fot. PZPN

Jest sporo firm, które specjalizują się w kruszeniu betonu. Po krótkim szukaniu w google, w samym Poznaniu znalazłam kilka takich ofert. Niestety nie ma takiej firmy, która skruszy beton znajdujący się w stolicy, przy ul. Bitwy Warszawskiej. A szkoda, wtedy byłoby łatwiej, szybciej i przyjemniej. Teraz pozostają nam tylko wybory.

REKLAMA
Wiemy już, kto będzie kandydował na nowego Prezesa PZPN, bo o tym rzecz jasna mowa. Panowie: Boniek, Kosecki, Antkowiak, Kręcina i Potok powalczą o stanowisko osoby, która przez najbliższe lata będzie firmować swoją twarzą wszelkie sukcesy i (chyba zwłaszcza) porażki polskiego futbolu.
Nie jest tajemnicą, że udzieliłam rekomendacji Koseckiemu, Antkowiakowi i Kręcinie. Proszę nie mylić rekomendacji z oddaniem głosu. Jako klub pierwszoligowy będę mogła oddać jeden głos podczas wyborów, które odbędą się 26 października. Rekomendacja natomiast to wskazanie maksymalnie trzech osób, aby mogły zostać kandydatami na Prezesa PZPN. Szczególnie wybór ostatniego z nich wzbudził największe kontrowersje. Najlepszy był komentarz : „co ją kręci w Kręcinie?” Dobre, dobre ha, ha! A więc krótkie uzasadnienie: z Panem Zdzisławem spotkałam się dwukrotnie w Poznaniu. Jako jedyny z wszystkich kilkunastu Panów pofatygował się do stolicy Wielkopolski aż dwukrotnie (Pan Jagodziński pojawił się na obchodach stulecia) i wysłuchał moich propozycji zmian, jednocześnie prezentując swoje pomysły dotyczące reform w I lidze i w PZPN. Przydzieliłam Panu Kręcinie rekomendację, choć nie ukrywam, że do wyłonienia kandydata, na którego oddam mój cenny głos jest jeszcze długa droga.
Poza Prezesem, wybranych zostanie osiemnastu członków zarządu. Już teraz zaczyna się wojna, która potrwa aż do przedwyborczej nocy, z 25 na 26 października. Do piłki wkrada się polityka, będzie decydowało przekazywanie poparć poszczególnym kandydatom przez pozostałych, rozpocznie się walka o stołki.
Być może jeden, dwóch, max trzech kandydatów zrezygnuje przed wyborami, a swoje poparcie przekaże innemu. Wtedy moje rekomendacje nie pójdą na marne. A rekomendowani przeze mnie wesprą jednego właściwego (dla Klubów) kandydata, który będzie miał największe szanse wygrać wybory. Możliwości jest wiele. Kto będzie w finale? Czy Pan Boniek mający największe poparcie kibiców? Czy Pan Kosecki, który jak na razie merytorycznie według mnie najlepiej wypadł podczas swojej wypowiedzi przed prezesami klubów Ekstraklasy i I ligi? A może Pan Antkowiak dobrze znany nam w Poznaniu, ale mniej w Polsce? Pan Kręcina, który stara się oczyścić swój wizerunek? O Panu Potoku dowiedziałam się z gazet, nie prosił mnie o rekomendacje, chociaż był delegatem podczas naszego meczu z Kolejarzem Stróże.
Tak jak większość osób zainteresowana krajowym futbolem, uważam ze potrzebne są zmiany. Przed ostatecznym przekazaniem mojego głosu, chcę spotkać się z kandydatami. Niewykluczone, że ostatecznie będę musiała iść na kompromis, ponieważ PLP i Ekstraklasa chciałyby mieć wspólny, spójny, decydujący głos w sprawie wyboru nowego sternika PZPN. Obie piłkarskie instytucje chciałyby, aby to ich głos, a nie stanowisko "terenu" czyli związków, zadecydował o wyborze nowego szefa związku.
Czy wspomniany wyżej "teren" będzie chciał zmian? Czy dla regionalnych działaczy ważniejsze będzie dobro piłki nożnej w Polsce, czy ich własne, ciepłe posadki? Związkowi potrzebna jest zmiana wizerunku, ale uważam, ze można zmian dokonać powoli, na zasadzie ewolucji. Nie rewolucji. Na rewolucję w tej skostniałej strukturze nikt się nie zgodzi i rewolucja może od razu spalić na panewce. Uważam, że w PZPN powinno być tak jak w drużynie piłkarskiej - potrzebni są starsi, doświadczeni, ale zdecydowanie też młodsi, bardziej kreatywni, z pomysłami i chęcią działania.
Zamierzam każdemu z kandydatów osobiście zadać jak najwięcej pytań. Nie ukrywam, że pozwolę sobie ich nieco "przemaglować". Oto niektóre z nich:
- czy będzie Pan dążył do zmiany systemu szkolenia dzieci i młodzieży w porozumieniu z rządem i utworzeniu wspólnego programu? Co zamierza Pan w tym kierunku zrobić i kiedy ? Jaki jest Pana pomysł na ten nowy system?
- czy ma Pan pomysł na podniesienie jakości pracy piłkarskich arbitrów, która stoi na skandalicznie niskim poziomie?
- co zmierza Pan zrobić dla rozwoju I ligi?
- dlaczego PZPN wynajmuje biura tak drogo? Dlaczego nie wynajmie biur na Stadionie Narodowym? Po co związek chce budować nową siedzibę za tak wysoką kwotę?
- kogo widzi Pan na stanowiskach wiceprezesów i dlaczego akurat te osoby?
- jaki jest Pana stosunek do obcokrajowców w kadrze narodowej (tzw. „farbowanych lisów”)?
- po co tyle specjalistycznych komisji w PZPN? bierze Pan pod uwagę redukcję etatów?
- czy jako nowy Prezes zakłada Pan obniżenie kosztów opłat transferowych ponoszonych przez kluby na rzecz okręgowych ZPN?
- co sądzi Pan o zmianie ordynacji wyborczej do zarządu PZPN (propozycja parytetu : 9 osób z klubów i 9 ze związku)?
- jakie zarobki powinien mieć Pana zdaniem Prezes?
- jakie inne ma Pan plany zmian w PZPN?
Drodzy czytelnicy mojego bloga - obiecuję zadać kandydatom także najsensowniejsze pytania, spośród tych, które zawrzecie w komentarzach do tego tekstu.
Pamiętajmy, że nasz beton pewnie nie skruszy się od razu. Czuję jednak nieśmiały powiew zmian.