Putin miał Igrzyska w Soczi, teraz cieszy go perspektywa wydania kolejnych milionów na wielką, sportową imprezę, czyli Mundial. Od lat wiadomo, że tego typu imprezy goszczą w 90% kraje, które mają organizatorom do zaoferowania coś więcej niż tylko możliwości infrastrukturalne… Dość wspomnieć o Mundialu w Katarze – gdy zaszła taka potrzeba (petrodolary przecież nie śmierdzą), FIFA nie miała problemu z tym, by impreza z uwagi na upały panujące w tym kraju, odbyła się nawet zimą. Nie wiemy, jak za cztery lata będzie wyglądać sytuacja polityczna na świecie – można jednak być pewnym, że Rosja nie odżegna się od swoich imperialistycznych zapędów. Nie mogą więc dziwić propozycje, gdyby tak się stało, byłoby to bezprecedensowe wydarzenie w dziejach sportu.

REKLAMA
Sprawa relacji z Rosją jest jednak bardzo, bardzo delikatnym tematem i uważam, że zwłaszcza Polska nie powinna wychodzić przed szereg, w armii niechętnie machających szabelką europejskich państw. Podobne polityczno-sportowe wojny podjazdowe zostawmy innym: silniejszym, lub… śmieszniejszym. 
Rosja nie da się obijać jak kawał mięsa Sylvestrowi Stallone w „Rocky’m”. Sankcje wobec Polski mogą się okazać dotkliwsze, niż nam się wydaje. Dziś śmiejemy się z jabłek, inni skrzykują się, by odkręcać gaz dla Putina - jutro może nam już nie być do śmiechu.
Minister Sikorski twierdzi, że sankcje muszą boleć. Ciekawe, czy jego osobiście jakaś z tych putinowskich sankcji zaboli? Czy Sikorski pytał obywateli Polski, czy chcą się solidaryzować z Ukraińcami? Bo w mojej ocenie, większość szarych obywateli ma głęboko w uszanowaniu to, co dzieje się na Krymie czy Ukrainie - martwi się raczej o to, czy mieszanie się Polski w tę sytuację bezpośrednio ich nie dotknie, czy nie ucierpi na tym ich rodzina, firma i cały kraj.
Fakty są bolesne – jako właścicielka firmy dewelopersko-budowlanej zwracam uwagę m.in. na to, że drożeją waluty, a co za tym idzie raty kredytów hipotecznych (w i tak bardzo drogim franku szwajcarskim) są jeszcze droższe.
Skoro jesteśmy w Unii i zdecydowaliśmy się kilka ładnych lat temu na to, by tworzyć europejską jedność, pozostańmy konsekwentni. Istotna powinna pozostać dla nas współpraca gospodarcza z Rosją, zgodna z polityką UE.
Albo rybki, albo akwarium. Jeśli wspólnota zdecyduje się wyciągnąć znaczące konsekwencje względem Rosji – zaakceptujmy ten wybór. Jeśli wciąż będzie pobłażliwa wobec agresywnej polityki Putina – porzućmy naszą romantyczną duszę, to już nie pora na bycie Winkelriedem Narodów.
Co prawda sport powinien być niezależny od sytuacji politycznej, ale te pięknie brzmiące frazesy to czysta fikcja. Wystarczy spojrzeć na nasze, polskie podwórko – o sporcie zawodowym w danym regionie można mówić tylko wówczas, gdy lokalny samorząd przeznacza na niego pieniądze. Jeśli w danym mieście prezydent osobiście bardziej lubi żużel od piłki nożnej, to scenariusz dla klubów piłkarskich jest do przewidzenia. Jeśli woli maratony i triatlony - także:) 
Putin pozornie ma szersze spectrum sportowych zainteresowań – w rzeczywistości przyświeca mu cel pokazywania na każdym kroku potęgi swojego Imperium. Zabranie Rosji organizacji Mundialu byłoby więc dla Putina potężnym prztyczkiem w nos, ale chyba tych propozycji nie należy traktować poważnie.
Osoby, chcące zabrania Rosji mundialu ze względów politycznych, powinny przede wszystkim chcieć wykluczenia ze wszystkich rozgrywek sportowych reprezentantów Izraela. W ciągu kilkunastu dni w Palestynie zginęło 1922 cywilów w tym 448 dzieci, Izrael stracił zaś 64 żołnierzy i 3 cywilów. Dysproporcja ogromna. Czy to nie jest ludobójstwo? Postaci ze świata sportu już to dostrzegają.
Wychodzi na to że mówienie o Putinie jest politycznie poprawne, a o Izraelu już nie. Fakt, niefortunnie, że następny mundial odbędzie się akurat w Rosji. Pozostaje nam tylko liczyć, że sytuacja polityczna do tego czasu nie ulegnie znacznemu pogorszeniu. Potraficie wyobrazić sobie mecz, w którym Rosja na „swoim” Mundialu grałaby z Ukrainą? Pojęcie „spotkania z podtekstami” znalazłoby nową definicję… No chyba że w 2018 roku Ukraina będzie już częścią Imperium Putina…