Pierwsze dni nowego roku upływają pod znakiem śmierci. Głupiej, niepotrzebnej… Jakby jakakolwiek śmierć była mądra czy potrzebna. Więc coś z tym trzeba zrobić – tak mówią wszyscy. Tylko co? Co roku w styczniu ludzie giną z winy nietrzeźwych kierowców. A jest jeszcze gorzej! Z tego powodu ludzie giną w każdym miesiącu roku. Więc faktycznie – czas coś z tym zrobić!
REKLAMA
OBOWIĄZKOWY ALKOMAT?
Może faktycznie kazać każdemu samodzielnie dokonać kontroli trzeźwości na samym sobie… Czy to zadziała? Czy pijana osoba skłonna do podjęcia decyzji o tym, żeby prowadzić samochód będzie miała na tyle dużo rozsądku, żeby sprawdzić czy rzeczywiście może prowadzić? Czy posiadanie alkomatu na własność nie sprawi, że ktoś kto wcześniej po spożyciu niewielkiej ilości alkoholu wolał „nie ryzykować” teraz będzie czuł się bezpieczny – bo ma „tylko” dozwoloną ilość promili i nie wsiądzie do auta? Dzięki temu możemy dojść do sytuacji, w której mamy za kierownicą aut na drodze mniej „bardzo” pijanych za to dużo więcej „troszkę” pijanych – jakie będą tego skutki?
Może faktycznie kazać każdemu samodzielnie dokonać kontroli trzeźwości na samym sobie… Czy to zadziała? Czy pijana osoba skłonna do podjęcia decyzji o tym, żeby prowadzić samochód będzie miała na tyle dużo rozsądku, żeby sprawdzić czy rzeczywiście może prowadzić? Czy posiadanie alkomatu na własność nie sprawi, że ktoś kto wcześniej po spożyciu niewielkiej ilości alkoholu wolał „nie ryzykować” teraz będzie czuł się bezpieczny – bo ma „tylko” dozwoloną ilość promili i nie wsiądzie do auta? Dzięki temu możemy dojść do sytuacji, w której mamy za kierownicą aut na drodze mniej „bardzo” pijanych za to dużo więcej „troszkę” pijanych – jakie będą tego skutki?
BEZ PRAWA JAZDY?
To może zabierać prawo jazdy tym złapanym na podwójnym gazie? Ale na zawsze… Ryzykujesz jazdę po alkoholu – nie będziesz więcej jeździł do końca życia. Ale czy to będzie skuteczne? Czy osoba posiadająca samochód nie podejmie ryzyka jazdy bez uprawnień, skoro była skłonna jeździć po alkoholu? Co grozi komuś, kto prowadzi samochód nie posiadając prawa jazdy? Może przyjmując takie rozwiązanie trzeba by było rozróżnić tych, którzy prowadzą samochody bez prawa jazdy, bo go nie zrobili i tych, którzy je stracili za pijaństwo. Tylko co dalej? Tych drugich będziemy karać więzieniem czy mandatami, które przewyższą ich możliwości finansowe?
To może zabierać prawo jazdy tym złapanym na podwójnym gazie? Ale na zawsze… Ryzykujesz jazdę po alkoholu – nie będziesz więcej jeździł do końca życia. Ale czy to będzie skuteczne? Czy osoba posiadająca samochód nie podejmie ryzyka jazdy bez uprawnień, skoro była skłonna jeździć po alkoholu? Co grozi komuś, kto prowadzi samochód nie posiadając prawa jazdy? Może przyjmując takie rozwiązanie trzeba by było rozróżnić tych, którzy prowadzą samochody bez prawa jazdy, bo go nie zrobili i tych, którzy je stracili za pijaństwo. Tylko co dalej? Tych drugich będziemy karać więzieniem czy mandatami, które przewyższą ich możliwości finansowe?
WIELKIE MANDATY?
Pociągnijmy ten wątek. Może kilka tysięcy kary za prowadzenie na podwójnym gazie? A co, jeśli złapany zarabia mniej niż średnią krajową? Czy nie skończy się to tak, że cały aparat państwowy utrzymywany z naszych pieniędzy będzie działał i dążył do pozyskania pieniędzy od kogoś, kto ich nie ma… Co to da? Kto na tym zyska, a kto straci? Czy jeśli ktoś nie ma pięciu tysięcy na mandat za jazdę po pijaku to ten fakt rzeczywiście powstrzyma go przed popełnieniem takiego czynu?A może lepiej operować w takim wypadku wielokrotnością miesięcznego wynagrodzenia? Co o tym myślicie?
