Najgłośniejsi w sporze o wiek emerytalny są ci, których zmiany nie będą dotyczyć, bo już przeszli lub za chwilę przejdą na zasłużoną emeryturę. Zabieram więc głos, chociaż sam do tej grupy się zaliczam, tylko dlatego, żeby zachęcić do większego udziału w dyskusji właśnie tych, których nie słychać. Bo zmiany odczują na własnej skórze. Ich brak – tym bardziej. Dlatego liczę na mądre decyzje rządu po wysłuchaniu tych głosów i wszystkich argumentów.
REKLAMA
