O autorze
Szczęśliwa mama szóstki dzieci, rodowita Poznanianka, kobieta biznesu, prezes klubu piłkarskiego Warta Poznań S.A., prezes spółki budowlano-deweloperskiej Family House, kiedyś modelka. Jedna z najbardziej wpływowych kobiet w Polsce i w świecie piłki nożnej. Na swoim blogu poruszam tematy sobie bliskie: sport, zdrowy tryb życia, macierzyństwo i polityka.

Grobelny puszcza oko do wyborców PiS. Druga runda wyborów prezydenckich w Poznaniu

Fot. Łukasz Cynalewski/ Agencja Gazeta
Tego żadne sondaże nie przewidziały. Poparcie dla obecnego Prezydenta Poznania, Ryszarda Grobelnego z prognozowanego, ponad 40%, stopniało do faktycznego 28,14%. Na drugim miejscu z poparciem 21,13% uplasował się kandydat PO Jacek Jaśkowiak, a tuż za nim Tadeusz Dziuba z PiS 19,23% oraz Tomasz Lewandowski z SLD 16,35%. Gdyby ktoś, na krótko przed wyborami, powiedział mi, że to właśnie w Poznaniu czeka nas najciekawsza druga tura – popukałabym się w czoło.


 W sztabie obecnego prezydenta zapanowała trwoga i smutek. Cóż się stało? Być może - jak twierdzi sam Grobelny  - część jego elektoratu nie poszła głosować, bo np. w niedzielę była brzydka pogoda. Być może jednak (choć Prezydent pewnie nie dopuszcza do siebie takiej myśli), powodów trzeba szukać głębiej? Grobelny ma teraz niemały orzech do zgryzienia. Widzi, że jego konkurenci nie spali i nie śpią.


Cios jest tym dotkliwszy, że w Radzie Miasta nie będzie już zasiadać ośmiu radnych z listy Grobelnego, a zaledwie trzech. Nasz prezydent przypomina trochę boksera po czterdziestce, który nie wysila się przed walką z młodym zawodnikiem, licząc na siłę swoich starych, wytrenowanych i sprawdzonych uderzeń. Ten metaforyczny młody bokser (pod postacią Jaśkowiaka, Dziuby czy Lewandowskiego) podjął jednak rękawice.
 
W kulminacyjnej rundzie na ringu z Grobelnym zmierzy się Jaśkowiak. Póki co przegrywa on na punkty, ale z pewnością poszuka decydującego ciosu. A Jeżeli już chodzi o kandydata PO, to wielu, a właściwie większość Poznaniaków zadaje sobie pytanie: kim jest ten pan? Ci, którzy interesują się lokalną polityką wiedzą, że 4 lata temu startował na prezydenta, jako społecznik ze Stowarzyszenia My Poznaniacy (krytykował wtedy m.in. PO) i zdobył wówczas ok. 7% poparcia. Rok temu zapewne stwierdził (i bardzo słusznie), że jeśli chce na poważnie "uprawiać" politykę, to nie może być postacią anonimową, bo wizerunkowo po prostu zginie. Co dalej? Jaśkowiak postanowił  wejść w szeregi partii rządzącej. Dla wielu brzmi to mało przekonująco i jest grubymi nićmi szyte. Tym bardziej, że sam Jaśkowiak, pytany o decyzję związaną ze wstąpieniem do PO jest równie przekonujący, co ekspedient w pustym sklepie.
 
Bardzo mało o nim wiemy, ale co znamienne – nie przeszkadza to poznaniakom upatrywać nadziei w anonimowym facecie. Często dało się słyszeć: „Skoro tylko on może zagrozić Grobelnemu, to trzeba na niego głosować”. Dla mnie to jakiś fenomen. W mediach przedstawiany jest jako przedsiębiorca, choć jego firma doradcza nie jest nikomu znana. Nawet Premier Kopacz, zabierając głos podczas niedzielnego wieczoru wyborczego, nie pamiętała nazwiska swojego kandydata z Poznania!
 
Z kolei PiS w Poznaniu nie ma póki co większych szans na sukces w postaci Prezydenta – Posłowi Dziubie zabrakło siły przebicia, zarzuca mu się brak zaangażowania w kwestie związane z Poznaniem. PiS w stolicy Wielkopolski kojarzy się ostatnio głównie ze sprzeciwem Posła Dziuby wobec wystawienia Golgoty Picnic, czy aferą wokół radnej PiS i kopulujących osłów. Można być pewnym, że gdyby kandydat PO był chociaż odrobinę bardziej rozpoznawalny – dystans między nim, a kandydatem PiS-u byłby większy niż obecnie. Chociaż PIS odniósł inny historyczny sukces w tych wyborach w Poznaniu: zwiększył liczbę swoich radnych z siedmiu do aż dwunastu! 

