Jerzy Nowosielski trafnie zauważył kiedyś, iż kondycję religijną najlepiej obrazuje ilość herezji w danej społeczności. W polskim przypadku jak wiadomo jest z tym bardzo krucho. Niestety jak pokazuje inicjatywa Akademii Obrony Narodowej z przeciętnymi ortodoksami też chyba nie jest najlepiej.
REKLAMA
W styczniu odbędzie się na tej uczelni konferencja na temat: Jan Paweł II a problemy bezpieczeństwa, z materiałów umieszczonych na stronie szkoły zbyt wiele o tym zamyśle raczej trudno się dowiedzieć. Jednak jak zapewniają organizatorzy: „Z uwagi na znaczenie problematyki dla tworzenia duchowych podstaw bezpieczeństwa narodowego wystąpiliśmy o honorowy patronat ze strony władz państwowych i kościelnych, o czym poinformujemy Państwa w stosownym terminie.”
Polska nauka ma z nauczaniem Jana Pawła II poważny problem, z jednej strony powołuje się na jego dokonania w wielu często nie do końca udanych kontekstach, co drażni nawet bardziej świadomych teologów. Z drugiej środowisko to jest prawie zupełnie zaimpregnowane na jakąkolwiek krytyczną refleksję w tym zakresie. Dlatego poszukiwanie kolejnych pól religijnej aneksji staje się całkowicie naturalnym zajęciem. W sumie łatwiej tak, niż przykład dokładnie poczytać klasyka XX-wiecznej teologii Bonhoeffera i jego brutalnie celne uwagi o "religijnym gwałcie".
Istnieje niepokojąca łatwość z jaką organizuje się kolejne inicjatywy naukowe obrandowane nazwiskiem Karola Wojtyły. Wiele z nich ma charakter dość powierzchownej recepcji, którą można bez uszczerbku określić jako chałupniczą egzegezę. Zaskoczeniem jest podjęcie tego typu, nie ukrywajmy łatwej działalności, przez czołową uczelnię wojskową, gdzie prowadzone projekty naukowe nie do końca wyczerpują etos uniwersyteckiego poszukiwania bezinteresownej wiedzy o świecie. Szczególnie w zakresie gdzie przedmiotem badań naukowych jest "walka zbrojna prowadzona w czasie wojny" oraz np. techniki eliminacji celów żywych.
Mam przeczucie, że została przekroczona granica, po której trudno spodziewać się czegoś innego niż mniej lub bardziej udanych szyderstw.
Życząc jednak szczerze powodzenia badaczom, którzy wezmą udział w konferencji konfrontującej dorobek nauk o obronności z nauczaniem Karola Wojtyły chciałem przypomnieć doskonałe prace Ryszarda Góreckiego z serii Wydawnictwo Niewidzialny Znak. Jak łatwo zauważyć nawiązują one do tematyki obronności w sposób nieco przewrotny lecz mimo to nie odmawiający wiedzy wojskowej należnej jej powagi.
