O autorze
dr ekonomii, absolwent filozofii - jestem adiunktem na Akademii Sztuki w Szczecinie,zajmuję się rynkiem sztuki,

Kolory ryzyka.

Niektórzy czytelnicy mojego bloga mogą odnieść wrażenie, iż najlepiej czuję się szydząc i narzekając. Nic bardziej błędnego – dlatego tym razem przedstawiam mój autorski pomysł na rozwiązanie gorącego w ostatnich dniach problemu ryzyka w lokatach sprzedawanych przez instytucje parabankowe. Temat aktualny również w kontekście rynku sztuki.


Od kilku lat zdecydowanie rozszerza się oferta inwestycyjna instytucji parabankowych, rzecz dotyczy przede wszystkim inwestycji alternatywnych, często wyglądających bardzo egzotycznie. Ryzyko w tych sytuacjach jest wyjątkowo trudne do oszacowania, gdyż wiele z alternatywnych rynków charakteryzuje się bardzo niską transparencją.


Przypadek Amber Gold pokazuje jak przy pomocy sprawnego marketingu rozwiać wszelkie wątpliwości przesłaniając je perspektywą bardzo wysokich zysków. Osobnym problemem jest fakt, iż polscy klienci serwisów finansowych wyjątkowo rzadko czytają umowy i formularze które muszą podpisać powierzając swoje pieniądze. Jest to chyba uwarunkowane kulturowo, z drugiej strony same instytucje tez do tego szczególnie nie zachęcają. W ten sposób jednak zostają obarczeni ryzykiem o którym nie mają zielonego pojęcia do czasu kiedy nie pojawią się pierwsze problemy. UOKiK oraz KNF też trudno uznać za wybitnie zasłużone w walce o transparencję rynku lokat, i nie wiem czy kiedykolwiek się to zmieni - na razie starają się raczej gasić pożary niż odbierać zapałki.

Myślę, że jednak bardzo łatwo można uniknąć tego problemu wprowadzając bardzo proste rozwiązanie. Otóż zamiast dokładać kolejny formularz potwierdzający zapoznanie się klientów z ryzykiem, którym obarczony jest dany produkt czy wiarygodność oferującej go instytucji znacznie prościej byłoby wprowadzić obowiązek stosowania różnych kolorów druków. W ten sposób niezależnie od tego czy umowa byłaby spisana drobnym drukiem na np. 40 stronach czy w inny sposób zasłaniano by przyszłe rozczarowania czekające na kandydata na rentiera - podstawowy komunikat nie mógłby ujść jego uwadze.


Biały papier mógłby być używany jedynie przez poczciwe lokaty bankowe, nie oferujące oszałamiającego zysku lecz solidnie zabezpieczone przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny. Dla wzmocnienia efektu mógłby być to papier czerpany nasączony uspakajającym aromatem rumianku lub lawendy.

Zielony kolor papieru byłby obowiązkowy dla funduszy inwestycyjnych objętych nadzorem KNF. Zieleń jak wiadomo kolor wiosny, rodzącego się życia i natury, która oczywiście bywa kapryśna i okrutna. Nie już czarno na białym ale czarno na zielonym i kapitał już tak zupełnie bezpieczny nie jest. Niezależnie od tego co powie sprzedawca zieleń dopowie resztę. Stosowny w tym przypadku byłby zapach morskiej bryzy wyrażający ekscytację ryzykiem i przygodą a zarazem upamiętniający wszystkich giełdowych bankrutów, który postanowili odejść z tego świata skacząc do wody.

Inwestycje gwarantowane jedynie dobrym słowem sprzedawcy i jego parabankowego pracodawcy dokonywane poza kontrolą jakichkolwiek instytucji regulujących rynek finansowy powinny być sporządzane na papierze czerwonym. Najlepiej w tonacji karminu. Nasączone aromatem cygar i dobrych mocnych alkoholi doskonale oddawałyby atmosferę staromodnej szulerni, której wielowiekowe tradycje są wciąż kultywowane. Dobrze zrobiłaby też w bukiecie zapachowym nutka smoły, która wraz z pierzem historycznie była w użyciu zawsze gdy kogoś za stołem zawodziło poczucie rzeczywistości i umiaru.

Dedykuję tą skromną propozycję pod rozwagę wszystkim, którzy w ostatnich dniach pochylają się nad problemem nieświadomości ryzyka, wśród zachęconych wizją zysków Polaków.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0Od dziś zupełnie nowe naTemat.pl 4.0. To największa zmiana w historii serwisu
0 0Grupa naTemat nigdy nie była tak popularna jak teraz. Dziękujemy!

O TYM SIĘ MÓWI

0 0Elitarna grupa zaczyna szukać Woźniaka-Staraka. Jeden z nurków zdradza szczegóły
0 0Co dalej z poszukiwaniami Woźniaka-Staraka? Mamy najnowszy komentarz policji
0 0Hejterzy śmieją się z jego roli w filmie Tarantino. Jednak to Rafał Zawierucha "wygrał życie"