O autorze
Niespokojny duch, politolog z wykształcenia, PRowiec z przypadku. Współpracuje z najlepszymi aktorami i dziennikarzami w Polsce, działa także w branży modowej. Przez pewien czas z powodzeniem realizowała się też na polu kulinarnym.

Krótko o pięknie, wartościach i ekonomii

Pewien Mądry Człowiek, doświadczony Szef Kuchni, zdradził mi ostatnio swoją definicję pracy idealnej: to doskonale zbalansowane połączenie piękna, wartości i ekonomii. On swoje zajęcie po prostu kocha i nie dziwi mnie wcale, że konsumenci jego potraw wracają doń z szybkością bumeranga i pchają się drzwiami i oknami. Ja podpisuję się pod taką maksymą obiema rękami, tyle, że rozciągnęłabym ją też na wszystkie inne sfery życia.


Khalil Gibran napisał: „Żyjemy tylko po to, by odkryć piękno. Wszystko inne jest jedynie sztuką oczekiwania”. Kiedy po raz pierwszy natknęłam się na ten cytat, nie do końca rozumiałam o co mu chodzi. Przecież tyle w koło szarości, nudy, niesprawiedliwości, wulgaryzmu. W tym wszystkim piękno to jedynie przebłyski, małe iskierki, które czasem są tak efemeryczne, że łatwo je przegapić. I chyba tu tkwi szkopuł: żeby tego nie robić. Żeby być na tyle uważnym, na tyle obecnym „tu i teraz”, by nawet najmniejsze przejawy piękna nie uciekły naszej świadomości. Bo to one dają pozytywną energię, to z nich możemy czerpać siłę. Sama od jakiegoś czasu tak właśnie staram się traktować momenty kryzysowe – jako poczekalnię do lepszych chwil. Jako trudny grunt, od którego potem przyjdzie mi się odbić, a dzięki któremu smak sukcesu będzie jeszcze słodszy. Nie przychodzi to łatwo, oj nie. Ale próbuję nie zniechęcać się.
Podobnie jest z wartościami. Nie tylko w pracy, ale we wszystkim, do czego się zabieramy powinno być jakieś drugie dno, jakiś głębszy sens. I pewne zasady.


Szacunek. Uczciwość. Uprzejmość. Otwarcie na innych. Tolerancja. Generalnie – same piękne słowa. Szczerze mówiąc, przynajmniej raz dziennie kusi mnie, żeby któremuś zaprzeczyć. Nie powiem też, że nigdy pokusie nie ulegam. Bo doprowadzi mnie do szału cudze lekceważenie albo niekompetencja. Bo wygodniej mi coś nakręcić albo przynajmniej przemilczeć, niż wyznać prawdę. Bo mam wszystkiego dość i bliższa się robię definicji socjopatki niż duszy towarzystwa. Tylko potem gnębią mnie takie wyrzuty sumienia, że samopoczucie następnego dnia sięga bruku. Na własnej skórze przekonuję się, że jak powiedział Karel Capek „rzeczywiste wartości nie są ideami tkwiącymi w głowie, ale czynnymi siłami, które kształtują nasze życie”.


Ale poza sferą „pięknoduchostwa”, na codzienność każdego z nas składa się też aspekt zdecydowanie bardziej prozaiczny: ekonomia. I niestety nie da się go zlekceważyć. Wprawdzie niby pieniądze szczęścia nie dają, ale na pewno pewną stabilność i przewidywalność. Poczucie bezpieczeństwa. Zgadzam się, że „cynik to człowiek, który zna cenę wszystkiego, ale nie zna wartości niczego”, ale z kolei tylko bezmyślny lekkoduch żyje w sferze wartości, nie interesując się ceną czegokolwiek. Wolność, miłość, braterstwo. Fantastycznie, ale nimi za gaz, światło, mieszkanie i ubezpieczenie nie zapłacimy… Dla tego wierzę, że każdy z nas zwyczajnie musi się cenić. Nie tylko akceptować samego siebie, ale mieć też zdrowe podejście do pracy: z szacunkiem i zadośćuczynieniem dla wkładanego weń nakładu sił. I rozumie to też każdy pracodawca, który chce mieć przy sobie nie roboty odwalające swoje zadania od A do Z, ale zgraną ekipę ludzi pasjonujących się swoim zajęciem.


Na koniec cytat z Kafki: „zrozumieć szczęście, to jakby zrozumieć, że grunt, na którym stoisz nie może być szerszy od dwóch stóp, które go pokrywają”. Czyli – nawet jeśli nie wiem jak trudno byłoby nam znaleźć szczęście w sobie, nie znajdziemy go nigdzie indziej. A klucz do tego tkwi chyba w trójcy Mądrego Szefa Kuchni. Bill Clinton rzucił kiedyś swoje nieśmiertelne „Ekonomia, głupcze”. Szerzej: piękno, wartości i ekonomia. I to nie ma nic wspólnego z głupotą. To sekret bella vita.

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
0 0W Polsce tego filmu ludzie boją się jak ognia. Widziałem "Malowanego ptaka" i już wiem dlaczego

POLECAMY

HYDEPARK 0 0Maciej Stuhr kończy 44 lata. I właśnie z tej okazji dał bardzo szczery wywiad
0 0Tak się rozjeżdża konkurencję. Po takiej zapowiedzi serwisu Disney+ Netflix może się bać

TRAGEDIA W WARSZAWIE

FELIETON 0 0Ilu ludzi ma jeszcze zginąć na pasach? Posłowie, przestańcie się bać kierowców!
X-lander 0 0Złożysz go jedną ręką. Mamy cenią go za wielofunkcyjne zastosowanie
PSSB 0 0Konsultanci sprzedaży bezpośredniej. Kim są osoby działające w tej rozwijającej się branży?
POLECAMY 0 0Tak Kaczyński traci władzę. Po wyborach dostał dwa potężne ciosy