
Syria potrzebuje pomocy! W sieci zaistniało wideo, w którym syryjski wolontariusz - Khaled Farah opowiada o akcji, której nigdy nie zapomni. To historia dziecka ocalonego cudem spod gruzów zawalonego budynku. Bomby to w Syrii codzienność. Codziennością jest też mnóstwo żyć do ocalenia!
REKLAMA
Organizacja White Helmets, do której należy bohater filmu codziennie podejmuje ryzykowne akcje ratunkowe. To wideo w bezpośredni i prosty sposób pokazuje, co Białe Kaski robią dla Syrii. Wolontariusze czekają na każdy sygnał o wybuchu bomby żeby natychmiast ruszyć na ratunek zagruzowanym ludziom.
Wolontariusze ratują po prostu życie, bez opisywania się po żadnej stronie konfliktu. Ich motto to "Człowieczeństwo, Solidarność, Bezstronność". Tego wymaga od nich Międzynarodowa Organizacja Obrony Cywilnej. Nie zadają pytań, po prostu pomagają.
Poruszający film jest częścią kampanii, która zachęca do podpisania petycji. Apeluje ona do rządów prosząc, a w zasadzie błagając o sfinansowanie "Białych Kasków". Otrzymane środki zasilą podstawowe wyposażenie organizacji, które jest niezbędne do kontynuowania działań tej niezwykłej ekipy ratunkowej.