Pociągnijmy ten wątek. Może kilka tysięcy kary za prowadzenie na podwójnym gazie? A co, jeśli złapany zarabia mniej niż średnią krajową? Czy nie skończy się to tak, że cały aparat państwowy utrzymywany z naszych pieniędzy będzie działał i dążył do pozyskania pieniędzy od kogoś, kto ich nie ma… Co to da? Kto na tym zyska, a kto straci? Czy jeśli ktoś nie ma pięciu tysięcy na mandat za jazdę po pijaku to ten fakt rzeczywiście powstrzyma go przed popełnieniem takiego czynu?A może lepiej operować w takim wypadku wielokrotnością miesięcznego wynagrodzenia? Co o tym myślicie?
PROWADZISZ PO ALKO – NIE MASZ CO PROWADZIĆ…
A może zabierajmy samochody razem z prawem jazdy? Jeśli zdarza się, że osoba pozbawiona prawa jazdy nadal prowadzi samochód, będzie bezpieczniej zabrać jej i prawo jazdy i samochód. Środki pozyskane ze sprzedaży odebranych aut zasilą organizację wsparcie ofiar wypadków drogowych albo przeciwdziałania alkoholizmowi. Kara dotkliwa, a korzyści wymierne i nie ponosi ich państwo i obywatele a ci, który dopuszczają się karygodnego zachowania.
A może zabierajmy samochody razem z prawem jazdy? Jeśli zdarza się, że osoba pozbawiona prawa jazdy nadal prowadzi samochód, będzie bezpieczniej zabrać jej i prawo jazdy i samochód. Środki pozyskane ze sprzedaży odebranych aut zasilą organizację wsparcie ofiar wypadków drogowych albo przeciwdziałania alkoholizmowi. Kara dotkliwa, a korzyści wymierne i nie ponosi ich państwo i obywatele a ci, który dopuszczają się karygodnego zachowania.
CHCECIE MNIEJ PIJANYCH NA DROGACH?
A jesteście skłonni zgodzić się na to, żeby wprowadzić zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych? Jesteście gotowi zgodzić się na to, żeby w okolicach świąt i dni wolnych obowiązywał zakaz sprzedaży alkoholu w ogóle? Patrząc na doświadczenia historyczne takie działanie miałoby znaczący wpływ na ilość osób spożywających alkohol. To przełożyłoby się na ilość osób prowadzących po alkoholu. Oczywiście państwo nie wystąpi z taką propozycją, bo to dla budżetu strata. Ale pytanie jest bardzo ważne – czy naprawdę chcecie mniej pijanych kierowców? Bo to jest sposób na to żeby było ich mniej.
A jesteście skłonni zgodzić się na to, żeby wprowadzić zakaz sprzedaży alkoholu na stacjach benzynowych? Jesteście gotowi zgodzić się na to, żeby w okolicach świąt i dni wolnych obowiązywał zakaz sprzedaży alkoholu w ogóle? Patrząc na doświadczenia historyczne takie działanie miałoby znaczący wpływ na ilość osób spożywających alkohol. To przełożyłoby się na ilość osób prowadzących po alkoholu. Oczywiście państwo nie wystąpi z taką propozycją, bo to dla budżetu strata. Ale pytanie jest bardzo ważne – czy naprawdę chcecie mniej pijanych kierowców? Bo to jest sposób na to żeby było ich mniej.
JAK KARAĆ?
Czy osoby decydujące się na prowadzenie po alkoholu nie są osobami, co do których można mieć wątpliwość, czy kontrolują swoje picie? Bo jeśli jest chociaż cień wątpliwości to może należałoby wprowadzić następującą karę – odebranie prawa jazdy na 12 miesięcy, ale – ponowne podejście do egzaminów będzie możliwe tylko po przedstawieniu zaświadczeń, że przez cały ten rok, raz w tygodniu petent stawiał się na spotkaniu grupy AA. Dlaczego tak? Bo po pierwsze - to w żaden sposób nie obciąża budżetu państwa, po drugie, jeśli dana osoba rzeczywiście ma problem, istnieje cień szansy, że dzięki tym spotkaniom coś zacznie z tym robić, po trzecie jeśli nie ma problemu z alkoholem, to dzięki zobaczeniu czym jest ta choroba i z jakimi problemami muszą sobie radzić ludzie uzależnieni, na pewno będzie się pilnować i nie dopuści do tego, żeby w uzależnienie popaść. Więc co? Może tak?
