Rynek sztuki w Polsce dotarł do ściany. Właściwie do dwóch ścian: płytkości obrotu oraz braku jakichkolwiek zachęt fiskalnych do kolekcjonowania sztuki. Brak jasnych zasad stwarza możliwości do spekulacyjnych prób zdemolowania wizerunku osiągnięć polskich artystów w ostatnich dwu dekadach, a także zniszczenia skromnych podstaw krajowego rynku sztuki. Jak w każdej innej branży, konieczne jest pilne określenie katalogu koniecznych regulacji, które pozwolą na dalszy stabilny rozwój..
REKLAMA
ciąg dalszy na portalu Obieg.pl gdzie dziś ukazał się mój tekst na temat (ewentualnego) rozwoju polskiego rynku sztuki.
Polecam.
