kickstarter.com

Kochasz spać, a budzik najchętniej wyrzuciłbyś przez okno? Przeczytaj zatem historię 22-letniego londyńczyka, Jamesa Prouda. Ten młody człowiek w wieku 19 lat rzucił szkołę i przeprowadził się z Anglii do USA, gdzie założył firmę Hello Inc. Po co ta oopowieść? A dlatego, że już niedługo swoją premierę będzie miał jego pierwszy produkt. Przełomowy na miarę XXII wieku...

REKLAMA
Nazywa się Sense. Wyglądem przypomina futurystyczną dekorację do mieszkania, lub jeśli wolisz po prostu świecąca kulę. Co robi? Mierzy temperatuę, wilgotność, hałas, światło oraz zapylenie. Systemowo działa z iOS i Androidem.
logo
Sense sleep monitor uncrate.com

Twórca tego magicznego urządzenia zapowiada, że już nie będą konieczne budziki. Ja jednak bez testów nie pokusiłabym się. Co jeszcze potrafi Sense, a co wyróżnia go od wszystkiego co już było? Otóż nauczy się Twoich sennych zwyczajów, a na czasowej osi pokaże szczegóły Twojej nocy. Kiedy zasnąłeś, kiedy wstałeś, o ile spałeś krócej niż zwykle. Mało? Powie Ci również, ile razy się przebudzałeś i nawet nagra wtedy dźwięki. Po zgaszeniu światła aplikacja powiadomi Cię o niekorzystnych warunkach, które mogą wpłynąć na Twój wypoczynek.
Ale i to nie wszystko. Sense zagra Wam kołysanki z szumem morza czy odgłosem delikatnego deszczu. Oczywiście tylko wtedy, gdy uzna że wpływa to pozytywnie na Twój sen.
Taki Ci on mądry!
Zachowanie śpiącego mierzone jest za pomocą sensora przymocowanego do poduszki. Bateria wytrzyma ponad rok, a samo urządzenie jest zdaniem producenta niezniszczalne.
A na koniec najlepsze. Sense jest wyposażony w inteligentny alarm, który obudzi Cię w momencie, kiedy Twoje "zachowanie" powie, że jesteś idealnie wyspany. A w dodatku poczeka aż skończysz fazę snu REM. Wiadomo przecież, że z lekkiego snu łatwiej wskoczyć w rzeczywistość. Dla mnie bomba. Chcę takiego anioła stróża!
Zazwyczaj odradzam przedwczesne rzucanie edukacji, ale w tym wypadku muszę uznać, że miało to sens(e).