Popełniłam błąd. W moim subiektywnym rankingu cech niepożądanych na drodze, na trzecim miejscu umieściłam "Kierowcę skody". Dziś oficjalnie wyłączam z tej kategorii kierowcę Skody Roomster, który zaoszczędził mi wielu frustracji, wywołanych organizacją ruchu drogowego w Warszawie. Kierowcy Skody Roomster to supermeni i dżentelmeni.

REKLAMA
Byliście ostatnio w tunelu na Dźwigowej w Warszawie? Pewnie nie, bo ten tunel jest zamknięty, a droga wyłączona z ruchu. Szkoda tylko, że w naszym udręczonym korkami mieście, kierowca dowiaduje się o takim fakcie u samego celu. A raczej o krok przed celem - konkretnie rzut beretem od ulicy Połczyńskiej - dowiaduje się, że go nie osiągnie, bo przejazd znajduje się w trakcie przebudowy, a najbliższy przejazd analogiczny znajduje się wiele kilometrów i dziesiątki minut stania w korkach stąd. Kiedy dostałam szału, że przy tunelu na Dźwigowej nie ma żadnych informacji oprócz odwróconej w nie wiadomo którą stronę tabliczki z napisem "Objazd" (bez kontynuacji), nagle obok mnie pojawiła się Skoda Roomster. Kierowca zsunął szybę i zaproponował, żebym jechała za nim. Ulicą Ryżową i licznymi malutkimi podmiejskimi uliczkami doprowadził mnie do miejscowości Mory u zbiegu trasy poznańskiej i ulicy Połczyńskiej. Byłam uratowana z pułapki, w którą złapali mnie miejscy urzędnicy.
Bardzo panu za to dziękuję!
Wracając do rankingu, na pierwszych trzech miejscach znaleźli się: 1. Kierowca z matką, 2. Kierowca w czapce, 3. Kierowca skody. Pora na kolejne nominacje:
4. Kierowca pijany.
Według mnie mniej niebezpieczny niż pierwsze trzy kategorie. Niemniej jego upojenie przynosi katastrofalne skutki. Więcej powiedzą o tym kroniki policyjne.
5. Kierowca w trakcie robienia manicure'u.
Kiedy sukces pisany jest szminką, bywa okupiony kolizjami. Sama jestem niestety czasem przedstawicielką tego gatunku. W drodze na ważne spotkanie zdarza mi się dopieszczać urodę przy pomocy samochodowego lusterka. Jestem wówczas wdzięczna za wyrozumiałość - głównie za to, że uważni współużytkownicy jezdni omijają mnie szerokim łukiem, zdając sobie sprawę, że gdy lakier nierówno rozłoży się na paznokciu lub konturówka wyjedzie poza linię warg, mogę nieco zboczyć z mojego pasa ruchu...
6. Niedzielny kierowca.
Strzeżcie się! Zazwyczaj z rury wydechowej jego auta dobywają się wyjątkowo śmierdzące spaliny. Nie respektuje oznakowań na skrzyżowaniach. Prawdopodobnie ostatnia niedziela, gdy siedział za kółkiem, zdarzyła się tuż po wojnie krymskiej, w 1856 roku. Dlatego wóz ma zardzewiałą rurę wydechową, a kierowca gdy już raz depnie akcelerator, w euforii nie może z niego zdjąć nogi... Sam nie może. Czasem robią to za niego okoliczności.
7. Kierowca z komórką.
Biznesmen tudzież biznesmen aspirujący. Nie może rozstać się z telefonem, gdyż jest bardzo zajęty opowiadaniem żonie/ kochance o swoich zawodowych sukcesach. Charakterystyczne: nie rusza na światłach i zwalnia po zakrętach. Groźny kiedy przyspiesza, bo nie panuje nad kierownicą, zwłaszcza jeśli oprócz prowadzenia rozmowy, wystawia akurat fakturę.
8. Kierowca SUV'a.
Zgłoszony przez Claudię Torres: "Kierowca nowego SUVa, który udaje, że nie widzi na drodze kierowców małych samochód, bo przecież to on jest doskonale widoczny, co zapewnia mu także pierwszeństwo w każdych warunkach, bo w końcu to inni ryzykują więcej".
9. Kierowca BMW
Jeździ nerwowo. Porywczo. W drodze od jednych do drugich świateł wymija piętnaście aut. Nigdy nie czeka w kolejce do skrętu w lewo - wpycha się na sam przód tuż przed sygnalizatorem świetlnym. Wjeżdża na pasy, gdy jeszcze idą po nich ostatni piesi. Parkuje, gdzie mu się podoba, byle najbliżej celu podróży. Najchętniej wjechałby autem do samej kuchni. Nie rozumie, co oznacza ograniczenie prędkości na miejskiej ulicy - wydaje mu się, że ograniczenie prędkości do 50 km/h oznacza "dodaj 50". Uwaga - można zaobserwować groźną mutację: Kierowca starego BMW. Można go rozpoznać po dobywającym się z głośników disco polo.
10. Policjant.
Zwykle w szarym, butelkowozielonym lub morskim volkswagenie; również w skodzie. Włóczy się prawym pasem i sprawia wrażenie, że szuka całodobowego sklepu. W jego towarzystwie nie szarżujcie na drodze i trzymacie się swojego pasa. Inaczej ponury sąsiad ożywi się, wyświetlając napis: "Proszę zatrzymać samochód". Co ciekawe - Policjant od dawna nie jeździ z kogutem. Tego zwykle nakładają na maskę kierowcy, którzy nie chcą stać w korku na Prądzyńskiego. Koguty i inne sygnalizatory do nabycia w Internecie całą dobę.
Pozdrawiam,
Acha, specjalne wyróżnienie"
*** Kierowca z rybą na szybie i różańcem na lusterku wstecznym ***
"Takiemu kieliszeczek nie zaszkodzi, jak mawia ojciec dyrektor, i realizując w tym stanie swą misję ewangelizacyjną na drodze sprawia, że nawet najzagorzalsi ateiści zaczynają się modlić".