Fot. RoGo

Zakończyła się runda jesienna w III lidze, w której gra moja Warta. Do startu w tych rozgrywkach przystępowałam z mieszanymi uczuciami – było to zupełnie nowe otwarcie, o punkty walczyła zupełnie odmieniona drużyna, z nowym trenerem. Efekt przerósł moje oczekiwania - mówiąc wprost, jestem bardzo dumna z postawy zawodników oraz pracy całego sztabu szkoleniowego.

REKLAMA
W związku z zawirowaniami po ostatnim sezonie, przygotowania zespołu mocno odbiegały od normy – do ostatniej chwili walczyłam o włączenie klubu do rozgrywek III ligi, co ostatecznie się udało. Trener Bekas miał niełatwe zadanie, aby z grupy bardzo młodych piłkarzy stworzyć ekipę, potrafiącą z powodzeniem rywalizować o ligowe punkty. Dziś widzę, że u boku starych „wyjadaczy”, jak Artur Marciniak, Michał Ciarkowski czy Alain Ngamayama, swoje talenty mogą rozwijać gracze, o których już wkrótce może być głośno nie tylko w III lidze.
Kto zasługuje na wyróżnienie? Banałem byłoby napisać, że cała drużyna. Wskazałabym zwłaszcza na Krystiana Łukaszyka, który przez pierwszą połowę rundy strzelał jak na zawołanie. Rzadko spotyka się dziś przebojowych, szybkich graczy, którzy nie boją się uderzać na bramkę praktycznie z każdej pozycji – Krystian mimo młodego wieku nie boi się brać na siebie ciężaru odpowiedzialności i niejednokrotnie w tej rundzie to jego trafienia decydowały o zwycięstwie Warty.
Udaną rundę ma za sobą także Filip Brzostowski, który podobnie jak  Łukaszyk potrafił decydować o sile naszej ofensywy. Pod koniec rundy przytrafiła nam się pewna niemoc strzelecka, ale wówczas można było zwrócić większą uwagę na poczynania naszej defensywy. Podobała mi się gra pary stoperów – Onsorge i Laskowskiego, walczących nieustępliwie o każda piłkę. Myślę, że każdy z wiernych Warcie kibiców potrafiłby wskazać w ekipie Zielonych kogoś, kto szczególnie przykuł jego uwagę – przy Drodze Dębińskiej można było oglądać ciekawe mecze, w których zazwyczaj to gospodarze dyktowali tempo gry.
 
Na pochwałę zasługują również młodsze roczniki Warty Poznań oraz wychowankowie naszej szkółki, którzy odnoszą coraz większe sukcesy, również w skali kraju. Juniorzy starsi występują w rozgrywkach prestiżowej Centralnej Ligi Juniorów razem z zespołami takimi jak Lech Poznań, Lechia Gdańsk czy Zawisza Bydgoszcz. Sześciu zawodników tej drużyny z powodzeniem zasila także zespół seniorski, w tym czterech gra systematycznie w III lidze.
Drużyna Juniora Młodszego w swej lidze zajęła drugie miejsce, co dało jej awans do baraży o wejście do Makroregionalnej Ligi Juniorów Młodszych. Te baraże rozstrzygnęła na swoją korzyść i wiosną również będzie się mierzyć z mocnymi ekipami (m.in. Lech Poznań, Lechia Gdańsk, Zawisza Bydgoszcz, Pogoń Szczecin). Warto dodać, że od rocznika 2002 wszystkie zespoły Warty Poznań zgłoszone są do rozgrywek w kategorii wiekowej starszej niż swoja. Wiele z tych drużyn mimo to corocznie zapewnia sobie awans do Ligi Mistrzowskiej i z powodzeniem w nich występuje. W poprzednim sezonie zespół rocznika 2001 zdobył Mistrzostwo Wielkopolski na finiszu ligi wyprzedzając Lecha Poznań.
Jeśli chodzi o sukcesy indywidualne warto wspomnieć o 12-letnim Mateuszu Wojciechowskim, który został powołany do kadry Reprezentacji Polski U-12 na mecz towarzyszki ze Słowacją oraz zawodnikach – Nikodemie Fiedosewiczu oraz Mateuszu Wypychu - grających zarówno w III-ligowym zespole seniorskim  oraz Centralnej Lidze Juniorów, którzy z kolei zostali powołani przez PZPN na konsultacje Reprezentacji Polski.
 
W rundzie wiosennej z pewnością nie zejdziemy z obranej przed sezonem drogi. Nadal będziemy stawiać na młodych piłkarzy (w dużej mierze na naszych wychowanków). Często spotykam się z pytaniem: „Czy chcecie właściwie awansować?”. Pewnie, że chcemy. Sęk w tym, że ewentualna gra w II lidze wiąże się z większymi inwestycjami w infrastrukturę – konieczne jest m.in. zadaszenie trybuny. Koszty utrzymania drużyny w II lidze są zdecydowanie większe, niż w III (według naszych wyliczeń, to minimalnie ok. 1 100 000 zł w skali sezonu), więc na razie musimy skupić się na budowaniu tego budżetu.
Pozwalając też sobie na pewien ogólny wniosek – poziom gry w II i III lidze jakoś diametralnie się nie  różni. Można zaobserwować ogólną tendencję, że kluby coraz częściej stawiają na młodszych zawodników, a mniej na obcokrajowców.  W obu ligach można trafić na utalentowanych graczy, którzy z powodzeniem poradziliby sobie w Ekstraklasie, jak i takich, którzy nadają się wyłącznie do przenoszenia mebli.