
Pierwszy wieczór Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena wspaniały! Wielką przyjemność sprawili mi Daniil Trifonov, Sergey Dogadin i Narek Hakhnazaryan wykonaniem Koncertu potrójnego C-dur op. 56. Niezwykle muzykalni, pełni wirtuozerii.
REKLAMA
IV Symfonia e-moll Brahmsa w wykonaniu Orkiestry Akademii Beethovenowskiej także wielce przyjemna.
Otwierający festiwal utwór "Zwycięstwo Wellingtona" - cały Beethoven. Ciekawe, że do połowy stycznia w Muzeum Narodowym w Krakowie można było oglądać obraz Williama Turnera pt. "Bohater setki bitew", poświęcony właśnie generałowi Wellingtonowi (i jego pomnikowi!). Coś jest w roku 2012 w Polsce, że wyjątkowo wspominamy nie nasze przecież Waterloo ;-)
Następne ciekawe dni festiwalowe: 30 i 31 marca. Program pod linkiem: Tekst linka
----
PS Pod Filharmonią Narodową spotkałam kolegę z Warszawskiej Opery Kameralnej. Przyszedł namawiać do podpisania petycji w obronie WOK. Mówi, że musi się zebrać minimum 5000 podpisów. Wklejam link i zachęcam do podpisania, nie zmieniając zdania na temat zarządzania operą:
PS Pod Filharmonią Narodową spotkałam kolegę z Warszawskiej Opery Kameralnej. Przyszedł namawiać do podpisania petycji w obronie WOK. Mówi, że musi się zebrać minimum 5000 podpisów. Wklejam link i zachęcam do podpisania, nie zmieniając zdania na temat zarządzania operą:
