Bankier.pl

„Aby pomóc Grecji w kryzysie jest możliwość adoptowania Greka za jedyne 500 euro. Grek będzie robić za ciebie wszystko na co nie masz czasu. Spać za ciebie do jedenastej, chodzić za ciebie na kawę, odbywać poobiednią sjestę, aa wieczorem siedzieć za ciebie w uroczej knajpce. Ja już adoptowałem i mam luz- mogę zapier…. Od rana do wieczora! Oferta ważna tylko do końca roku lub do wyczerpania zapasów!”

REKLAMA
Taka oto wiadomość zaszczyciła moją skrzynkę odbiorczą w telefonie jakiś czas temu.
Śmiać się czy płakać?
Grecja to przykład państwa, gdzie brak reform doprowadził do ogromnych zaburzeń gospodarki tego kraju. Pierwsze symptomy zachwiania równowagi gospodarczej Grecji dostrzegano już przed przyjęciem wspólnej europejskiej waluty – Euro w roku 2001.
Według ekonomistów:
„Wśród przyczyn kryzysu wskazuje się preferencyjne traktowanie przedsiębiorstw państwowych w sprawie ich finansowania, wysoki poziom regulacji rynku pracy, strukturę systemu ubezpieczeń społecznych prowadzącą do nadmiernego rozwoju drobnej przedsiębiorczości oraz brak przejrzystości instytucjonalnej i legislacyjnej a także niefrasobliwą politykę fiskalną”
Ale dość już o genezie kryzysu- pomówmy o tym, co w praktyce różni nas Polaków od potencjalnego Greka – nazwijmy go na potrzeby wpisu- Apollo.
Z informacji przekazanych od Polaków pracujących w Grecji, Apollo kiedy zatrudniony jest w ramach pracy sezonowej (na jednej z pięknych greckich wysp) i spełnia się w roli barmana, kelnera, kucharza lub pracuje w wypożyczalni sprzętu wodnego, wypożyczalni aut czy w miejscowym biurze podróży organizującym wycieczki fakultatywne otrzymuje za swoją pracę wynagrodzenie. Na razie tak jak każdy pracujący Polak- nic dziwnego- praca musi być wynagradzana.
Jednak jest pewna zasadnicza różnica- sezon nie trwa cały rok! A wynagrodzenie naszego Apollo wpływa na jego konto przez 12 miesięcy . Nie jest to wprawdzie ta sama kwota, jednak spokojnie wystarcza na godziwe życie, podróże i zabawy, na które ma wiele czasu podczas „braku sezonu”. Opieka socjalna zadbała tu wzorowo o dobro obywatela.
Będąc w Grecji (na wyspie Kos) zwróciłam uwagę na niedokończone budynki mieszkalne- tu drut wystaje, tam brakuje elewacji. Zastanawiałam się, czy to przez brak funduszy, czy też Grecy wolą inwestować w wykańczanie wnętrz domów, przez co oszczędzają na zewnętrznych elementach.
Jednak odpowiedź jest zupełnie inna! Apollo pozostawiając nie dokończone prace związane z budową domu, nie ponosi kosztów związanych z płaceniem podatku, przez to cierpi gospodarka, ale za to nasz Apollo ma więcej euro w portfelu.

Reforma emerytalna w Polsce w ostatnim czasie wzbudziła spore kontrowersje, praca do 67 roku życia, przeraża każdego kto pracuje na etacie. Wielu Polaków nie wyobraża sobie 67 latka który obsługuje klienta w banku, jest dentystą lub pielęgniarzem. Za to nasz wspominany wcześniej Apollo – nie ma tego zmartwienia, bowiem faktycznym momentem przechodzenia na emeryturę Greka jest wiek 53 lat.
Zgodnie z przeczytanym w ostatnim czasie artykule w poczytnej polskiej gazecie nasz Apollo, który zatrudniony byłby w państwowej firmie (co jest marzeniem większości obywateli Grecji ) dodatkowo mógłby liczyć na inne gratyfikacje prócz standardowej pensji.
W przeliczeniu na polskie złote:
Ok. 550 zł - na korzystanie z darmowej stołówki
Tyle w greckich zakładach naftowych dostają, miesięcznie pracownicy na korzystanie z firmowego sklepiku i... darmowej stołówki
Ok. 4000 zł - za pracę z faksami
Tyle miesięcznie dostają pracownicy zakładów energetycznych DEI za pracę w niekorzystnych warunkach... z faksami
ok. 2700 zł - za dobrą pracę
Tyle dostają urzędnicy ministerstwa sprawiedliwości za... skuteczne prowadzenie urzędowych spraw
ok. 1400 zł - za punktualność
Tyle miesięcznie dostają pracownicy zakładów komunikacyjnych za... punktualne stawianie się do pracy
ok. 1900 zł - na mycie rąk
Tyle miesięcznie dostają kolejarze greckich zakładów kolejowych OSE na... mycie rąk

ok. 300 zł - za brak windy

Tyle miesięcznie dostają państwowi urzędnicy za pracę na piętrze, jeśli w ich urzędach nie ma wind
Dodatkowo 13 pensja na koniec roku i obowiązkowa 14 pensja na święta i wakacje….
Nie ma się co dziwić zatem, że nastąpił ogromny gospodarczy kryzys, nie dziwi również fakt dlaczego Grecy wychodzą na ulice- długo żyli w raju, przyzwyczajeni do słów ” to mi się należy”- więc zupełnie nie rozumieją dlaczego mieliby pogarszać sobie standard życia poprzez obcinanie im pensji, emerytur, wymóg płacenia podatków…
Tylko czy Wspólnota Europejska długo to wytrzyma?