
W Wielkanoc zamiast zastanawiać się nad tym, czy wierzycie w Boga czy nie, albo tym bardziej, czy i dlaczego Kościół przeszkadza wam w przeżywaniu wiary, idźcie do parafii błogosławionego Detkensa w warszawskim lasku bielańskim.
REKLAMA
Tak, to ten kościół, który wystawia właśnie "Smoleńsk" Maćka Dowgiałły. Ale też ten sam, w którego katakumbach proboszcz Wojciech Drozdowicz stworzył niezwykłą atmosferę SPOTKAŃ. Spotkań z drugim człowiekiem, ze sztuką, z Bogiem... do wyboru. Na co dzień w podziemiach stoją stoliki, przy których można napić się kawy czy herbaty i pogadać. Teraz - w święta - szło się tam ze święconką (święcenie co 10 minut!). I można było się pomodlić (albo popatrzeć po prostu) przy artystycznie zaaranżowanym Grobie Pańskim:
Obok piękny lasek bielański, w którym spacerując można zastanowić się nad tajemnicą wiary albo chociaż przez chwilę pobyć ze swoimi myślami, w oderwaniu od codziennego zgiełku i popkulturowej papki, która powoduje zwarcia na synapsach.
A przed wyjściem z kompleksu klasztornego w stronę lasu, wiernych i niewiernych wita... prawdziwy OSIOŁEK. Co symbolizuje? To już niech każdy sam rozważy.
Wesołych Świąt!
