygodniu, po dwóch miesiącach, Rada Ministrów zdecydowała, że konwencja zostanie podpisana.
REKLAMA
Panie Premierze, rozumiemy, że musi Pan przekonywać sceptyków i przełamywać opory. Rozumiemy, że trzeba postępować zgodnie z procedurami. Rozumiemy, że to wszystko musi trwać. Ale dlaczego tak długo? Przecież nie rozmawiamy jeszcze o ratyfikacji. Chodzi tylko o podpisanie, czyli wyrażenie woli politycznej.
Dzisiaj i jutro do Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie na IV Kongres Kobiet przyjedzie ponad dziewięć tysięcy uczestniczek ze wszystkich zakątków kraju. To 9 tysięcy wyborców świadomych, jak wielkim problemem w Polsce jest domowa przemoc. Czy premier pojawi się na Kongresie i przekaże nam podpisany dokument?
