O autorze
Szczęśliwa mama szóstki dzieci, rodowita Poznanianka, kobieta biznesu, prezes klubu piłkarskiego Warta Poznań S.A., prezes spółki budowlano-deweloperskiej Family House, kiedyś modelka. Jedna z najbardziej wpływowych kobiet w Polsce i w świecie piłki nożnej. Na swoim blogu poruszam tematy sobie bliskie: sport, zdrowy tryb życia, macierzyństwo i polityka.

O ubogiej ofercie telewizji słów kilka

Włączony czy też nie - często wychodzi na to samo...
Włączony czy też nie - często wychodzi na to samo...
Przeglądając ostatnio polskie stacje telewizyjne, skacząc przez wszystkie po kilka razy, ponieważ nic nie przyciągnęło mojej uwagi, stwierdziłam, że naprawdę nie ma czego oglądać.


Jak już się uda nie trafić w reklamę, najczęściej środków na wzdęcie lub na zwiększenie potencji, to trafiamy na:

1. Wszelakiego rodzaju show z "gwiazdami" czy tez innymi osobami, które tańczą, śpiewają, pokazują rożne inne talenty, z lepszym lub gorszym skutkiem. Oprócz tego "show modelkowe", wszystko przejaskrawione, przesadzone, niewiele mające wspólnego z rzeczywistością. Podane w sposób, aby wzbudzać w uczestnikach i widzach najsilniejsze emocje jak zazdrość, nienawiść, pokazywać rywalizację po trupach do celu, płacz, łzy. Czyli im wiecej skrajnych emocji koło siebie tym lepiej. Dziękuje, ale te programy ogladane po raz pierwszy były ciekawe, ale teraz już nie są. No i nic, kompletnie nic nie wnoszą. Omijam.


2. Seriale polskie, tasiemce. Nie wiem, kto je ogląda, kto ma na to czas, nie znam aktorow w nich wystepujacych, ale ostatnio było glosno o dramatycznej śmierci jej i jego w jednym z nich, nie pamietam tytułu. Zastanawia mnie, co jest w tym ciekawego ? Ja z tych naszych rodzimych produkcji mogłam znieść "Nianie Franie" i "Kiepskich". Przynajmniej można się było pośmiać. Ale te wszystkie inne ciągnące się w nieskończoność melodramaty? Zdecydowanie nie dla mnie. Co nie znaczy ze zagraniczne seriale uważam za lepsze. Podobny poziom. Nie oglądam.


3. Wiadomości. Najlepiej jak przydarzy się jakaś tragedia czy wypadek. Śmierć zbiorowa lub morderstwo. Wtedy temat jest wałkowany 24h na dobę przez kilka lub kilkanaście dni. Wszystkie inne sprawy schodzą na dalszy plan. Relacja z miejsca zdarzenia pokazywana jest na okrągło, i to w kółko to samo, minuta po minucie, potem wywiady i narady z różnymi osobami, związanymi lub też nie z daną sprawą. I debaty, a co by było gdyby, a dlaczego jest tak, a nie inaczej, a co widział świadek, a co widział inny. No po prostu robi się niedobrze... I tu można jeszcze dodać sprawę krzyża, którą media wałkowały tak długo i tak skutecznie, ze wzrost Vatu przy krzyżu był zupełnie nieistotny. Ale chcąc nie chcąc, programy informacyjne oglądam, by z tego całego chaosu wyłowić najistotniejsze informacje.


4. Wszelkiego rodzaju rozmowy z gośćmi, przeważnie znanymi, politykami, piosenkarzami, aktorami, tancerzami, itd. Co do polityków: myślę, ze należy posłuchać co mają do powiedzenia, bo to ważne dla każdego z nas, kto nami rządzi, ale czasami forma rozmowy pozostawia wiele do życzenia. Dziennikarz powinien być bezstronny, zachować dla siebie swoje zdanie i powściągać swoje emocje, a coraz częściej jest na odwrót. Tak było gdy Pan Lis rozmawiał kiedys z Jarosławem Kaczyńskim, a Pani Kolenda-Zaleska z Krzysztofem Rutkowskim. I nie ważne czy ja akurat jestem bardziej po stronie danego rozmówcy, czy przeciw. Dziennikarz powinien tak przedstawić dany temat i swojego gościa, aby widz mógł sam wyrobić sobie zdanie na dany temat. Inna sprawą są rozmowy towarzyskie typu: podobam się Tobie? Bo Ty mi bardzo. A dlaczego byłaś/byłeś z nim/nią? A dlaczego już nie jesteś? Czy to prawda ze? Itp itd (Kuba Wojewódzki show i inne). Na początku, było to coś nowego, interesującego, ale ja mam już dosyć. Omijam. Politycznych rozmów, jak trafię na ciekawą, to nie omijam.

5. Programy sniadaniowe, czyli życie w pigułce, o wszystkim bardzo króciutko i po troszeczku, czyli: psy, dzieci, ekologia, gwiazdy, eksperci, moda, gotowanie, pogoda, stosunki plciowe i emocjonalne... Szybkie i zgrabne przeskakiwanie z tematu w temat, byle ze skrajnego w skrajny, w sumie dużo kwestii poruszonych, ale w takim tempie, że nie wiem, czy coś z tego w głowie zostaje. W mojej nie za bardzo. Więc to strata czasu. Nie oglądam.

No i co jeszcze pozostaje? Oprócz filmów?

Mi brakuje wiadomości z innych krajów całego świata. Co się dzieje na świecie? Polska telewizja traktuje te informacje bardzo pobieżnie. Np. co dokladnie się dzieje w Grecji, Włoszech, Hiszpanii, Portugalii? Brakuje mi programów przyrodniczych, także o naszej kulturze, o innych kulturach. O historii Polski, ogółem o historii, o wynalazkach, o podróżach, ciekawych miejscach na świecie, o wulkanach, dinozaurach, o trudnych wyprawach, o wyzwaniach...

A może są takie programy, a ja ich nie widzę, mam pecha, bo wieczorem gdy mam czas na oglądanie TV to akurat nie ma ich na antenie?

Pewnie, zawsze mogę wejść na Animal Planet, National Geographic czy CNN. I tak robię.

A jak Wy uważacie? Potraficie znaleźć coś dla siebie?

Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie

Oceń ten artykuł:

Trwa ładowanie komentarzy...
Bella Happy Pants 0 0Wiedza ratuje życie. Tych lekcji z pierwszej pomocy nie możesz pominąć
Subway 0 0Subway przyjazny weganom? Znana sieć podąża za trendami i mocno rozszerza menu
ASZdziennikTefal 0 0Oszustwo w akcji sprzątania parków narodowych. Mieli posprzątać tylko jeden, posprzątają wszystkie
O TYM SIĘ MÓWI 0 0"Przez WOT poczuliśmy się jak śmiecie". Żołnierz mówi, dlaczego jego koledzy rezygnują z wojska
0 0Piękny gest amerykańskiego aktora wobec Piotra Woźniaka-Staraka w Gdyni
0 0Zabawna wpadka Kożuchowskiej. Przyjęła oświadczyny na czerwonym dywanie
0 0O pracy w tym miejscu marzą setki osób. Tylko oferta dla stolarza wzbudziła drwiny
Bella Happy Pants 0 0Mniej powodów do zmartwień. 5 gadżetów – twoje dziecko będzie bezpieczniejsze