Czy osoby decydujące się na prowadzenie po alkoholu nie są osobami, co do których można mieć wątpliwość, czy kontrolują swoje picie? Bo jeśli jest chociaż cień wątpliwości to może należałoby wprowadzić następującą karę – odebranie prawa jazdy na 12 miesięcy, ale – ponowne podejście do egzaminów będzie możliwe tylko po przedstawieniu zaświadczeń, że przez cały ten rok, raz w tygodniu petent stawiał się na spotkaniu grupy AA. Dlaczego tak? Bo po pierwsze - to w żaden sposób nie obciąża budżetu państwa, po drugie, jeśli dana osoba rzeczywiście ma problem, istnieje cień szansy, że dzięki tym spotkaniom coś zacznie z tym robić, po trzecie jeśli nie ma problemu z alkoholem, to dzięki zobaczeniu czym jest ta choroba i z jakimi problemami muszą sobie radzić ludzie uzależnieni, na pewno będzie się pilnować i nie dopuści do tego, żeby w uzależnienie popaść. Więc co? Może tak?
PODSUMOWANIE…
Ja nie wiem jak należy karać. Nie znam się na tym. Staram się tylko zachować zdrowy rozsądek. Nie możemy wysłać za kratki wszystkich złapanych po alkoholu – nie stać na to naszego państwa. Nie możemy zostawić tego problemu, bo będzie narastał i nie wydarzy się nic dobrego.Ale na zdrowy rozsądek wydaje mi się, że należy szukać rozwiązań, które będą zmuszały do refleksji. Państwo nie jest od tego, żeby prowadzić obywatela za rękę, ono ma stwarzać obywatelowi przestrzeń, w której ten będzie się swobodnie realizował. Ale tę realizację widzę w samodzielnym działaniu. W samodzielnym myśleniu. W podejmowaniu świadomego ryzyka popartego umiejętnością odróżnienia tego, co dobre od tego, co złe. Po stronie państwa powinny być działania zmierzające do budowania świadomości w zakresie przyczyn, skutków i sposobów leczenia choroby alkoholowej, a także innych uzależnień. Budowanie świadomości, że ważniejsza jest profilaktyka niż leczenie i że nie ma nic złego i wstydliwego w korzystaniu z pomocy psychologa czy psychiatry. Bo to właśnie tworzy bezpieczną i przyjazną obywatelowi przestrzeń, w której ten może się realizować.
Ja nie wiem jak należy karać. Nie znam się na tym. Staram się tylko zachować zdrowy rozsądek. Nie możemy wysłać za kratki wszystkich złapanych po alkoholu – nie stać na to naszego państwa. Nie możemy zostawić tego problemu, bo będzie narastał i nie wydarzy się nic dobrego.Ale na zdrowy rozsądek wydaje mi się, że należy szukać rozwiązań, które będą zmuszały do refleksji. Państwo nie jest od tego, żeby prowadzić obywatela za rękę, ono ma stwarzać obywatelowi przestrzeń, w której ten będzie się swobodnie realizował. Ale tę realizację widzę w samodzielnym działaniu. W samodzielnym myśleniu. W podejmowaniu świadomego ryzyka popartego umiejętnością odróżnienia tego, co dobre od tego, co złe. Po stronie państwa powinny być działania zmierzające do budowania świadomości w zakresie przyczyn, skutków i sposobów leczenia choroby alkoholowej, a także innych uzależnień. Budowanie świadomości, że ważniejsza jest profilaktyka niż leczenie i że nie ma nic złego i wstydliwego w korzystaniu z pomocy psychologa czy psychiatry. Bo to właśnie tworzy bezpieczną i przyjazną obywatelowi przestrzeń, w której ten może się realizować.
Czekam na wasze pomysły i opinie.
