Coraz częściej jesteśmy bezsensownie zapracowani. Brak czasu, coraz większy pęd życia, szaleńczy bieg – wszystko to sprawia, że żyjemy w ciągłym stresie i napięciu.

REKLAMA
Przez to nasza praca z czasem daje coraz gorsze efekty, ale również sami czujemy, że przynosi nam coraz mniejszą satysfakcję. Takiego stylu życia - tworzącego swoistego rodzaju samonapędzający się, zamknięty krąg – nie można przerwać ponieważ w tym codziennym pędzie zapominamy o sobie. Zatrzymajmy się więc na chwilę, zatroszczmy się o siebie. Człowiek to przecież nie maszyna, ale istota holistyczna. A tak naprawdę, do uzyskania wewnętrznej równowagi nie potrzeba wiele. Czasami wystarczy dobra książka, film, wyciszająca muzyka. Także samotna podróż w nieznane, albo tam, gdzie wiemy, że nikt nam nie przeszkodzi. Chodzi przecież o moment oderwania się od męczącej, codziennej rzeczywistości i przeniesienie się – choć na chwilę – do innego świata. Świata, gdzie nic nie musimy, a który sprawia, że nasze rozgrzane i wyczerpane „akumulatory” mogą się trochę podładować. Wróciwszy do „realu”, na pewno spojrzymy na otoczenie z innej perspektywy – dostrzeżemy na nowo różnorodne barwy życia. Może wtedy problemy dnia codziennego nie będą takie straszne, jak się nam wcześniej wydawało?