Czwarta lokata Lewandowskiego zasługuje na odnotowanie. Najmłodszy z plasujących się w czołówce kandydatów, przy niskim krajowym poparciu dla SLD (8,8 %), osiągnął bardzo wysoki wynik. Chociaż wielu ludzi nie chce głosować na starych dziadków z PZPR (których pełno na listach SLD), to z braku lepszej alternatywy wybrali młodego kandydata SLD. Lewandowski wiedzą i zaangażowaniem może do siebie przekonać jak widać, nie tylko elektorat SLD, aczkolwiek moim zdaniem wciąż brakuje mu charyzmy.


Jak potoczą się negocjacje, kto kogo poprze w drugiej turze? Już teraz wiemy, że Lewandowski widzi się na stanowisku wiceprezydenta u Jaśkowiaka, a nie u Grobelnego. Kogo poprze Dziuba? Jeśli w ogóle komuś udzieli poparcia?

W kampanii przedwyborczej było widać gołym okiem, że Grobelny zdecydowanie skręca w prawo i chce odbić głosy wyborców PiS-u. W drugiej turze obecny Prezydent będzie liczył na prawicowy elektorat, do którego „puszcza oczka” z taką energią, jakby drzazga utkwiła mu w oku. Pisałam o tym m.in. w swoim wpisie po debacie prezydenckiej.

Nie wspomniałam w tym tekście o sprawie, która jest dla mnie totalną kompromitacją Prezydenta Grobelnego. Na początku roku akademickiego, zachowywał się jak petent w stosunku do arcybiskupa Gądeckiego, prosząc go o odprawienie mszy (tradycyjnie nie organizowanej przez niego), a do tego przekazał budynek gimnazjum salezjanom. Można było odnieść wrażenie, że świecki prezydent Poznania będący w sporze prawnym z kurią, zachowuje się jak podwładny Arcybiskupa, zamiast dbać o interesy miasta. Cała sprawa jest grubymi nićmi szyta i śmierdzi na kilometr…
 
Poznańska Kuria, w powszechnej opinii mieszkańców nie zachowuje się fair wobec miasta, skarbu Państwa, a przede wszystkim społeczeństwa. Żąda horrendalnych, milionowych odszkodowań za budynki oraz działki użyteczności publicznej - m.in. szkoły. Prezydentowi powinno zależeć na wyjaśnieniu tej sprawy z korzyścią dla miasta – ale jak liczyć na jego dbałość o interesy Poznania, skoro stosunek Ryszarda Grobelnego do Kurii, jest po prostu „wazeliniarski”?
 
Dla tych, którzy mają dość 16-letnich rządów Grobelnego opcja jest tylko jedna - nieznany kandydat PO oraz władza PO w Poznaniu (Platforma obsadzi szesnastu, spośród trzydziestu siedmiu radnych w Radzie Miasta). Czy znowu wielu stwierdzi, że idzie głosować na mniejsze zło? Czy niechęć zarówno z prawej, jak i z lewej strony do Grobelnego pomoże wygrać wybory Jaśkowiakowi? Czy jednak elektorat obecnego Prezydenta się zmobilizuje i pójdzie głosować mimo zapewne nie najlepszej listopadowej pogody ?

Ludzie, którzy mnie znają zapewne wiedzą, na kogo oddam swój głos. Niezależnie od Waszych upodobań, mam wielki apel… nie tylko z uwagi na katastrofalną frekwencję w Poznaniu – głosujcie! Nic to, że w Poznaniu wybór prezydenta to jak wybór między ZUS a OFE ;)

Ileż to razy słyszę, że coś mogłoby/powinno wyglądać inaczej. To, co możecie zrobić, to wyrazić swoje zdanie przy urnie. Inna sprawa, że betonowa PKW może z Waszym zdaniem zapoznawać się bardzo długo i wnikliwie :)

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
POLECAMY 0 0"Cały dom robi we wiadra". Sławojki i wychodki w środku polskiego miasta
0 0Przekop Mierzei przyciąga turystów. Nie wszyscy się cieszą
0 0Będzie nowy serial w świecie "Star Wars". Jest mroczny zwiastun