Wystawa Grzegorza Klamana pod tytułem NIE POTRZEBUJEMY NIEBA ABY ZOBACZYĆ SWOJE LUSTRZANE ODBICIE miała miejsce dziś w poznańskiej Zemście. Ekspozycja składała się z dwu obiektów - Lider (2005) oraz "Czarno-biały papież" (2005), która w ostatnich dniach nabrała bardzo mocnego wyrazu.

REKLAMA
Grzegorz Klaman jest artystą, którego niektóre prace starzeją się w bardzo nieoczywisty sposób, ujawniając podskórne narracje. Tak postrzegam jego "Flagę dla III RP" (2002), która powstała w kontekście oskarżenia Doroty Nieznalskiej. Kilka lat później kiedy nastała IV RP praca ta niesamowicie wyostrzyła zacierany ze wszystkich sił przez polityków aspekt kontynuacji "nowego" projektu politycznego. 10 lat później rzecz jest jeszcze bardziej kłopotliwa, gdyż odsłania nienaruszalny rdzeń po-transformacyjnego konsensusu.
logo
Flaga. 2002 http://www.wyspa.iq.pl
Czarno Biały Papież powstał w 2005 roku podczas bezprecedensowego narodowego religijnego festiwalu po śmierci JPII. I podobnie jak w przypadku flagi po kilku latach obiekt staje się bardzo mocny. Papież spoglądający z sufitu dalej patrzy z innego wymiaru, ale tym razem nie mamy do czynienia wymiarem rzeczy ostatecznych. Zastanawiamy się czy ten wymiar nie jest konstruowany przez przepaść poznawczą dzielącą go od rzeczywistości. Zarówno w przypadku Josepha Ratzingera i Jorge Mario Bergogli mamy do czynienia z ludźmi głęboko obrażonymi na świat, dla których jedynym istotnym problemem jest reforma kurii rzymskiej. W przypadku Ratzingera inny wymiar był konstruowany przez nostalgię do okresu gdy władza papieska była czymś całkowicie niepodważalnym. W drugiej sytuacji mamy do czynienia z postacią bardzo złożoną ale bardziej poprzez swoje wielowymiarowe uwikłanie w zimnowojenne wybory hierarchów kościoła i postawę ideową będącą ich konsekwencją. To dla przeciętnego człowieka są wciąż postacie z innego świata (gdzie korzystanie z komunikacji publicznej i robienie sobie śniadań zakrawa na heroizm), a które czasem próbują przyglądać mu się z dziwnym zaciekawieniem.
logo
Czarno-Biały Papież. 2005 www.wyspa.iq.pl
Na wernisażu Grzegorz Klaman mówił o konieczności podejmowania tematów zawłaszczonych przez "nowa sztukę narodową". Trudno oprzeć się wrażeniu, że artyści polscy boją się podejmować tematy związane z religią. Po świetnym okresie lat '90 i wieńczącej go Irreligii przyszło duże wyciszenie, którego efektem jest eksplozja zwykłej szmiry. Artyści powinni mieć świadomość, że nie oddając pola można wpływać na zdecydowanie szersze spektrum zdarzeń niż krąg lokalnego art worldu.
Lider (2005) jest pracą opartą na bardzo prostym zabiegu zakrycia twarzy na fotografiach przedstawiających Lecha Wałęsę w 1981 roku.
logo
Lider (fragment). 2005 obieg.pl
. Zestawienie tych dwu prac wskazuje na ciekawą sytuację wywyższenia/oderwania postaci. Zasłonięci działacze Solidarności tak naprawdę symbolizują dziesiątki do dziś anonimowych stoczniowców i związkowców, którzy nie odnaleźli się w późniejszej rzeczywistości. Zemsta będąca księgarnią i klubem prowadzonym przez anarchistyczny kolektyw w naturalny sposób przywołuje sprawę kamienicy "odzyskanej" przez Solidarność i OPZZ w Poznaniu. Lokatorzy tego budynku zdają sobie sprawę, że niedługo będą musieli szukać nowego lokum gdyż kwestia sprzedaży nieruchomości na wolnym rynku przez związki zawodowe wydaje się być w całkiem niedługiej perspektywie przesądzona. Podobna namiętność czai się w poznańskiej kurii biskupiej co nadaje wystawie w Zemście (zaangażowanej w obronę praw lokatorów) dość wiarygodny (choć niejedyny) trop interpretacyjny, gdyż najwyraźniej nie potrzebujemy lustra, żeby sprowadzić bardzo wzniosłe ideały do bardzo wymiernych spraw. Wystarczy trochę czasu.
logo